FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Całowanie a wiara.
Autor Wiadomość
samiel 



Wiek: 34
Dołączył: 17 Sty 2007
Posty: 16
Skąd: Warszawa
Wysłany: 17-01-2007, 18:16   Całowanie a wiara.

Chciałbym poznać wasz pogląd na temat całowania z płcią przeciwną. Czy są wg. was jakieś granice w całowaniu drugiej osoby. Gdzie je stawiacie. Czy na :

1.Pocałunku w policzek
2.Pocałunku w usta z zamkniętymi ustami
3.Pacałunku czułym delikatnym z lekko otwartymi ustami (muskającymi wargi partnerki\partnera)
4.Pocałunek z językiem namiętny tzw. francuski.

Ciekaw jestem waszych opinii jako chrześcijan.
_________________
Jeśli zaś ktoś posunąłby się do tego, że bliźniego zabiłby podstępnie, oderwiesz go nawet od mego ołtarza, aby ukarać śmiercią.

Księga Wyjścia 21,14
 
     
zosia 



Wyznanie: Katolik
Pomogła: 74 razy
Wiek: 67
Dołączyła: 31 Maj 2005
Posty: 12035
Skąd: Lublin
Wysłany: 17-01-2007, 19:03   

Nie ważna technika, ale intencja z jaką się całujesz.
Pocałunek czasem wyraża szacunek (np. pocałunek w rękę), czasem czułość i opiekę (np. rodzicielskie całowanie w czółko, policzek), czasem ma dodać odwagi, wyrazić, że jesteś z kimś (przyjacielski pocałunek w policzek).
Pozostałe twoje opisy pocałunków już mają charakter wyrażania namiętności i zachęty do seksu. W małżeństwie - zawsze wskazane, ale w normalnych relacjach międzyludzkich nie powinno ich być, bo w efekcie są kuszeniem do grzechu.
 
 
     
parsylioo 



Wyznanie: Katolik
Pomógł: 3 razy
Wiek: 27
Dołączył: 05 Lut 2006
Posty: 2034
Skąd: żywiecczyzna
Wysłany: 17-01-2007, 20:20   

zosia napisał/a:
Pozostałe twoje opisy pocałunków już mają charakter wyrażania namiętności i zachęty do seksu. W małżeństwie - zawsze wskazane, ale w normalnych relacjach międzyludzkich nie powinno ich być, bo w efekcie są kuszeniem do grzechu.


Cholernie mi z tym źle, ale ... nie mogę się z Tobą zgodzić Zosiu...
Pocałunek w usta nie jest kuszeniem do grzechu, raczej okazaniem czułości. Tak całują się ludzie, których łączy coś więcej niż koleżenstwo czy przyjaźń.


zosia napisał/a:
Nie ważna technika, ale intencja z jaką się całujesz.


Tu zgadzam się w 100%
ważne jest by z pocałunku nie robić zjawiska normalnego czy zabawy. Całuje bo czuje, jeśli chce się pobawić to kupuje sobie kloci LEGO
_________________
"Czeka Cię niezwykłe życie. Jeśli zechcesz"
 
     
tobi 



Wiek: 34
Dołączył: 22 Gru 2006
Posty: 466
Skąd: z Łodzi ;)
Wysłany: 17-01-2007, 21:48   

Chm... Jest tu pewien haczyk, :D mianowicie to co pisała zisia jest po części prawdą i to co parsylioo też. Otóż, to fakt, nawet jeśli jesteś z kimś w bliskich emocjonalnych relacjach, wiesz że masz problem z seksem i jesteś podatny na ten grzech, a mimo to całujesz się namiętnie i to cię podnieca - to już grzech (Mat. 5:27-28 ). Tak więc to zależy tylko od ciebie! Jeśli potrafisz to kontrolować, albo nie ma problemu to nie widzę nic w ty zdrożnego żeby ze swoją dziewczyną całować się namiętnie "po francusku" o ile oczywiście jesteś szczery sam przed sobą.
_________________
Miłuj swego brata Gość, a będziesz trwać w światłości... :pytul: (por. 1 Jan 2:10)


Zanim góry powstały, zanim stworzyłeś ziemię i świat,
od wieków na wieki Tyś jest, o Boże!
(Ps. 90:2)
Ostatnio zmieniony przez tobi 18-01-2007, 00:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
zosia 



Wyznanie: Katolik
Pomogła: 74 razy
Wiek: 67
Dołączyła: 31 Maj 2005
Posty: 12035
Skąd: Lublin
Wysłany: 18-01-2007, 00:04   

parsylioo napisał/a:
Cholernie mi z tym źle, ale ... nie mogę się z Tobą zgodzić Zosiu...
Pocałunek w usta nie jest kuszeniem do grzechu, raczej okazaniem czułości. Tak całują się ludzie, których łączy coś więcej niż koleżenstwo czy przyjaźń.


Wyraziłam się nieściśle, bo nie określiłam jakie dokładnie pocałunki uważam za złe. Otóż nie powiedziałam że pocałunek w usta jest zły. Przecież i z mamą całujesz się w usta. :-D Natomiast te muskania ustami czy "francuskie", to już gra wstępna. Jak kto panuje nad swoją seksualnością do tego stopnia, że potrafi na tym poprzestać, to w porządku. Ale w grę wchodzą tu dwie osoby całujące się. Ty się załóżmy opanujesz, ale dziewczyna nie lub odwrotnie. Zawsze potem któreś zrobi coś więcej niż gest czułości i stwarza się okazja do grzechu. Nie mówię: nie całujcie się, ale trzeba wiedzieć co czym grozi i kontrolować swoje zachowanie.
 
 
     
reliance1 



Pomógł: 1 raz
Wiek: 38
Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 287
Skąd: Opole
Wysłany: 18-01-2007, 12:47   

zosia napisał/a:
Nie mówię: nie całujcie się, ale trzeba wiedzieć co czym grozi i kontrolować swoje zachowanie.


Można się całować i można się całować!!!Dwie zasadnicze sprawy jak wyżej wymieniono!!Niech każdy pilnuje siebie i bedzie dobrze :-D
_________________
www.alberto.pl
 
     
katjusza 



Wyznanie: Katolik
Pomogła: 2 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 19 Kwi 2006
Posty: 1298
Skąd: sosnowiec
Wysłany: 18-01-2007, 14:56   

Ja uwielbiam pocałunki w nosek :parasol: albo delikatne cmoknięcia w usta.
Uważam, że są okazaniem ogromnej czułości i co tu owijać w bawełnę... są słodkie!!! :roll:

"Francuskie" pocałunki również są przyjemne, ale wyrażają już namiętność i potrafią naprawdę rozpalić partnerów. Dlatego jeśli człowiek nie potrafi się kontrolować i w odpowiednim momencie przerwać tych przyjemności to wiadome chyba do czego to prowadzi :szok: :wink:
_________________
"Narzekałem, że nie mam butów, dopóki nie spotkałem człowieka, który nie miał stóp. "
— James Matthew Barrie
 
 
     
parsylioo 



Wyznanie: Katolik
Pomógł: 3 razy
Wiek: 27
Dołączył: 05 Lut 2006
Posty: 2034
Skąd: żywiecczyzna
Wysłany: 18-01-2007, 14:57   

tobi napisał/a:
całujesz się namiętnie i to cię podnieca - to już grzech


własnie to jest to, o czym pisała Zosia - intencja. Jeśli całuje drugą osobę z tego powodu bo czuje sie przez to wspanaile podniecony to jest to niedobre, grzech! Tak samo jakbym pomagał pewnej staruszce nie dlatego żeby biedną odciążyć, ale żeby uzyskać tylko i wyłącznie dla siebie korzyść w tym przypadku materialną, a nie duchową czy fizyczną.

Cytat:
Zawsze potem któreś zrobi coś więcej niż gest czułości i stwarza się okazja do grzechu. Nie mówię: nie całujcie się, ale trzeba wiedzieć co czym grozi i kontrolować swoje zachowanie.


Święte słowa!!!! Wiedziałem, że zosieńka musiała coś źle sprecyzować bo ja zawsze się z nią zgadzam :)
_________________
"Czeka Cię niezwykłe życie. Jeśli zechcesz"
 
     
Ismael777 



Wiek: 33
Dołączył: 01 Cze 2005
Posty: 23
Skąd: kto to wie?
Wysłany: 22-01-2007, 09:35   

Musze powiedzieć Mojej Ukochanej że nie możemy sie spotykać do ślubu , bo jeszcze sie przypadkiem pocałujemy....

Ludziki co wy, przecież na tym polega miłość żeby całować tą osobe którą sie kocha,

Teraz nie wolno sie całować a po ślubie może nie wolno spać bez piżamy i na oddzielnych łóżkach najlepiej w innych pokojach , jejuśku Kochani przecież to nie normalne,

Nikt nie jest z nas z drewna (no chyba że PInokio) ale jak by Moja Mała od czasu do czasu nie pocałowała mnie tak właśnie NAMIĘTNIE
i żę tak napisze z JĘZYKIEM, to pomyślałby że mnie nie kocha i żę myśli o zakończeniu naszego związku,

POCAŁUNEK TO NIE SEKS !!! Troche normalności.

Nie ma nic słodszego na tym świecie jak przytulenie sie do tej ukochanej osoby i pocałowanie jej tak, żeby czuć sie tym, jedynym obadzonym Jej miłością.

całować nie przestane :p
nawet wtedy gdy bede starym dziadkiem :P

P.S.
dla pewnego Gościa tego forum...

Dziekuje Ci Malutka - zobacz co wypisuje sam sie dziwie że takie rzeczy siedzą w sercu :*
_________________
NO HOPE = NO FEAR
 
 
     
tobi 



Wiek: 34
Dołączył: 22 Gru 2006
Posty: 466
Skąd: z Łodzi ;)
Wysłany: 22-01-2007, 09:44   

katjusza napisał/a:
"Francuskie" pocałunki również są przyjemne, ale wyrażają już namiętność i potrafią naprawdę rozpalić partnerów. Dlatego jeśli człowiek nie potrafi się kontrolować i w odpowiednim momencie przerwać tych przyjemności to wiadome chyba do czego to prowadzi

Katjuszka, po prostu w samo sedno! Wszystko zaczyna się bowiem od tego czy zamy swoje możliwości i gdzie postawimy sobie granice Ismaelu777
_________________
Miłuj swego brata Gość, a będziesz trwać w światłości... :pytul: (por. 1 Jan 2:10)


Zanim góry powstały, zanim stworzyłeś ziemię i świat,
od wieków na wieki Tyś jest, o Boże!
(Ps. 90:2)
 
 
     
czArny 



Wyznanie: Katolik
Pomógł: 5 razy
Wiek: 31
Dołączył: 30 Maj 2005
Posty: 1429
Skąd: mnie sie TO wzięło?
Wysłany: 22-01-2007, 09:45   

Hej Stary :)
I własnie o tym my cały czas tu mówimy. W samym pocałunku nie ma nic złego.
katjusza napisał/a:
"Francuskie" pocałunki również są przyjemne, ale wyrażają już namiętność i potrafią naprawdę rozpalić partnerów. Dlatego jeśli człowiek nie potrafi się kontrolować i w odpowiednim momencie przerwać tych przyjemności to wiadome chyba do czego to prowadzi

Chodzi o pewną kontrole. O to by w odpowiednim momencie powiedzieć: stop. Jeżeli człowiek tego nie potrafi to wątpie zeby wytrzymał w czystości do ślubu. Jeśli potrafi to... miłego całowania :-D
_________________
Umarłem dzisiaj
oddałem swoje życie!
 
 
     
Ismael777 



Wiek: 33
Dołączył: 01 Cze 2005
Posty: 23
Skąd: kto to wie?
Wysłany: 22-01-2007, 18:22   

A dziekować :) przekazać Małżonce pozdoriwenia :) Prosze :)
_________________
NO HOPE = NO FEAR
 
 
     
samiel 



Wiek: 34
Dołączył: 17 Sty 2007
Posty: 16
Skąd: Warszawa
Wysłany: 25-01-2007, 18:36   

Jeżeli dopuszczacie całowanie francuskie nie prowadzące do stosunku, to ciekaw jestem co myślicie na temat pettingu pod kontrolą nie doprowadzającego do stosunku ?

ps.Ja osobiście nie jestem uznaje czystości przedmałżeńskiej, żeby było jasne :)
_________________
Jeśli zaś ktoś posunąłby się do tego, że bliźniego zabiłby podstępnie, oderwiesz go nawet od mego ołtarza, aby ukarać śmiercią.

Księga Wyjścia 21,14
 
     
Szemkel 



Wiek: 33
Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 259
Skąd: Drugie Niebo
Wysłany: 26-01-2007, 15:18   

Moim zdaniem granicą jest całowanie w rejony międzypośladkowe :mrgreen:

Przepraszam za nieco wisielczo-kloaczny humor, ale pisząc z pracy miewa się czasem taki dzień ... mimo, że nie jest to poniedziałek!

A tak zupełnie na poważnie ... pocałunek to jedyna forma pieszczot dopuszczana w kościele. Fakt, że nie przy wszystkich okazjach, ale jednak!

Baruch ata Adonai!

Ps. A ja tam samielu się myję ;)
_________________
"(...) Szemkel, Szemkel - sarkają aniołowie, dlaczego nie jesteś doskonały? (...) lecz czarny, nerwowy, w starej, wyleniałej aureoli ..."
 
     
Paweł84 



Wiek: 33
Dołączył: 19 Sty 2007
Posty: 87
Skąd: Wrocław Szlachecki
Wysłany: 27-01-2007, 18:43   

Francuski pocałunek może (i zazwyczaj tak się dzieje) prowadzić do najzwyklejszego podniecenia seksualnego przejwaiającego sie o ubu płci w sposób wiadomy (choć różny). No więc pytanie brzmi: czy samo podniecenie jest już grzeszne, czy tylko li akt? Pocałunek jest zatem środkiem do podniecenia (oczywiście jest także manifestem miłości, przyjaźni et cetera, tyle że raczej jest to pocałunek innego rodzaju, powiedzmy- w skali do stopnia 3. opisanego przez fana JKM;). Zatem trzeba jasno określić- czy podniecenie (nieskonsumowane, powiedzmy) jest czymść złym, a nie sam pocałunek (francusky).
_________________
2Tm2,3
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group