FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Powstanie Warszawskie
Autor Wiadomość
tiudi 


Wyznanie: Katolik
Wiek: 22
Dołączył: 12 Paź 2012
Posty: 61
Skąd: blisko szczecina
Wysłany: 13-10-2012, 13:03   

"Jak wyglądałaby dzisiaj Polska bez tej ofiary" Jak widać, kiedy czyni się coś na Ojczyzny, patrzy się tylko na to, że składa się ofiarę. A tak naprawdę zabijamy drugiego człowieka, tak jak w przypadku Powstanie Warszawskiego -to było złe. Nie ma żadnego powodu dla którego mielibyśmy kogoś zabić, nawet to ,że nas dręczy i zabija osoby z naszego kraju, i to że pochodzi z innego kraju.
_________________
"
 
     
Koala 


Wyznanie: inne protestanckie
Pomógł: 35 razy
Dołączył: 19 Paź 2012
Posty: 1412
Skąd: Warszawa
Wysłany: 27-10-2012, 22:13   

Buszując po forum znalazłem ten temat i przez długi czas nie miałem nawet odwagi czytać. Powstanie Warszawskie jest dla mnie tematem który budzi moje emocje, jest mi bardzo bliski a jednocześnie unikałem go całe życie jak tylko mogłem. Moja rodzina to warszawiacy, ja też się tu urodziłem. Kilka osób z mojej rodziny nie przeżyło okupacji i Powstania. Zginęli w łapankach i samych walkach. Pomimo tego że nie znałem tych ludzi, byli mi zawsze bardzo bliscy, bo pamięć o nich nigdy w naszym domy nie umarła. Ci, którzy mieszkali na Pradze przeżyli i byli świadkami powolnego konania miasta, zrywów polskich żołnierzy, którzy próbowali płynąć wpław przez Wisłę na pomoc stolicy.
Są dwa aspekty tej tragedii - jeden patriotyczny, drugi chrześcijański.
Czasami martwi bohaterowie są silniejsi i mają większy wpływ na historię kraju i narodu, niż ci żywi i zwycięzcy. Zwłaszcza Polacy - my mamy w sobie coś, co czyni nas liderami w walce o sprawy przegrane i beznadziejne, i może dlatego, że posiadamy tą żarliwość czasami udaje nam się odwrócić karty historii i zadziwić świat, a czasem nawet siebie samych.
Aspekt chrześcijański to ten, że chociaż jako wierzący nie powinniśmy brać udziału w żadnych walkach, to coś nas do tego popycha. Wiara w zwycięstwo dobra przy pomocy zła nie jest rozwiązaniem, ale w naszej zapalczywości tego nie widzimy. To jest właśnie największy dylemat mojego życia - jak ja zachowałbym się w tamtych czasach i do tej pory nie znalazłem odpowiedzi. Modlę się tylko, żebym nie musiał. Pozdrawiam.
 
     
micked 


Wyznanie: Katolik
Pomógł: 2 razy
Wiek: 51
Dołączył: 08 Lut 2006
Posty: 672
Skąd: W-wa
Wysłany: 28-10-2012, 08:04   

tiudi napisał/a:
Nie ma żadnego powodu dla którego mielibyśmy kogoś zabić, nawet to ,że nas dręczy i zabija osoby z naszego kraju, i to że pochodzi z innego kraju.
A co jeśli ktoś będzie zabijal twoją rodzinę i jedynym sposobem powstrzymania go będzie odebranie mu życia? Na tym również polega tragedia wojny, że nawet uczciwi i pokojowo nastawieni ludzie zmuszeni są do zabijania w obronie wlasnej i swoich bliskich.
 
     
tiudi 


Wyznanie: Katolik
Wiek: 22
Dołączył: 12 Paź 2012
Posty: 61
Skąd: blisko szczecina
Wysłany: 28-10-2012, 09:07   

Nie mam prawa temu ktosiowi odebrać życia, stąd go nie zabije.
Jeśli jesteś katolikiem to powinno być dla Ciebie jasne, że nie możesz nikogo zabijać, znasz dekalog.
_________________
"
 
     
Bartek Laniak 


Wyznanie: poszukujący
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 20 Paź 2012
Posty: 61
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 28-10-2012, 14:57   

tiudi napisał/a:
Nie mam prawa temu ktosiowi odebrać życia, stąd go nie zabije.
Jeśli jesteś katolikiem to powinno być dla Ciebie jasne, że nie możesz nikogo zabijać, znasz dekalog.

Moim zdaniem słusznie mówisz, tiudi. Sytuacje nie mogą nas usprawiedliwiać z grzesznego postępowania. Dla chrześcijanina najważniejsze powinno być Prawo Boże. Czy na tym życiu wszystko się dla nas kończy, micked? Czy Bóg mówi: "ratuj życie swoje i swojej rodziny za wszelką cenę?"
 
     
Koala 


Wyznanie: inne protestanckie
Pomógł: 35 razy
Dołączył: 19 Paź 2012
Posty: 1412
Skąd: Warszawa
Wysłany: 28-10-2012, 15:52   

tiudi pisze:
Cytat:
Jeśli jesteś katolikiem to powinno być dla Ciebie jasne, że nie możesz nikogo zabijać, znasz dekalog.

Jest interesujące, że większość tłumaczeń zawiera:
Cytat:
Exo 20:13 bg "Nie będziesz zabijał."

Słowo, które jest tu użyte to:
Cytat:
רצח râtsach

Istnieją różne opinie jak je tłumaczyć, ale Jewish Publication Society Bible tłumaczy je jako "mordować" co w pewnym sensie zmienia znaczenie tego wersetu. Ja jednak dalej mam z tym problem...
 
     
Bartek Laniak 


Wyznanie: poszukujący
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 20 Paź 2012
Posty: 61
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 28-10-2012, 16:34   

jest przecież różnica między zamordowaniem kogoś, a zabiciem
 
     
Koala 


Wyznanie: inne protestanckie
Pomógł: 35 razy
Dołączył: 19 Paź 2012
Posty: 1412
Skąd: Warszawa
Wysłany: 28-10-2012, 16:59   

Ano właśnie! ;-)
 
     
zosia 



Wyznanie: Katolik
Pomogła: 74 razy
Wiek: 67
Dołączyła: 31 Maj 2005
Posty: 12035
Skąd: Lublin
Wysłany: 28-10-2012, 19:38   

Jakoś Bóg nie nazywa zabicie przestępcy "mordowaniem".

Biblia Poznańska (1974/75)
Pwt 21:20-30 bp

(20) I powiedzą do starszych miasta: "Ten nasz syn jest nieposłuszny i krnąbrny; nie słucha nas, jest rozpustnikiem i pijakiem".
(21) Wówczas wszyscy mieszkańcy miasta ukamienują go na śmierć. W ten sposób usuniesz zło spośród siebie, a cały Izrael usłyszy [o tym] i przejmie się trwogą.
(22) Jeżeli ktoś popełni grzech karany śmiercią i zostanie zabity, a ty powiesisz go [potem] na drzewie,
(23) jego trup nie pozostanie przez noc na drzewie, lecz pochowasz go jeszcze tego samego dnia; bowiem wisielec jest przeklęty od Boga. Nie będziesz zatem zanieczyszczał swojej ziemi, którą twój Bóg, Jahwe, daje ci w dziedzictwo.


Także dopuszcza się obronę konieczną w przypadku napaści nie tylko bandyty, ale i najeźdźcy.
Natomiast działania wojenne na terenie okupowanego kraju mają naprawdę mnóstwo zawiłych decyzji moralnych w sobie.
Bo czy zamach na znienawidzonego okupanta jest odwetem czy walką obronną?
Czy wykonanie wyroku na domniemanym donosicielu przez oddział partyzancki jest zabiciem przestępcy, obroną własną, czy odwetem?
Czy wysadzenie pociągu z amunicją, gdzie w pierwszych wagonach jechali więźniowie okupanta, czyli ludzie w imieniu których podjęto akcję partyzancką jest jeszcze obroną własną?
 
 
     
tiudi 


Wyznanie: Katolik
Wiek: 22
Dołączył: 12 Paź 2012
Posty: 61
Skąd: blisko szczecina
Wysłany: 28-10-2012, 20:01   

Do czego prowadzi zabicie człowieka, nawet kiedy ma się ku temu rozsądne powody? Do dalszych wojen i zabójstw, trzeba to w końcu przerwać i się sprzeciwić. Mam nadzieję, że co raz większa grupa ludzi będzie się tak sprzeciwiać, i może kiedyś skończą się wojny.
_________________
"
 
     
Koala 


Wyznanie: inne protestanckie
Pomógł: 35 razy
Dołączył: 19 Paź 2012
Posty: 1412
Skąd: Warszawa
Wysłany: 28-10-2012, 21:15   

Widzisz tiudi, tak ja, jak i Zosia o tym właśnie piszemy, o moralnym dylemacie jaki się pojawia, kiedy mamy do czynienia ze złem jaki rodzi wojna, zabójstwo, kara śmierci itp. Jednak Pismo mówi o potrzebie obrony, karze śmierci, "uzasadnionych" wojnach... Czyżby to był następny test dla nas, żeby się przekonać "z czego jesteśmy zrobieni", jak silny jest nasz kręgosłup moralny, jak daleko jesteśmy się w stanie poświęcić dla innych i co jesteśmy w stanie poświęcić dla innych?
Wojny skończą się wtedy, kiedy przestanie istnieć nasz gatunek...
Jak ludzie według Ciebie mogą się sprzeciwić wojnie? Co konkretnie mają zrobić?
 
     
tiudi 


Wyznanie: Katolik
Wiek: 22
Dołączył: 12 Paź 2012
Posty: 61
Skąd: blisko szczecina
Wysłany: 28-10-2012, 21:27   

W obliczu niemieckiej inwazji na Wielką Brytanię w 1940 Gandhi powiedział:

''Chciałbym, abyście odłożyli na bok bezużyteczną broń, po to by ocalić ludzkość. Zaprosicie Herr Hitlera i Signor Mussoliniego, aby wzięli sobie to, czego potrzebują z waszych krajów, jeśli ci panowie zdecydują się okupować wasz kraj, ustąpicie im. Jeśli nie pozwolą wam wyjechać, możecie waszym mężczyznom, kobietom i dzieciom dać się zabić, ale odmówicie im przysięgi wierności i posłuszeństwa.''

Postąpić analogicznie co do tego, co Gandhi napisał.
_________________
"
 
     
Koala 


Wyznanie: inne protestanckie
Pomógł: 35 razy
Dołączył: 19 Paź 2012
Posty: 1412
Skąd: Warszawa
Wysłany: 28-10-2012, 21:39   

Był to niewątpliwie wielki człowiek, przejawiał wiele cech które można by przypisać chrześcijanom, ale na świecie rządzi pani hipokryzja ( tak wśród wielu chrześcijan jak i innych...). Nie wstrzymuj oddechu, czekając na oświecenie mas ludzkich...
Gandhi o tym mówił, Jezus tak zrobił i dalej nie ma to wielkiego wpływu na przeciętnego człowieka.
Pozdrówko ;-)
 
     
zosia 



Wyznanie: Katolik
Pomogła: 74 razy
Wiek: 67
Dołączyła: 31 Maj 2005
Posty: 12035
Skąd: Lublin
Wysłany: 28-10-2012, 22:00   

Zawsze ceniłam sobie myśli Ghandiego, ale ta jest niestety nie z tego świata. Chyba nie zrozumiał czym był nazizm.
Oni chcieli wybić do nogi wszystkie rasy ludzkości poza swoją. Wybiliby także i Włochów Mussoliniego i Japończyków, choć byli ich sprzymierzeńcami politycznymi. Chcieli być panami całego świata.
To nie byli ludzie, tylko zaprogramowane bestie, specjalnie szkolone i wyjałowione z ludzkości.
Chyba Russo powiedział, że wojny zaczęły się od momentu, kiedy pierwszy człowiek wbił w ziemię 4 paliki i powiedział: "to jest moje, to moja ziemia".
Wojna jest w nas, wpisana w nasze geny, a zaczyna się w momencie, gdy dziecko pierwszy raz świadomie mówi "moje". Wypowiada je znacznie wcześniej niż świadome "jestem". Walczy o łyżeczkę, o kolorową kulkę z matką, która próbuje mu ją odebrać, aby jej nie połknął.
Otóż chciwość - żądza posiadania, żądza władzy, dominacji, wyzwala w człowieku bestię. Przestajemy być ludźmi z duszy i ciała, a stajemy się pazernymi bestiami, dla których nie ma żadnych barier moralnych.
To nie postawa spolegliwości prowadzi do pokoju, ale zmiana siebie, powolne i systematyczne zabijanie w sobie "starego człowieka" owładniętego żądzami ciała i mozolne budowanie człowieka duchowego, pełnego miłości do ludzi i Boga, bo tylko z nim taka przemiana jest możliwa.
Tak więc zgodnie z maksymą św. Augustyna: "chcesz zmienić świat, to zmień siebie". :wink:
W dziale "Judaizm" Shoora napisała:
Shoora napisał/a:
Według judaizmu człowiek jest istotą o atrybutach jednocześnie boskich i zwierzęcych ("I powiedział Bóg: Uczyńmy człowieka, według Naszej istoty, Naszego umysłu" - Ks. Rodzaju 1:26). Posiada on umiejętność rozróżniania dobra i zła, ma potencjał duchowy, ma wolną wolę, ale jednocześnie ma ciało, odczuwa ból, podlega instynktom i jest śmiertelny. Zawieszony pomiędzy światem fizycznym i duchowym, człowiek może albo zbliżać się do Boga rozwijając w sobie sferę duchową, albo może żyć podobnie jak zwierzę.
Rozwijanie sfery duchowej polega przede wszystkim na czynieniu dobra. Bo dobro naprawia i doskonali świat (tikkun olam). W ten sposób człowiek kontynuuje dzieło Boga. Życie podobne do życia zwierzęcia polega na poddawaniu się zwierzęcej stronie istoty ludzkiej, czyli instynktom. Takie życie nie może wytwarzać dobra, a jedynie krzywdę innych istot, bo niekontrolowane poddawanie się instynktom zawsze w jakiś sposób odbywa się kosztem innych.
 
 
     
Bartek Laniak 


Wyznanie: poszukujący
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 20 Paź 2012
Posty: 61
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 29-10-2012, 10:02   

I i II Wojna Światowa, to największe barbarzyństwo, które wybuchło w sercu chrześcijaństwa !
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group