FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Z kazań Dawida Wilkersona
Autor Wiadomość
Shoora 



Wyznanie: inne protestanckie
Pomogła: 7 razy
Wiek: 60
Dołączyła: 30 Maj 2005
Posty: 1927
Skąd: Kalisz
Wysłany: 06-12-2012, 20:52   

WYWYŻSZAMY IMIĘ JEZUSA CHRYSTUSA NASZEGO PANA!
by David Wilkerson

Ktoś czytający te słowa potrzebuje dotknięcia Jezusa. Kiedy Pan usługiwał
tu na ziemi, to uzdrawiał i podnosił przybitych, dotykając ich. Kiedy Jezus
dotknął teściowej Piotra, "gorączka ją opuściła." On dotknął
trumny martwego dziecka i chłopiec wrócił do życia. Dotknął oczu ślepych
ludzi i ci otrzymali wzrok. Dotknął uszu głuchego, i ten nagle zaczął
słyszeć. Rodzice przynosili dzieci do Jezusa, "żeby się ich dotknął."
Jego delikatny dotyk wszystko zmieniał. Mnóstwo ludzi przynosiło do Niego
swoich chorych i kalek, a Jezus poświęcał czas, żeby wyciągnąć rękę i
dotknąć ich wszystkich i uzdrowić.

Jeżeli naprawdę znasz osobiście Pana, to poznałeś i odczułeś dotknięcie
ręki Jezusa. W czasach osamotnienia, zniechęcenia, zamieszania, czasach tak
bolesnych i niepewnych wolałeś z głębi twojej duszy: "Panie Jezu,
potrzebuję Twojego dotknięcia. Potrzebuję odczuć Twoją obecność.
Przyjdź Jezu i dotknij moją spragnioną duszę."

Niektórzy potrzebują dotknięcia Jezusa dla swojego umysłu. Szatan
przyszedł ze swoimi bezbożnymi zwierzchnościami, żeby cię niepokoić i
obciążać umysł myślami, które pochodzą z piekła – myślami niewiary,
myślami przeciwnymi Chrystusowi, myślami strachu, myślami o tym, że jesteś
niegodny i że Bóg ciebie nie kocha. Uczciwi wierzący powiedzą ci, że
przeżywali takie same ataki na swój umysł. Szatan jest zdecydowany, żeby
zniszczyć naszą wiarę i naszą ufność w Panu.

W Biblii czytamy, że dotknięcie Jezusa przychodziło jako odpowiedź na
wołanie. Nie ma dowodu na to, że On kiedykolwiek zignorował albo odrzucił
takie wołanie. On też nie odrzuci twojego wołania, ale łaskawie odpowie na
twoją potrzebę. W Ew. Mateusza 8 czytamy o trędowatym, który przyszedł do
Niego i wołał;" Panie, jeżeli chcesz, możesz mnie oczyścić." Jezus
wyciągnął rękę i dotknął go, mówiąc: "Chcę, bądź oczyszczony. I
natychmiast został oczyszczony z trądu."

Znajdź dzisiaj miejsce sam na sam z Jezusem i powiedz Mu to, co powiedział
ten trędowaty: "Panie, Ty możesz. Oczyść mnie." Potem oczekuj, że ten,
który nie ma względu na osoby, dotknie i uzdrowi ciebie, twój umysł, twoje
ciało, duszę i ducha. Ręka Pana jest wyciągnięta do ciebie, ale On czeka
na to wołanie w potrzebie, wołanie o pomoc, które jest równocześnie
wołaniem z oczekiwaniem.

"Lecz Egipcjanie źle się z nami obchodzili, uciskali nas i nakładali na
nas ciężką pracę przymusową, My zaś wołaliśmy do Pana, Boga naszych
ojców, i Pan wysłuchał naszego głosu, i wejrzał na naszą udrękę i
mozół oraz na nasz ucisk i wyprowadził nas Pan z Egiptu ręką możną i
podniesionym ramieniem wśród wielkiej zgrozy, znaków i cudów i
przyprowadził nas na to miejsce i dał nam tę ziemię, ziemię opływającą
w mleko i miód" (5 Mojż. 26:6-9).
_________________
Shoora
__________________________
nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej <><
 
 
Shoora 



Wyznanie: inne protestanckie
Pomogła: 7 razy
Wiek: 60
Dołączyła: 30 Maj 2005
Posty: 1927
Skąd: Kalisz
Wysłany: 24-02-2013, 08:14   

JEDYNY SPOSÓB BY STAĆ SIĘ ŚWIĘTYM
by David Wilkerson
[May 19, 1931 - April 27, 2011]

Nie można osiągnąć świętości w oczach Bożych poprzez własne wysiłki
lub siłę woli. Musimy przyjść do Niego i powiedzieć, „Panie, nie mogę
dać Ci nic. Ty musisz zrobić wszystko.”

My jednak trwamy w przekonaniu, „Gdybym mógł odnieść zwycięstwo w tym
jednym, ostatnim grzechu, mógłbym żyć święcie.” Dlatego bierzemy do
ręki miecz silnej woli, obietnice i dobre intencje i wyruszamy, by zabić tego
wroga w swoim sercu. Ale nigdy nie możemy być święci, stojąc na gruncie
własnej sprawiedliwości.

Ty i ja spotykamy ten sam płonący krzew, który widział Mojżesz. Ten krzew
jest typem Bożej gorliwości, przeciwnej temu, by ciało wchodziło przed Jego
oblicze, jako podróbka świętości. On mówi do nas, „Nie możesz stać
przede Mną na tego rodzaju cielesnym gruncie. Jest tylko jedna święta
ziemia, a jest nią wiara w Mojego Syna i Jego dzieło dokonane na krzyżu.”

To jest jedyny sposób, w jaki Bóg mógł zbawić i pojednać z Sobą cały
świat. Gdyby nasze uczynki wyjednały zbawienie, to tylko nieliczni mogliby
być kandydatami do zbawienia – ale ja wierzę, że Chrystus umarł za
wszystkich.

Możemy widzieć najgorszych złodziei, gwałcicieli, morderców, narkomanów
lub alkoholików – ludzi, którzy nie mają żadnych dobrych uczynków – i
zaświadczyć, „Przez pokutę i wiarę oni mogą być przedstawieni, jako
sprawiedliwi w Jezusie Chrystusie.”

To jest prawdziwa, zbawiająca moc Boża. A jednak wielu chrześcijan żyje
tak, jakby ich uczynki wystarczyły. W dniu sądu chcą stanąć przed Bogiem w
swoim ciele, mówiąc, „popatrz na wszystko, co ja uczyniłem dla Ciebie
Panie. Starałem się zachować czystość i świętość. Prorokowałem,
karmiłem głodnych, uzdrawiałem chorych, wypędzałem demony. To wszystko
robiłem, by się Tobie podobać!”

Ale Bóg odpowie, „Nic z tego nie uczyniłeś przez moc Mojego Ducha.
Wszystko to czyniłeś w swojej sile, a Ja akceptuję sprawiedliwość tylko
jednego – Mojego Syna. W tobie nie widzę Mojego Syna.”

„Ale wy dzięki niemu jesteście w Chrystusie Jezusie, który stał się dla
nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i poświęceniem, i odkupieniem,
aby, jak napisano: Kto się chlubi, w Panu się chlubił” (1 Kor. 1:30-31).
_________________
Shoora
__________________________
nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej <><
 
 
Shoora 



Wyznanie: inne protestanckie
Pomogła: 7 razy
Wiek: 60
Dołączyła: 30 Maj 2005
Posty: 1927
Skąd: Kalisz
Wysłany: 17-05-2013, 22:17   

UZDRÓW MOJA NIEWIARĘ
by David Wilkerson
[May 19, 1931 - April 27, 2011]

„Ale niech prosi z wiarą, bez powątpiewania; kto bowiem wątpi, podobny
jest do fali morskiej, przez wiatr tu i tam miotanej. Przeto niechaj nie mniema
taki człowiek, że coś od Pana otrzyma” (Jakuba 1:6-7).

Ten świat jest pełny chrześcijan, którzy nie trzymają się Bożego Słowa.
Uważają, że jest co coś niewinnego, żeby siedzieć przy stole w Domu Bożym
i szemrać tak, jakby Bóg nie słyszał naszego szemrania! Są oni
oskarżeniem, że Bóg się nie troszczy, insynuacjami, że On nas zawiódł.

Bóg mnie ostrzegał, żebym się dołączył swojego głosu do wątpliwości i
strachu – ani mojej żony, ani przyjaciół, ani najbliższych, ani kolegów.
Bóg mówi, żebyśmy zanieśli te wątpliwości na krzyż i powiedzieli,
„Jezu, ulecz moją niewiarę. Zabierz ją.”

Izrael spędził czterdzieści lat w niepokoju – uszczypliwości, narzekaniu,
pełni goryczy i zazdrości. Prowadzili taką nędzną egzystencję, podczas gdy
twierdzili, że są dziećmi Bożymi i że są święci. Ale to było ich
świadectwo, nie Boga.

Musisz dojść do miejsca, gdzie zaufasz Jemu. Jeżeli nauczysz się tego
teraz, to następnym razem, kiedy przyjdzie kryzys, będziesz śpiewał i
wykrzykiwał uwielbienie dla Wybawcy! Będziesz miał zwycięstwo, ale co
ważniejsze, zadasz śmiertelny cios zwątpieniu, strachowi i niewierze.

Gdzie rozpoczniesz? Patrząc prosto w lustro Słowa Bożego. Przypomnij sobie
swoje słowa i czyny z ostatnich trzydziestu dni: czy szemrałeś?
Narzekałeś? Może odpowiesz, „Tak, ale nie kierowałem swojego szmerania
przeciwko Bogu!” Ależ tak, kierowałeś! Bez względu na to gdzie, albo
przeciwko komu narzekasz, to wszystko jest kierowane do Boga.

W każdym miejscu w Biblii widzę, „Zaufaj Mi, a Ja ciebie przeprowadzę.
Tylko powierz Mi swoje drogi.” Czego to wymaga? Po prostu: Stój i oglądaj
wybawienie Pańskie. Zapytasz, „A co jeżeli nic się nie stanie?” Taka
odpowiedź pokazuje wątpliwość i strach.

Umiłowani, zwróćcie się do Boga dzisiaj i powiedzcie: „Panie zrobiłem
wszystko co wiedziałem i mogłem w mojej sytuacji. Wiem, że i tak nie mogę
nic zrobić, aby rozwiązać swój problem. Będę ufał Tobie i oczekiwał na
Twoje zwycięstwo.”

Niech Bóg uczyni ciebie świadectwem dla świata i świadkiem Jego wierności.
Kochaj Go z całego serca teraz. Oddaj Mu wszystkie twoje problemy, cała twoją
wiarę i ufność!
_________________
Shoora
__________________________
nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej <><
 
 
Roberto 



Wyznanie: Katolik
Pomógł: 47 razy
Dołączył: 29 Gru 2008
Posty: 2786
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 18-05-2013, 18:33   

Dzięki Shooro za kolejne świetne kazanie!
_________________
"Człowiek po to jest stworzony, aby Boga, Pana naszego, chwalił, czcił i Jemu służył, a przez to zbawił swoją duszę"
św. Ignacy Loyola
 
 
Shoora 



Wyznanie: inne protestanckie
Pomogła: 7 razy
Wiek: 60
Dołączyła: 30 Maj 2005
Posty: 1927
Skąd: Kalisz
Wysłany: 19-05-2013, 08:32   

NIECH POKÓJ BOŻY RZĄDZI W WASZYCH SERCACH
by David Wilkerson

Duch wyraźnie mi pokazywał, że moje wszystkie modlitwy są daremne, jeżeli
nie modlę się z wiarą. Mogę płakać, pościć, wstawiać się, modlić
się w agonii i wielkiej walce, a nie robić wcale wrażenia na Panu –
jeżeli nie robię tego z prostą wiarą dziecka.

Bóg nie będzie działał dla nas naszej bez wiary. Słowo mówi: „Przeto
niechaj nie mniema taki człowiek, że coś od Pana otrzyma” (Jakuba 1:7).
Pan nam rozkazuje, żebyśmy Mu ufali. Jednak tak często tak mało Mu ufamy i
mamy tak mało wiary w Jego gotowość i pragnienie, żeby odpowiedzieć na
nasze wołanie płynące z serca. Kiedy dojdziemy do nieba, to będziemy
zdumieni, gdy odkryjemy wszystkie błogosławieństwa, pokój i moc, jakie
były do naszej dyspozycji, ale nie korzystaliśmy z nich z powodu słabej
wiary.

DUCH ŚWIĘTY POBUDZA MNIE MOCNO, ŻEBYM WAM POSTAWIŁ WYZWANIE DO ZWIĘKSZENIA
WASZEJ WIARY. Poproś Pana, żeby ci przebaczył twoją niewiarę i wypełnił
twoją duszę pewnością, że On jest gotowy, aby odpowiedzieć na twoją
szczerą modlitwę i dać ci więcej niż prosisz.

Czy chcesz wzrostu swojej wiary? Kiedy będziesz się znowu modlił, skorzystaj
z następujących wersetów Pisma, aby porozmawiać z Panem. On się nie zaprze
Swojego Słowa. Uchwyć się tych słów:

* Psalm 62:8
* Psalm 91:4
* Psalm 56:3
* Przypowieści Salomona 30:5
* Jeremiasz 29:10-14

Trzymaj się przez wiarę! On ci odpowie i to wkrótce.
_________________
Shoora
__________________________
nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej <><
 
 
Shoora 



Wyznanie: inne protestanckie
Pomogła: 7 razy
Wiek: 60
Dołączyła: 30 Maj 2005
Posty: 1927
Skąd: Kalisz
Wysłany: 21-05-2013, 19:37   

POKAŻ NAM TWOJĄ CHWAŁĘ
by Gary Wilkerson


Piotr i Jan szli do świątyni, kiedy spotkali chromego żebraka. Słysząc
prośbę tego człowieka o jałmużnę, Piotr odpowiedział: „Nie mam srebra
ani złota, ale dam ci to co mam. W imieniu Jezusa Chrystusa z Nazaretu, wstań
i chodź!” (Dz. Ap. 3:6).

Żebrak ten został w jednym momencie uzdrowiony. Był to cud, który miał
dalekosiężne skutki: „Kiedy on trzymał się Piotra i Jana, wszyscy ludzie
całkowicie zaskoczeni zbiegli się do nich do przedsionka zwanego
Salomonowym” (3:11). Tutaj nastąpiła jeszcze następna zdumiewająca scena
zamanifestowania Bożej chwały.

Ten uzdrowiony „trzymał się” Piotra i Jana. Jest to obraz kogoś
trzymającego się kurczowo i bez wstydu drogiego życia. To tak jakby ten
człowiek mówił: „Boża obecność jest rzeczywista! Siadałem tu przez
lata, żebrząc o pomoc, ale nigdy niczego takiego nie doświadczyłem. On
poruszył moją duszę tak jak nigdy dotąd!”

Bóg kocha serce, które trzyma się Jego i idzie za Nim wołając, „Panie,
Twoja chwała jest zbyt wspaniała, abym mógł ją ominąć. Trzymam się
mocno nadziei, jaką mi dajesz – nadziei na uzdrowienie, przemianę, na
Twoją obecność w moim życiu i w moim świecie.”

„Wszyscy ludzie” przyszli, żeby zobaczyć co się stało (3:11). Kiedy
Bóg objawia Swoją chwałę w mocy, to reakcja nie będzie mało znacząca.
Wielkość Jego mocy wymaga uwagi wszystkich dokoła.

Przypuśćmy, że cudowne uzdrowienie tego żebraka miało miejsce w kościele,
w którym ja jestem pastorem. Nie byłbym w stanie kupić wystarczającej
ilości krzeseł, żeby pomieścić tłumy ludzi, które by przyszły. Nie
mówię tylko o ciekawskich, którzy lubią jakieś sensacje. Wszyscy pragniemy
Bożego dotknięcia w naszym życiu. Wierzący i niewierzący tak samo cierpią
dzisiaj, błąkają się jak owce bez pasterza, szukając czegoś prawdziwego.
Dlatego kiedy manifestuje się Boża chwała, przynosząc nowe życie, to
przyciąga uwagę wszystkich, nie tylko kilku.

„Wszyscy ludzie byli bardzo zdumieni” (3:11). Kiedy ci ludzie zobaczyli,
że ten żebrak został uzdrowiony, dziwili się i mówili, „Nie widzieliśmy
nigdy niczego podobnego. Zaprawdę Bóg jest na tym miejscu!”

Zadami ci pytanie: Czy chcesz w twoim życiu czegoś więcej od Boga? Czy
chcesz, aby Jego chwała weszła do twojego domu, twojego małżeństwa, do
życia twoich dzieci i przemieniała rzeczy tak, żeby wszyscy byli zdziwieni?
Zgadnij co – tego też chce Bóg! On chce, abyś był zdumiony Jego chwałą
i przemieniany przez nią. I on chce, aby świat wokół ciebie był zdumiony,
kiedy Jego chwalebna moc będzie przynosić nowe życie do sytuacji, gdzie
dotychczas porażka była codziennością.
_________________
Shoora
__________________________
nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej <><
 
 
Shoora 



Wyznanie: inne protestanckie
Pomogła: 7 razy
Wiek: 60
Dołączyła: 30 Maj 2005
Posty: 1927
Skąd: Kalisz
Wysłany: 22-05-2013, 22:48   

FATALNY BIEG
by David Wilkerson
[May 19, 1931 - April 27, 2011]

Słowo bieg sugeruje współzawodnictwo i w Hebrajczyków 12:1 Boży lud jest
przyrównany do biegaczy w maratonie. Dzisiaj ten bieg został skorumpowany i
nagroda stała się cielesna.

Gdybyśmy mogli spędzić chociaż kilka minut w niebie, to nigdy byśmy nie
już nie współzawodniczyli w cielesnym biegu. Gdybyśmy tylko mogli
doświadczyć krótkiego spaceru w bramach tego miasta Bożego; napawać się
pokojem, pięknem, niebiańskim splendorem; słuchać wspaniałego chóru
aniołów śpiewających chwałę Pana; pobyć z patriarchami, męczennikami,
apostołami, tymi, którzy wyszli z wielkiego ucisku; odwiedzić naszych
najbliższych, którzy już odeszli; odczuwać piękno Bożego świętego
światła; a ponad wszystko spojrzeć chociaż na moment w twarz
zmartwychwstałego Baranka Bożego i odczuć chwałę i ciepło i
bezpieczeństwo płynące z Jego obecności!

Czy byśmy jeszcze chcieli wracać na tę ziemię i podejmować na nowo ten
fatalny bieg? Nigdy! Ty i ja żylibyśmy tylko dla Pana, odrzucając ten świat
i wszystkie jego przyjemności i cielesne rzeczy. Chcielibyśmy tylko brać
udział w Jego biegu!

Gdybyśmy mogli spędzić chociaż kilka minut w piekle, to już nigdy byśmy
nie byli tacy sami. Wyobraź sobie jak by to było być wciągniętym w ten
czarny piec ognia i wiecznej ciemności; zostać nagle wrzuconym do
demonicznego świata bezbożności, przekleństw, nienawiści, pożądliwości
i zepsucia; słyszeć jęki na wieki potępionych i być świadkiem ich
okropności, ich zgrzytania zębów; ocierać się o czynicieli nieprawości,
tych, którzy ukrzyżowali Pana Jezusa; posłuchać niekończących się
dźwięków beznadziejnych, bezużytecznych modlitw potępionych, którzy
potrząsają pięścią przeciwko Bożej sprawiedliwości, przeklinają dzień
swojego narodzenia; odczuwać co to znaczy być zgubionym, odciętym od Boga i
prawdy i miłości i pokoju i wszelkiego komfortu.

Jak mógłbyś powrócić na ziemię z twojej krótkiej wizyty do piekła i
być znowu takim samym? Czy wróciłbyś znowu do zaniedbania Bożego Słowa,
Jego domu, Jego miłości? Czy nadal byś dążył do samolubnego gromadzenia i
składania złota i srebra i modlił się o jeszcze więcej? Trudno mi to sobie
wyobrazić. Nie, ty i ja byśmy przeżywali każdą godzinę tak, jakby to
była nasza ostatnia godzina.

Czy chcesz przestać biec i uderzać w próżnię? Nastaw swoją twarz i swoje
serce na szukanie Pana tak jak nigdy dotąd!
_________________
Shoora
__________________________
nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej <><
 
 
Shoora 



Wyznanie: inne protestanckie
Pomogła: 7 razy
Wiek: 60
Dołączyła: 30 Maj 2005
Posty: 1927
Skąd: Kalisz
Wysłany: 24-05-2013, 22:37   

BOJAŹŃ PANA
by David Wilkerson
[May 19, 1931 - April 27, 2011]

Ja mawiałem, „Nie wychodź do przodu, żeby być zbawionym tylko dlatego,
że boisz się piekła. Przyjdź tylko z prostą wiarą.” Ale nie miałem
racji. Apostoł Paweł powiedział: „ Wiedząc tedy, co to jest bojaźń
Pańska, staramy się przekonywać ludzi” (2 Kor. 5”11). Jest bojaźń
Pańska, która prowadzi do upamiętania.

To prawda, że piekło zostało przygotowane dla diabła i jego aniołów. Jest
też prawdą, że chrześcijanie są zbawieni przez niezasłużoną łaskę i
że wiara w Chrystusa jest zabezpieczeniem dla wierzącego.

Z Bożą pomocą ja raz na zawsze odpadłem od tego fatalnego w skutki biegu
cielesności i światowego myślenia. Zrezygnowałem z biegu
współzawodnictwa! Nie biorę już udziału w biegach motywowanych przez
ciało, własne ja i chęć podobania się człowiekowi.

Chcę zrobić coś więcej niż tylko zrezygnować z umysłowego przywiązania
się do rzeczy, domów, samochodów, ziemi, posiadłości. Chcę, aby moc i
łaska kierowały moimi pragnieniami, żeby odrzucać wszelkie śmieci,
sprzedawać to, czego nie potrzebuję, przestać kupować i budować i nabywać
niepotrzebne rzeczy, a kierować tak moje oczy na Chrystusa i wieczność, żeby
rzeczy tego świata straciły dla mnie urok, a materializm nie był już moim
panem.

Umiłowani, jeżeli to poselstwo wam się nie podoba, jeżeli was gniewa czy
denerwuje nawet w najmniejszym stopniu, to może powinniście zrobić to, co ja
robię ostatnio. Zamknij się sam na sam z Bogiem dzień po dniu i proś Ducha
Świętego, żeby skierował Boży reflektor na twoją duszę. Bądź zupełnie
szczery przed Bogiem. Niedługo odkryjesz, tak jak to miało miejsce w moim
przypadku, ile czasu marnowałeś, ile głupich pożądliwości i pragnień
ciebie zniewalało, a wtedy upadniesz na swoją twarz przed świętym Bogiem i
wyznasz pustkę i letniość twojego serca.

Jeżeli to zrobisz ze szczerym sercem, zaczniesz dziękować Bogu za to, że
dotknął twojego sumienia i pobudził cię do innego biegu.

Święci Boży, niedługo nasz Pan przyjdzie na obłoku chwały, aby pochwycić
Swoją oblubienicę – oblubienicę bez plamy czy zmarszczki. Oblubienicę
oczyszczoną z zawiści, pychy i świeckich ambicji.

Czy mamy spędzać nasze ostatnie godziny na ziemi wkładając pieniądze do
dziurawych worków? Nie, dziękuję! Ja jestem tu tylko przechodniem. Nie chcę
już, żeby jakiś korzeń mnie tu trzymał. Dzięki Bogu za te dobre rzeczy,
które mi dał – moją rodzinę, ładny dom, nowoczesny transport – ale
codziennie teraz przygotowuję moje serce, żeby odchodzić od tego wszystkiego
i znaleźć się w ramionach Zbawiciela!
_________________
Shoora
__________________________
nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej <><
 
 
Shoora 



Wyznanie: inne protestanckie
Pomogła: 7 razy
Wiek: 60
Dołączyła: 30 Maj 2005
Posty: 1927
Skąd: Kalisz
Wysłany: 25-05-2013, 08:30   

TEN BIEDAK WOŁAŁ
by David Wilkerson
[May 19, 1931 - April 27, 2011]

W pierwszym wersecie Psalmu 51 czytamy, że Dawid zwracał się do delikatnej,
przebaczającej łaskawości Boga: „Zmiłuj się nade mną Boże według
łaski swojej, według wielkiej litości swojej zgładź występki moje.”

Dawid wiedział co zrobić: „Ten biedak wołał i Pan go usłyszał i
wybawił go ze wszystkich jego kłopotów” (Psalm 34:7). „Sprawiedliwi
wołają, a Pan wysłuchuje ich i ocala ich ze wszystkich udręk.”(Psalm
34:18)

Drogi święty, to jest twoje zwycięstwo nad grzechem; absolutna ufność, że
bez względu na to jak bardzo zgrzeszyłeś i zawiodłeś, to służysz Panu,
który jest gotowy przebaczyć, chce uzdrowić i ma dla ciebie więcej
miłosierdzia niż będziesz kiedykolwiek potrzebował.

Diabeł przychodzi do ciebie i mówi, „Nie! Jeżeli zbyt łatwo się uwolnisz
z tego haka, to zaraz wpadniesz z powrotem w grzech.” On sprawi, że będziesz
się czuł nędznie, niegodny aby podnieść ręce w uwielbieniu dla Boga, albo
nawet wziąć Jego Słowo.

Ale tu jest twoja broń: wołaj tak jak Dawid, z całego serca. Idź do Boga i
powiedz Mu: „Panie, Ty mnie kochasz. Wiem, że jesteś gotowy, aby mi
przebaczyć. Wyznaję!”

W tym momencie jesteś pojednany z Bogiem. Nie musisz płacić za swój grzech.
Bóg ciebie tak bardzo kocha, że oddał Swojego Syna, który już za to
zapłacił. Miłosierny, kochający adwokat pragnie ci pomóc i wybawić cię:
„Dzieci Moje, to wam pisze, abyście nie grzeszyli. Ale jeśli by ktoś
zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezus Chrystusa, który jest
sprawiedliwy” (1 Jana 2:1).

Moja młoda wnuczka chciała chodzić po niskim betonowym murze. Kiedy
trzymałem ją z tyłu, ona próbowała odepchnąć moją rękę. Odsunąłem
rękę i ona upadłą (ale nie zraniła się). Kiedy upadła, ja nie
opuściłem jej i nie powiedziałem: „Zobacz co narobiłaś. Już nie jesteś
moją wnuczką!”

Pan powiedział mi: „Dawidzie, ty pozwalasz sobie na tak wiele miłości dla
tego dziecka, ale nie pozwalasz Mi, żebym ciebie kochał w taki sam sposób.
Ty jesteś dumny ze swoich dzieci, ale nie pozwalasz Mi tego robić dla
ciebie!”

Biblia mówi, że Bóg ma upodobanie w Swoich dzieciach!
_________________
Shoora
__________________________
nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej <><
 
 
Shoora 



Wyznanie: inne protestanckie
Pomogła: 7 razy
Wiek: 60
Dołączyła: 30 Maj 2005
Posty: 1927
Skąd: Kalisz
Wysłany: 07-06-2013, 20:58   

RESZTKA LUDZI
by David Wilkerson
[May 19, 1931 - April 27, 2011]

W każdym pokoleniu jest taka resztka, która biegnie za Jezusem z pasją i
wdzięcznością. Ja wierzę, że ten trędowaty Samarytanin biegł do Jezusa,
gdyż nie był związany poprzez formy i rytuały (zobacz Łukasza 17:11-19).
On nie musiał się tego wszystkiego „oduczać”. Widzicie, tych
pozostałych dziewięciu zostało wychowanych ortodoksyjnie, ich umysły były
ukształtowane od dzieciństwa w rytuałach i ceremoniach i byli oni nadal
związani przez ich tradycje. Ale kiedy Samarytanin zobaczył ten cały
religijny system, zawołał: „O nie!”

Był świadkiem fałszu religijnych przywódców i ludzi chodzących do
kościoła. Widział jak Faryzeusze okradają wdowy i zabierają ich domy.
Widział jak kapłani dają łapówki i przyjmują łapówki. Widział, jak
świątynia była pełna handlarzy, którzy zamieniali Dom Boży w jaskinię
złodziei. Widział jak uczeni w Piśmie wydawali prawa dla innych, a sami
nawet palcem nie ruszyli, żeby ich przestrzegać.

Widział wszystkie pobielane fasady, fałszywe twarze i podwójne normy i
powiedział sobie: „To ślepi prowadzą ślepych i to nie jest dla mnie. Ja
chcę czegoś prawdziwego.”

Kiedy zmierzał w stronę wioski z pozostałymi dziewięcioma – z powrotem do
kapłana, kościoła, społeczeństwa i dobrego życia – on się zatrzymał i
pomyślał: „Chwileczkę! Pamiętam jak to wyglądało, kiedy miałem
wszystko – pieniądze, prestiż, bezpieczeństwo. Byłem godny pożałowania!
Moi tak zwani przyjaciele odrzucili mnie, kiedy zobaczyli pierwszy znak, że
mogę mieć trąd. Byłem pusty – związany grzesznymi nałogami, pełny
nienawiści i goryczy. Było to życie w piekle. Dlaczego miałbym do tego
wracać?”

Potem w jego sercu zaczęło się coś palić: „Spójrzcie na mnie. Jestem
czysty. Jezus mnie uwolnił. Kościół może poczekać; moja rodzina może
poczekać. Ja idę do Jezusa! Chcę poznać tego, który mnie uzdrowił!” On
doszedł do takiego samego wniosku, do jakiego dochodzi cała resztka ludzi:
„Tam nie ma niczego, czego mi potrzeba. To wszystko jest marność! Idę do
Jezusa i On będzie moją rzeczywistością!”
_________________
Shoora
__________________________
nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej <><
 
 
Shoora 



Wyznanie: inne protestanckie
Pomogła: 7 razy
Wiek: 60
Dołączyła: 30 Maj 2005
Posty: 1927
Skąd: Kalisz
Wysłany: 09-06-2013, 08:38   

POZNAJ JEZUSA
by David Wilkerson
[May 19, 1931 - April 27, 2011]

Po spotkaniu tych dziesięciu trędowatych (zobacz Łukasza 17:11-19), Jezus i
apostołowie prawdopodobnie coś zjedli i poszli dalej drogą poza wioskę.
Nagle usłyszeli jakieś kroki za nimi i kiedy się odwrócili, zobaczyli
człowieka, który biegł do nich, krzycząc i machając rękami! Jeden z
uczniów powiedział: „To jest jeden z tych dziesięciu trędowatych z
wioski.” Kiedy się przybliżył, słyszeli jak wołał: „Chwała Jezusowi!
Chwała Tobie!”

To był ten trędowaty Samarytanin! Kiedy podszedł do Jezusa, upadł na twarz
u stóp Jezusa w uwielbieniu i wdzięczności! Z jego wnętrza wylewała się
adoracja dla Syna żywego Boga: „Ty jesteś Synem Boga! Chwała!”

Jezus spojrzał na niego i powiedział: „Czy nie dziesięciu zostało
oczyszczonych? A gdzie jest dziewięciu?” (Łukasz 17:17). Pytał:
„Dlaczego tylko ty? Gdzie są twoi przyjaciele, ci inni, których
uzdrowiłem?”

Umiłowani, to jest pytanie, które Jezus nadal zadaje dzisiaj! Spośród
mnóstwa ludzi, których On oczyścił i uzdrowił, tylko resztka wraca do
Niego! A więc gdzie są ci pozostali? Są w tym samym miejscu, gdzie
skończyło tych dziewięciu: zagubieni w kościele, pochłonięci przez
religię.

Ja wierzę w statystki Biblijne. I jeżeli statystyka z tej historii w
Ewangelii Łukasza jest poprawna, to dziewięćdziesiąt procent tych, którzy
zostali dotknięci przez Jezusa wraca do jakiegoś martwego, suchego
kościoła. Nigdy nie wracają do Jezusa – ponieważ gubią się w religii.

Tych dziewięciu trędowatych chciało jak najprędzej wrócić do swojego
dawnego życia, do swoich rodzin. Mówili: „Chcę odzyskać szacunek dla
siebie. Chcę znowu wrócić do Synagogi i studiować o mającym przyjść
Mesjaszu!”

Może powiesz: „Czy jest w tym coś złego? Czy mąż nie powinien się
troszczyć o zaspokojenie potrzeb swojego domu? I czy Dawid nie mówi o
rozmyślaniu o głębokich rzeczach Bożych? Czy chrześcijanie nie powinni
być motywowani, aby pracować pilnie, robić dokładnie to, co zrobiło tych
dziewięciu trędowatych? I czyż Jezus im nie powiedział, żeby poszli
bezpośrednio do kapłana?”

Tak, to wszystko jest prawdą – ale staje się bez znaczenia, jeżeli
najpierw nie przyjdziesz do Jezusa!
_________________
Shoora
__________________________
nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej <><
 
 
zosia 



Wyznanie: Katolik
Pomogła: 74 razy
Wiek: 67
Dołączyła: 31 Maj 2005
Posty: 12035
Skąd: Lublin
Wysłany: 09-06-2013, 23:52   

U Dawida Wilkersona uderza mnie to, że potrafi mówić o najbardziej skomplikowanych meandrach życia ludzkiego w sposób prosty tak, że wymóg Boży staje się oczywistością.
 
 
 
Shoora 



Wyznanie: inne protestanckie
Pomogła: 7 razy
Wiek: 60
Dołączyła: 30 Maj 2005
Posty: 1927
Skąd: Kalisz
Wysłany: 24-06-2013, 22:47   

WIARA Z BOKU
by Gary Wilkerson


Jeżeli jesteś chrześcijaninem, który postanowił siedzieć na obrzeżach
wiary, chodzić do kościoła tylko dla własnej wygody, to nie będziesz miał
wielu sprzeciwów od wroga. Ale jeżeli jesteś zdecydowany żyć dla Jezusa –
jeżeli masz wizję dla cierpiących, dla zgubionych i dla ciała Chrystusa –
szatan skieruje przeciw tobie cały swój arsenał. Twoja droga będzie pełna
doświadczeń i przeciwności, które będą wstrząsać twoją duszą.

Droga Pawła do Rzymu, jak opisują Dzieje Apost. 27 ilustruje, jak niektórzy
z nas reaguję na sprzeciwy szatana. Kiedy statek wiozący Pawła ukończył
pierwszy etap podróży, czytamy: „Ponieważ zaś przystań nie nadawała
się do przezimowania, większość uradziła wyruszyć stąd w drogę i
dostać się jakoś do Feniksu, …. i tam przezimować” (Dz. Apost. 27:12).

Paweł był przeciwny tej decyzji, nie tylko dlatego, że to oddalało ich od
Rzymu, ale ponieważ Duch ostrzegł go w sercu. W tym czasie wydawało się,
że to jest najlepsza decyzja. Później statek spotkały poważne kłopoty i o
mało wszyscy nie stracili życia.

Wskazuję na to, ponieważ kiedy niektórzy chrześcijanie napotykają na
sprzeciw w swojej misji, postanawiają „udać się do Feniksu na zimę”.
Wszyscy potrzebujemy odpoczynku, by odświeżyć naszego ducha po stałym
usługiwaniu w potrzebach innych ludzi. Ja nawiązuję do czegoś innego – do
stanu serca, które mówi, „Potraktuj swoją misję trochę lżej. Wycofaj
się.”

Kiedy chrześcijanie tak robią, wkrótce całkowicie zbaczają z kursu. Ich
misją już nie jest Chrystus, a raczej troska o statek – a to oznacza
ucieczkę przed sztormem. W efekcie wycofują się z walki, która jest przed
nimi.

Tacy wierzący tego nie wiedzą, ale oni zostali obrabowani z ich powołania.
To nie jest mała rzecz przed Bogiem. Jeżeli płynę w kierunku Feniksu,
zamiast do Rzymu, to znaczy, że nikt nie płynie do Rzymu z misją, którą
Bóg mi dał. Statek jest utrzymywany w dobrej kondycji – ale jak na ironię,
misja statku nie została spełniona.

Wygoda i odpoczynek nie są w planie królestwa. Życie w królestwie mówi,
„Moje życie nie jest moje – jestem drogo kupiony. Jezus prowadzi mnie we
wszystkim i daje mi łaskę, bym tego dokonał, bez względu na wszelkie
przeciwności.
_________________
Shoora
__________________________
nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej <><
 
 
Shoora 



Wyznanie: inne protestanckie
Pomogła: 7 razy
Wiek: 60
Dołączyła: 30 Maj 2005
Posty: 1927
Skąd: Kalisz
Wysłany: 24-06-2013, 23:04   

UWAŻAJ NA SŁABOŚCI
by David Wilkerson
[May 19, 1931 - April 27, 2011]

Czy mógłbyś uznać Mojżesza za słabeusza? Na pewno nie! On był dla
Izraela tym, kim Waszyngton i Lincoln razem dla Ameryki – i o wiele więcej.
Ale przypatrz się bliżej temu wielkiemu prawodawcy. Jego kariera zaczęła
się od morderstwa, a potem czterdzieści lat ukrywania się przed wymiarem
sprawiedliwości.

Mojżesz był człowiekiem strachliwym i niewiernym. Kiedy Bóg powołał go,
by wyprowadził naród Izraelski z niewoli, wykręcał się, „Nie jestem
elokwentny… mam trudną wymowę” (2 Mojż. 4:10). Przez całe swoje życie
Mojżesz pragnął wejść do Ziemi Obiecanej, ale jego upadki mu nie
pozwoliły. Ale w Hebr. 3:1-2 Bóg porównuje wierność Mojżesza do
wierności Chrystusa. Te słabości nie przeszkodziły, by Mojżesz znalazł
się na Bożej liście bohaterów wiary.

Zazwyczaj myślimy o Jakubie, jako o wielkim bojowniku modlitwy, który zmagał
się z aniołem Pańskim i zwyciężył. Ale życie tego człowieka było pełne
głośnych upadków. Jako młodzieniec, Jakub oszukał swojego niewidomego ojca,
by ukraść dziedzictwo swojego brata. Odtrącił swoją żonę Leę i
potajemnie kochał jej siostrę Rachelę. Jako mąż, był nieodpowiedzialny.

Oto człowiek złapany w tryby oszustwa, kradzieży, niewierności i poligamii.
A mimo tego dalej czcimy Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba.

Król Dawid, to potężny rycerz i piewca psalmów, zakochany w zakonie
Pańskim i pozujący na człowieka sprawiedliwego, który nie staje wśród
grzeszników. Ale jak szokujące są słabości tego wielkiego człowieka.
Zabierając Batszebę Uriaszowi, wysłał niczego nie podejrzewającego
człowieka na śmierć na pierwszej linii frontu. Prorok Natan ogłosił, że
jego podwójny grzech dał okazję wrogom Pana do bluźnierstwa..

Wyobraź sobie tego wielkiego króla, stojącego nad trumną swojego dziecka z
nieprawego łoża, koło żony, którą komuś ukradł i świat pełen wrogów,
którzy przeklinają Boga z powodu jego ohydnych grzechów. A jednak Bóg
nazwał Dawida człowiekiem według Jego serca. (1 Sam. 13:14).

Jeżeli jesteś zniechęcony z powodu swoich niepowodzeń, mam dla ciebie
dobrą wiadomość. Nikt nie jest bliżej królestwa Bożego, niż człowiek
który we własnych oczach jest pokonany, ale stawi temu czoła i idzie dalej
do życia w pokoju i zwycięstwie. Pomimo niepowodzeń, idź naprzód! Często
po upadku człowiek wykonuje największe dzieła dla Boga.
_________________
Shoora
__________________________
nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej <><
 
 
Shoora 



Wyznanie: inne protestanckie
Pomogła: 7 razy
Wiek: 60
Dołączyła: 30 Maj 2005
Posty: 1927
Skąd: Kalisz
Wysłany: 25-06-2013, 20:40   

SZCZERZE PRAGNĄC KOŃCA
by David Wilkerson
[May 19, 1931 &ndash; April 27, 2011]

Wierzcie lub nie, Piotr mówi, że mamy pragnąć nadejścia końca obecnego
świata. Może powiesz, „To brzmi okropnie!” A jednak Apostoł pisze, że
mamy oczekiwać zakończenia tego wieku złego: „Jeżeli oczekujecie i
pragniecie gorąco nastania dnia Bożego, z powodu którego niebiosa w ogniu
stopnieją i rozpalone żywioły rozpłyną się?” (2 Piotra 3:12)

To nie znaczy, że kiedy przychodzi zniszczenie, to mamy wykrzykiwać ze
szczęścia, „Patrz, wszystko się pali!” Nie. Słowa Piotra mają nas
utwierdzić. Kiedy jesteśmy zniechęceni w tym życiu, mamy się radować:
„To wszystko i tak kiedyś ulegnie spaleniu!”

Ta prawda również ma nas „pobudzić” do zastanowienia, jakimi mamy być.
„Skoro to wszystko ma ulec zagładzie, jakimiż powinniście być wy w
świętym postępowaniu i w pobożności” (2 Piotr 3:11).

Kiedy czytasz te słowa o wielkim ogniu i świetlanym nowym świecie, gdzie
panuje sprawiedliwość, czy radujesz się? Być może zamiast wołać:
„Boże, wierzę w to, co mówi Twoje Słowo. Wierzę, że pewnego dnia
ześlesz Twój ogień, który spali ten przeklęty grzechem świat. Wierzę,
że nadejdzie nowy, święty świat. Ale nie wierzę, że sprostam tym
wszystkim wymaganiom odnośnie świętego postępowania i pobożności!
Uważam, że nie spełniam standardów, o których pisze Piotr. Boję się, że
mi się nie uda.”

Kochani, mam dla was wspaniałą wiadomość: Mogę wam pokazać, ponad
wszelką wątpliwość, że Bóg bardzo chce was zachować dla tego
nadchodzącego świata. Potrzebujecie Jego życiodajnej prawdy w swoich
sercach, która zachowa was, kiedy wróg nadejdzie jak powódź przeciwko wam.

Oto co Pan obiecał zrobić dla ciebie:

„Pan strzec cię będzie od wszelkiego zła, Strzec będzie duszy twojej. Pan
strzec będzie wyjścia i wejścia twego, Teraz i na wieki” (Psalm 121:7-8).

„Bo Pan miłuje prawo I nie opuszcza swoich wiernych, Na wieki ich
strzeże” (Psalm 37:28)

„On strzeże dusz świętych swoich, Z ręki bezbożnych wyrywa ich” (Psalm
97:10).

„Cały duch wasz i dusza, i ciało niech będą zachowane bez nagany na
przyjście Pana naszego, Jezusa Chrystusa. Wierny jest ten, który was
powołuje; On też tego dokona” (1 Tes. 5:23-24)
_________________
Shoora
__________________________
nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej <><
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group