FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Powstanie Warszawskie
Autor Wiadomość
zosia 



Wyznanie: Katolik
Pomogła: 74 razy
Wiek: 67
Dołączyła: 31 Maj 2005
Posty: 12035
Skąd: Lublin
Wysłany: 03-08-2011, 19:27   

merkaba napisał/a:
MOTTO:
Społeczeństwo polskie ma obowiązek prowadzenia walki zbrojnej w obronie niepodległości, ma obowiązek przelewania krwi i obowiązek czczenia każdego przelewu krwi jako narodowego bohaterstwa, a swoim przywódcom winno stawiać pomniki.
Natomiast społeczeństwu polskiemu nie wolno pytać kto, w jakim celu doprowadził do przelewu krwi, czy ta krew przelana była potrzebnie, czy można było tego uniknąć, bo krwią narodu szafować nie wolno !

Kto to wymyślił, kto tutaj czuje się ponad Bogiem?
Od kiedy to całe społeczeństwo jest objęte ustawą mobilizacyjną - tego nawet w XIX wieku pod zaborami nie stosowano wobec społeczeństwa polskiego?!
Co to znowu za pomnikomania, dopiero co burzyli pomniki, a teraz chcą stawiać?! Jak wszystkim przywódcom, to może i Jaruzelskiemu, który na frontach krew przelewał i był niekwestionowanym przywódcą narodu, bez względu na ocenę historyczną, bo narodowi o to pytać nie wolno.

Kto śmie narodowi zamykać usta i zabronić pytań?

Mocno debilne to motto! Pasuje na kacyka, dyktatora, a nie na człowieka myślącego w kategoriach demokratycznych. Wygląda że poeta, tylko głowa nie ta !
 
 
     
As 



Wyznanie: Katolik
Pomógł: 16 razy
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 2936
Skąd: Warszawa
Wysłany: 04-08-2011, 10:05   67 rocznica rzezi warszawskiej Woli

67 rocznica rzezi warszawskiej Woli

Od 40 do 60 tys. mieszkańców warszawskiej Woli zginęło w dniach 5-7 sierpnia 1944 r. w masowych egzekucjach dokonywanych przez oddziały niemieckie na rozkaz Hitlera w celu "oczyszczenia Warszawy z ludności cywilnej".

Po otrzymaniu wiadomości o wybuchu powstania w Warszawie Adolf Hitler wydał rozkaz nakazujący stłumienie zrywu, zniszczenie miasta i eksterminację mieszkańców. - Każdego mieszkańca należy zabić, nie wolno brać żadnych jeńców. Warszawa ma być zrównana z ziemią i w ten sposób ma być stworzony zastraszający przykład dla całej Europy - brzmiał rozkaz przywódcy III Rzeszy.

Na Woli masowa eksterminacja rozpoczęła się 5 sierpnia. Cywilów mordowano z broni maszynowej lub wrzucano granaty do zamieszkałych domów, które później podpalano. Osoby, którym udało się uciec mordowano, a zwłoki wrzucano do płonących budynków. Jeszcze tego samego dnia podjęto decyzję o poszerzeniu skali akcji wobec cywilów. Zapędzano ich na teren dużych zabudowań, placów lub parków i rozstrzeliwano z broni maszynowej. Największe egzekucje miały miejsce koło wału kolejowego przy ul. Moczydło oraz w fabrykach "Ursus" i Franaszka przy ul. Wolskiej.


Dokładna liczba ofiar rzezi warszawskiej Woli pozostaje wciąż nieznana. Według szacunków historyków mogło to być od 40 do 60 tys. osób.


źródło
_________________

 
     
zosia 



Wyznanie: Katolik
Pomogła: 74 razy
Wiek: 67
Dołączyła: 31 Maj 2005
Posty: 12035
Skąd: Lublin
Wysłany: 04-08-2011, 10:28   

No i czym się teraz różnią decyzje przywódców powstania - jak Okulicki od hitlerowskich?
Pierwszy chciał chciał zamordować warszawiaków, aby świat się przecknął na wieść o ich tragedii i wspomógł zbrojnie Polskę, a drugi mordował warszawiaków, aby wstrząsnąć i zastraszyć świat. Czym się różnią motywy jednego i drugiego - obaj zasługują na miano zbrodniarzy wojennych.
 
 
     
merkaba 


Wyznanie: Katolik
Wiek: 41
Dołączył: 25 Kwi 2011
Posty: 274
Skąd: lubuskie
Wysłany: 04-08-2011, 13:41   

a moja rodzina przelewała krew w legionach , obrona Lwowa
sybir , 1. Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki
_________________
 
     
As 



Wyznanie: Katolik
Pomógł: 16 razy
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 2936
Skąd: Warszawa
Wysłany: 04-08-2011, 14:32   

merkaba napisał/a:
a moja rodzina...

Parafrazując - "a mój ojciec przed wojną miał maturę" :;p: (więzień Majdanka, cała rodzina spalona żywcem podczas pacyfikacji, chory na gruźlicę, zmarł mając zaledwie 46 lat)
Pochwal się tym, co Ty dajesz dla Ojczyzny...
_________________

 
     
Wilk 



Wyznanie: Katolik
Dołączył: 23 Paź 2010
Posty: 352
Skąd: stąd
Wysłany: 04-08-2011, 15:12   

Słuszna uwaga Asie, oceniajmy ludzi ze względu na ich osobiste zasługi, a nie chwałę przodków. To że ojciec był bohaterem, nie znaczy, że syn nim będzie. Czasami widzimy nawet najbliższych członków rodziny po przeciwnych stronach barykady. Poza tym, robić coś dla Ojczyzny można bez względu na to, jakie są czasy. Kiedyś trzeba było przelewać za nią krew, a dzisiaj możesz uczciwie pracować, założyć firmę, dać rodakom pracę itp. a na pewno włożysz swoją cegiełkę w budowę silnego i dostatniego kraju. Najgorsze co można w każdym razie robić, to zajmować się przeszłością bardziej niż teraźniejszością i przyszłością. Stąd np. różnego rodzaju "kocioły bałkańskie", choć wszędzie tam bieda aż piszczy, to politykom i nacjonalistom w głowie tylko kłótnie o jakieś sprawy lub tereny sprzed setek lat. W Polsce również pewne kregi polityczne bardzo ochoczo zbijają elektorat na pustym nacjonaliźmie, zamiast konstruktywnym rozwijaniu państwa.
_________________
Witam Cię Gość ! :)
 
     
merkaba 


Wyznanie: Katolik
Wiek: 41
Dołączył: 25 Kwi 2011
Posty: 274
Skąd: lubuskie
Wysłany: 05-08-2011, 09:24   

dzisiaj to można działać społecznie i apostołować
_________________
 
     
As 



Wyznanie: Katolik
Pomógł: 16 razy
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 2936
Skąd: Warszawa
Wysłany: 05-08-2011, 10:52   

Fragment pieśni o św. Barbarze (patronka Artylerii).
Autor: Ewaryst Hołdanowicz, grudzień 1941 r. Tockoje (Rosja). Z teki sowieckiej biskupa polowego.

Świat w walce zrodzon kocha walkę krwawą,
Lubi, gdy człowiek skroń okrywa sławą,
Lubi krew wrogów, śpiewa czyny wodza,
I życie nudne, ożywia, odmładza ...

By jednak walczyć, mieć pewne zwycięstwo,
By w niwecz nie szły heroizm i męstwo,
Wzywa pomocy sił wyższych, nieziemskich,
Które moc swoją dają duszom męskim.

A zaś ze zwykłych pożeraczy chleba,
Robią herosów: zew, walka, potrzeba...
_________________

 
     
micked 


Wyznanie: Katolik
Pomógł: 2 razy
Wiek: 51
Dołączył: 08 Lut 2006
Posty: 672
Skąd: W-wa
Wysłany: 07-08-2011, 11:19   

zosia napisał/a:
Teraz z głupoty tworzy się legendy - święte słowa profesora Pawła Wieczorkiewicza.
Ja byłbym ostrożny w traktowaniu osobistych ocen historyków jako świętych słów. Dopóki mówią o faktach, które można w pełni poznać i udowodnić, to zgoda, ale opinie i hipotezy „co było gdyby” mogą być już przedmiotem dyskusji.

Biorąc za dobrą monetę wszystkie koncepcje profesora Wieczorkiewicza dotyczące Powstania, wypadałoby tez podpisać się pod innymi ostrymi, nieraz szokującymi tezami tego historyka, znanymi z wywiadów prasowych. Przypomnę, że porównał on niedawną rosyjską agresję na Gruzję do zajęcia przez Hitlera Czechosłowacji, że uważał upadek komunizmu za wielką, zaplanowaną i dużym stopniu udaną operację komunistycznych służb specjalnych wspomaganą przez agenturę KGB w szeregach okrągłostosłowej opozycji. Mówił też że „dzisiejsze partie polityczne mogą być infiltrowane, a nawet stworzone przez sowiecki, a później rosyjski wywiad” i o opiniotwórczych mediach i politykach którzy „biorą pieniądze od Rosjan”

Jednak, jako autentyczny naukowiec, mówi on również o tym, ze wielu faktów dotyczących historii XX wieku po prostu nie znamy lub nie zdołaliśmy ich jeszcze zbadać. Nawet w cytowanym wywiadzie przytacza opinię delegat rządu polskiego zgodnie z którą gdyby Powstanie wybuchło kilka dni wcześniej można było je wygrać.

Jak wygladało to z perspektywy samych powstańców? Zdania są podzielone, jednak dla przynajmniej części z nich wybuch Powstania był czymś oczywistym. Zacytuję tu Wiktora Matulewicza ps. "Luxor", żołnierza batalionu "Zośka", który przeszedł szlak od Woli poprzez Starówkę, Śródmieście, aż do Czerniakowa, :

28 lipca 1944 r. okupant ogłosił zarządzenie o stawieniu się warszawiaków od 16. do 65. roku życia, rzekomo do kopania okopów, ale wiedzieliśmy, że chcą nas wywieźć na Zachód - albo do obozów, albo na roboty. Warszawa byłaby wtedy ogołocona z mężczyzn i co same kobiety by robiły? Wokoło pełno żołdaków niemieckich, a szła także armia sowiecka. Poza tym były informacje, że Rosjanie lada chwila wkroczą do Warszawy, radio kominternowskie i radiostacja Kościuszko nadawały audycje: "Rozpoczynajcie powstanie, idziemy wam z pomocą". Naród był zdeterminowany, miał już dosyć zbrodni i eksterminacji. Przecież stale były aresztowania, rozstrzeliwania na ulicach. Człowiek chodził niepewny - nie podoba się moja mina i już ręce w górę, pod ścianę i na Pawiak. Dlatego po wybuchu powstania mieszkańcy w euforii rzucali się nam na szyję, przynosili jedzenie, zapraszali na kwatery. Powstanie obliczone było na 3-5 dni. Przecież przez 5 dni można było przejść mostem Poniatowskiego na Pragę. Wszystkie punkty niemieckie byłyby rozbite lub opanowane. Ale co zrobić, jak nas wszyscy zdradzili? Tak jak napisał Norman Davies w swej książce - to była największa zdrada międzynarodowa w stosunku do Polski. Dlatego wcale nie żałuję. Powstanie odegrało wielką rolę - pokazało światu siłę naszej armii podziemnej, która była największa w Europie i liczyła ok. 390 tys. żołnierzy, i zadało kłam sowieckiej propagandzie na temat AK.

Charakterystyczne, że jeszcze większe problemy przeżywali powstańcy w nowej „niby wolnej” Polsce

W czasie wojny wiedziałem, o co walczę: o słuszność, o prawdę. A tu raptem popadliśmy w zupełnie coś innego. Zakłamanie, same świństwa itp. Dla władzy byłem agentem imperializmu, wrogiem Polski Ludowej. Pogrążyło mnie jeszcze to, że byłem za uczciwy. Mam pokwitowanie zdania broni - vis, parabellum i 44 sztuki amunicji. Musiałem się ujawniać dwa razy - przed komisją w Warszawie i potem w Łodzi. W ciągu 10 lat od zakończenia wojny na Anstadta - tam w Łodzi mieściło się UB - spędziłem łącznie 550 dni. W drodze do pracy ginąłem z ulicy - podchodziło do mnie dwóch ubranych po cywilnemu panów, brało pod ręce i prowadziło do samochodu. A potem przesłuchania, stójki pod ścianą, bicie, światło w oczy.
http://www.naszdziennik.p...=my&id=my41.txt

O przesłankach do podjęcia decyzji o rozpoczęciu zorganizowanego przez Armię Krajową Powstania mówił też prof. Witold Kieżun. żołnierz AK, członek oddziału specjalnego "Harnaś", odznaczony za udział w Powstaniu Warszawskim Krzyżem Virtuti Militari

Podsumowując, można powiedzieć, że zapanowała wówczas sytuacja jak w greckiej tragedii - było to położenie bez wyjścia (...) Gdyby w takiej atmosferze, jaka zapanowała, Powstanie nie wybuchło, i tak byłoby wiele ofiar. Niemcy bowiem nakazali, żeby 100 tys. mężczyzn - mieszkańców Warszawy - zgłosiło się do kopania okopów. Stawiło się... kilkanaście osób. Niemcy musieli odebrać to jako otwarty bunt. Ich reakcja mogła być tylko jedna - doprowadzić ludzi przymusowo, np. poprzez masowe aresztowania. Inna rzecz, że w moim środowisku nie wierzyliśmy, iż chodzi tu o kopanie okopów, ale o zabezpieczenie się przed Powstaniem poprzez wywózkę, a może i masowe rozstrzeliwania. Niemcy dobrze wiedzieli, że Warszawa jest największym punktem oporu w Europie.

O teoretycznych szansach

Wobec daleko idącej dezorganizacji administracji i armii niemieckiej były szanse na opanowanie podstawowych punktów miasta, które umożliwiłyby nawet lądowanie polskiej brygady spadochronowej, części polskiego rządu z Londynu i uzyskanie bezpośredniej pomocy aliantów zachodnich w uzbrojeniu. Można było realnie spodziewać się, że Franklin D. Roosevelt i Winston Churchill natychmiast ogłoszą, że w Warszawie walczy aliancka armia polska, w stosunku do której obowiązuje, na zasadzie wzajemności, konwencja genewska, i wymuszą zgodę Józefa Stalina na lądowanie samolotów amerykańskich i brytyjskich na przyfrontowych lotniskach sowieckich dla regularnego, wystarczającego zaopatrzenia powstańców w broń

O tragicznych skutkach zwlekania przez zachodnich aliantów z oficjalnym uznaniem Armii Krajowej za część Polskich Sił Zbrojnych:

Stany Zjednoczone i Francja przyznały nam prawa kombatanckie, uznając AK za część Polskich Sił Zbrojnych... pod koniec Powstania. Tymczasem taka decyzja powinna być podjęta najpóźniej drugiego lub trzeciego dnia po jego wybuchu. Taka opieszałość w uznaniu nas za armię aliancką miała charakter wręcz zbrodniczy, bo gdy Niemcy pochwycili naszych żołnierzy, to ich mordowali, nawet tych rannych. W ten sposób wymordowali rannych powstańców ze szpitala na Starówce. (...) Oświadczenie, że powstańcy to aliancka armia, a nie cywilni terroryści, nie uzasadniałoby odwetu w formie wymordowania 50 tys. ludności cywilnej na Woli

O długofalowych skutkach Powstania:

Ponadto uzasadniona jest chyba supozycja, że pamięć o Powstaniu oraz świadomość, iż Polacy w obronie swojej wolności są gotowi do spontanicznych bojowych zrywów, spowodowała, że Polska pod sowiecką dominacją zachowała wiejską prywatną własność, drobnotowarowy sektor prywatny, prasę, której warstwa informacyjna i publicystyczna nie byłaby możliwa do akceptacji w innych socjalistycznych krajach.
Jedynie Polska systematycznie demokratyzowała swoje struktury zarządzania i pierwsza wybiła się na niepodległość.


Wstrzymanie pochodu Armii Czerwonej z Legnicy na Warszawę w 1956 roku, powstrzymanie się w Polsce od powtórki zbrojnej interwencji, podobnej do tej, jaka była przeprowadzona na Węgrzech, też było najprawdopodobniej związane ze świadomością heroizmu Polaków, ujawnionego w czasie Powstania 1944 roku. Podobna sytuacja powtórzyła się w okresie buntu "Solidarności". W tych obu krytycznych sytuacjach przywódcy ZSRS nie ośmielili się na działanie zbrojne.
http://www.naszdziennik.p...=pw&id=pw11.txt
 
     
pi 


Wyznanie: Ateista
Dołączyła: 05 Mar 2011
Posty: 73
Skąd: Wawa
Wysłany: 18-09-2011, 13:00   

Mądrze prawił minister Sikorski, że "to była katastrofa". Święta prawda, tylko jakoś Polacy nie chcą tego zaakceptować i przyznać wreszcie, że nie miało ono sensu... Tylko na nic zginęły tysiące ludzi, zniszczono zabytkowe miasto.... Dla chorei idei kilku generałów ludzie poszli na pewną śmierć :/ Dla mnie nie miało ono żadnego sensu.
_________________

 
     
As 



Wyznanie: Katolik
Pomógł: 16 razy
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 2936
Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-08-2012, 21:52   

W 68 rocznicę przypomnę przejmującą pieśń powstania "Pierwszy sierpnia - dzień krwawy". Uałyszałem ją dziś na konceercie. Kto ma życzenie, może posłuchać (dwie wersje).
http://www.youtube.com/wa...ayer_detailpage

http://www.youtube.com/wa...ayer_detailpage
_________________

 
     
micked 


Wyznanie: Katolik
Pomógł: 2 razy
Wiek: 51
Dołączył: 08 Lut 2006
Posty: 672
Skąd: W-wa
Wysłany: 05-08-2012, 11:13   

pi napisał/a:
Tylko na nic zginęły tysiące ludzi, zniszczono zabytkowe miasto....
Niemcy i tak planowali zniszczenie Warszawy, mianowany w 1939 naczelny architekt Warszawy Friedrich Pabst na długo przed Powstaniem opracował plan całkowitego zburzenia miasta i przekształcenia go w prowincjonalny ośrodek. Tym bardziej hitlerowcy mogli tego dokonać, gdyby Warszawa faktycznie była wyzwalana przez armię sowiecką i wojska polskie.

Powstańcy warszawscy tak czy inaczej byli skazani na beznadziejną walkę, jeśli nie z Niemcami, to z wkraczającym od wschodu sowieckim okupantem wprowadzającym nowe totalitarne rządy. W najlepszym razie wylądowaliby w syberyjskich łagrach, w gorszym zostali zamordowani przez komunistyczną bezpiekę jak 17-letnia sanitariuszka AK "Inka" z wileńskiej brygady AK, wspólnie z Armią Czerwoną wyzwalającej Wilno.

Cytat:
Dla chorei idei kilku generałów ludzie poszli na pewną śmierć :/
Takim językiem przedstawiał to Stalin, jednocześnie uniemożliwiając licznym oddziałom AK ściągającym z Mazowsza, Lubelszczyzny i innych stron Polski udzielenie pomocy Warszawie oraz blokując pomoc aliancką.

Naczelny Wódz Polskich Sił Zbrojnych gen. Bór-Komorowski, który podjął decyzję o powstaniu, tak tłumaczył ją w relacji Władysława Bartoszewskiego:

"Gdybyśmy zachowali się zupełnie biernie, Warszawa nie uniknęłaby zniszczeń i strat. Musieliśmy się liczyć z tym, że jeśli stolica stanie się polem bitwy i walk ulicznych między Niemcami i Sowietami, może ją czekać los Stalingradu. Wiedzieliśmy również o przygotowaniach niemieckich do masowej ewakuacji ludności. Według naszych przewidywań, bój podjęty przez nas wewnątrz miasta w momencie, gdy Rosjanie uderzą z zewnątrz, skróci czas walki i oszczędzi zniszczeń.
Pomyłka polegała na tym, że według naszej oceny względy natury wojskowej, dążenie Rosji do szybkiego powalenia Niemiec, będą miały przewagę nad innymi. Okazało się, że było inaczej.
Ani na chwilę nie mam zamiaru uchylić się od osobistej odpowiedzialności za decyzję, które podejmowałem jako dowódca Armii Krajowej. Musimy jednak pamiętać o jednym - opór zbrojny i walka orężna wobec najeźdźcy nie były narzucane społeczeństwu przez jakiś rozkaz z góry. Ta decyzja została podjęta przez cały naród samorzutnie nie w sierpniu 1944 roku, ale już we wrześniu 1939 roku."


Prawdziwymi winnymi ofiar Powstania nie są dowódcy ktorzy podjęli rozpaczliwą decyzję ratowania polskiej suwerenności wobec starcia dwóch totalitarnych mocarstw, ale ci, którzy dokonywali tych zbrodni: hitlerowcy, ci, którzy na to obojętnie patrzyli: sowieccy przywódcy oraz błąd aliantów, którzy uznali AK za sojuszniczą armię dopiero pod koniec powstania w związku z tym Niemcy nie stosowali się do konwencji międzynarodowych i mordowali jeńców.

Jedyną stroną, która oficjalnie wyraziła żal za wydarzenia sprzed niemal 70 lat byli jak dotąd Niemcy. Prezydent Roman Herzog w 50 rocznicę Powstania przed pomnikiem upamiętniającym tę tragedię wypowiedział słowa: "Pochylam głowę przed bojownikami Powstania Warszawskiego, jak też przed wszystkimi ofiarami wojny. Proszę o przebaczenie za to, co im wszystkim zostało wyrządzone przez Niemców”.

Dramat ówczesnej sytuacji Polaków wyraził w swoim wierszu Józef Szczepański, żolnierz "Parasola" autor piosenki "Pałacyk Michla", który zginął 10 września 1944 w wieku 22 lat:


Czekamy ciebie, czerwona zarazo,
byś wybawiła nas od czarnej śmierci,
byś nam Kraj przedtem rozdarłwszy na ćwierci,
była zbawieniem witanym z odrazą.

Czekamy ciebie, ty potęgo tłumu
zbydlęciałego pod twych rządów knutem
czekamy ciebie, byś nas zgniotła butem
swego zalewu i haseł poszumu.

Czekamy ciebie, ty odwieczny wrogu,
morderco krwawy tłumu naszych braci,
czekamy ciebie, nie żeby zapłacić,
lecz chlebem witać na rodzinnym progu.
(...)
Miesiąc już mija od Powstania chwili,
łudzisz nas dział swoich łomotem,
wiedząc, jak znowu będzie strasznie potem
powiedzieć sobie, że z nas znów zakpili.

Czekamy ciebie, nie dla nas, żołnierzy,
dla naszych rannych - mamy ich tysiące,
i dzieci są tu i matki karmiące,
i po piwnicach zaraza się szerzy.

Czekamy ciebie - ty zwlekasz i zwlekasz,
ty się nas boisz, i my wiemy o tym.
Chcesz, byśmy legli tu wszyscy pokotem,
naszej zagłady pod Warszawą czekasz.

Nic nam nie robisz - masz prawo wybierać,
możesz nam pomóc, możesz nas wybawić
lub czekać dalej i śmierci zostawić...
śmierć nie jest straszna, umiemy umierać.

Ale wiedz o tym, że z naszej mogiły
Nowa się Polska - zwycięska narodzi.
I po tej ziemi ty nie będziesz chodzić
czerwony władco rozbestwionej siły.


Jako chrześcijanie wiemy, że cierpienie, a nawet śmierć przeżywane w zjednoczeniu z Bogiem nie są nigdy daremne, tym bardziej ofiara poniesiona przez tysiące żołnierzy AK i innych patriotycznych formacji oraz wspierających ich mieszkańców w imię najwyższych wartości. Jak mówił Prymas Tysiąclecia w 1972 roku:

""Najlepsza młodzież omywała swoją krwią bruki tego miasta! Tak się miłuje! Nie ma miłości bez ofiary! Przez taką miłość zyskuje się prawo do ojczyzny. Dlatego młodzież gotowa była na wszystko. Zdolna była walczyć o wolność i zarazem wzbraniać się przed nienawiścią."

W 30 rocznicę Powstania Kardynal Wyszyński tak ustosunkował się do opinii jego krytyków:

"1 Sierpnia stajemy zawsze wobec wielkiego niezbadanego misterium cierpienia, którego sens jest... wieloraki [...] Bóg chciał ukazać, że są wartości, o które trzeba walczyć, nawet w walce pozornie beznadziejnej...
Warszawa [...] zdolna była podjąć każdy wysiłek, każdą ofiarę, aby zaświadczyć swoje prawo do pełnej wolności, o której nie mogą decydować sąsiednie narody. Musi być ślad w dziejach dojrzałości narodu, który ma słuszną ambicję stanowienia o sobie. W tym duchu podjęta została walka powstańcza. Z góry było wiadomo, że beznadziejna. Ale ten akcent był w dziejach konieczny, chociaż nie tak jak tego oczekiwaliśmy wpłynął on na sumienie tych, co decydowali o pokoju".
 
     
zosia 



Wyznanie: Katolik
Pomogła: 74 razy
Wiek: 67
Dołączyła: 31 Maj 2005
Posty: 12035
Skąd: Lublin
Wysłany: 05-08-2012, 11:40   

Ach co by to było, gdyby było, ale nie było.
HISTORIA OPIERA SIĘ NA FAKTACH a nie na gdybaniach.
A fakty są takie, że nawet wbrew rządowi londyńskiemu, tu w Polsce, oszołom wydał rozkaz i zginęło 200 tysięcy ludzi ! Nastroje Polaków można było studzić tu na miejscu, ale robiono właśnie tutaj coś odwrotnego, PODSYCANO JE MRZONKAMI POLITYCZNYMI i takie są fakty.

To powstanie zawsze będzie dzielić Polaków, zwłaszcza tych supersuwerennych od normalnych.
Co to straszyć łagrami. Stalin ścigał AK, bo byli wojskiem rządu londyńskiego i czemu się dziwić, jak facet chciał robić obóz socjalistyczny? Z taktycznego i politycznego punktu widzenia rzecz naturalna i wytłumaczalna. A prześladowania po 45 r. skąd się wzięły? Bandy UPA i resztki AK, które postępowały w sposób bardziej okrutny w stosunku do ludności cywilnej niż okupanci.
To były straszne czasy, że wprost gardło ściska, ale czy nie jest to dobra rocznica, żeby wreszcie uświadomić sobie, że Polaków niszczą właśnie PODZIAŁY?
Prawdziwym zbrodniarzem jest ten, kto dzieli, jest brak wybaczenia sobie i nienawiść.
Ten podział utrzymuje się do dzisiaj. Wymusza go przede wszystkim podział na biednych i bogatych.
Bogatych ciągnie na Zachód, a bidę ciągnie na Wschód.
Rząd londyński reprezentował klasę posiadających, a ruski biedaków, a że biedy w Polsce było więcej, to wygrało 3 x TAK.
 
 
     
micked 


Wyznanie: Katolik
Pomógł: 2 razy
Wiek: 51
Dołączył: 08 Lut 2006
Posty: 672
Skąd: W-wa
Wysłany: 05-08-2012, 13:04   

zosia napisał/a:
Rząd londyński reprezentował klasę posiadających, a ruski biedaków, a że biedy w Polsce było więcej, to wygrało 3 x TAK.
Po pierwsze referendum było sfałszowane i jego wynik był w rzeczywistości całkowicie inny. Po drugie bardzo wielu biednych Polaków, choćby rodzina mojej babci, od początku wiedziała czego spodziewać się po walczących z wiarą i Bogiem bolszewikach To byli prości ludzie instynktownie wyczuwający zagrozenie ateistycznej ideologii, zresztą w AK walczyli zarówno ludzie wyksztalceni, jak i robotnicy, czy rzemieślnicy, były oddziały związane z ruchem socjalistycznym.

zosia napisał/a:
Co to straszyć łagrami. Stalin ścigał AK, bo byli wojskiem rządu londyńskiego i czemu się dziwić, jak facet chciał robić obóz socjalistyczny? Z taktycznego i politycznego punktu widzenia rzecz naturalna i wytłumaczalna

Armia Krajowa była wojskiem legalnego rządu Polski. Wśród żołnierzy AK były naturalne podziały polityczne, byli i socjaliści, narodowcy i liberałowie, byli katolicy, prawosławni i niewierzący. Był to po prostu przekrój ówczesnego polskiego społeczeństwa. Łączyła ich walka o Polskę niepodległą, bez politycznych przymiotników, w której to Polacy, a nie obce mocarstwo będą sami decydować o tym, jaki ma panować ustrój.

Działania hitlerowskich władz w Polsce i narzucanie brunatnego socjalizmu również można nazwać wytłumaczalnymi z taktycznego i politycznego punktu widzenia, tylko nie zmienia to faktu, że było to wprowadzanie totalitarnej okupacji na polskiej ziemii.

Masz rację Zosiu: podział jaki wprowadziła w 1944 narzucona przez Moskwę komunistyczna władza: na dobrych Polaków- komunistów i złych wszystkich pozostałych, a już szczególnie tych z AK i armii polskiej walczącej na wszystkich frontach Europy był wyrazem nienawiści- tkwiącej u samych korzeni marksistowsko-leninowskiego komunizmu.

Masz rację, że potrzebne jest przebaczenie, jednak przyznasz chyba, że łatwiej wybaczyć jest tym, którzy uznają swoją winę, jak wspomniani przez mnie Niemcy, czy nawet- choć to zupełnie inna kategoria winy- uznający swój taktyczny błąd dowódcy Powstania. Trudniej jest wybaczyć wtedy, kiedy druga strona nie tylko nie uznaje popełnionych przez siebie zbrodni, ale przerzuca tę winę na ofiary, a to ma miejsce niestety w przypadku okupanta ze wschodu. Co mamy powiedzieć, gdy winą za II wojnę światową po 70 latach jego przedstawiciele obarczają najbardziej poszkodowaną w tej wojnie Polskę?

Przebaczenie nie przeciwstawia sie sprawiedliwości. Bł. Jan Paweł II od razu przebaczył człowiekowi, który targnął się na jego życie, ale nie domagał sie, aby nie zamykano go w więzieniu, choć przyczynił się do jego ułaskawienia po 19 latach odbywania kary.

Jak uczy nas Papież w Orędziu na Światowy Dzień Pokoju 2002
"Przebaczenie przeciwne jest żywieniu uraz i chęci zemsty, nie sprzeciwia się jednak sprawiedliwości. Prawdziwy pokój jest w rzeczywistości « dziełem sprawiedliwości » (Iz 32, 17). (..) Przebaczenie w żadnej mierze nie przeciwstawia się sprawiedliwości, gdyż nie polega na zaniechaniu słusznych żądań, by naruszony porządek został naprawiony. Przebaczenie dąży raczej do pełnej sprawiedliwości prowadzącej do spokojnego ładu, która nie tyle jest nietrwałym i czasowym zaprzestaniem działań wojennych, ile gruntownym uzdrowieniem krwawiących ran duszy. Dla takiego uzdrowienia sprawiedliwość i przebaczenie są równie istotne."

Zbrodnie hitleryzmu doczekały się potępienia i rozliczenia w Norymberdze. Niemcy po rozliczeniu nazimu nie są już zagrożeniem dla swoich sąsiadów i pokoju w Europie. Ich przywódcy potrafią przyznać się do swoich błędów i przeprosić.
Natomiast sprawcom jeszcze większych zbrodni komunizmu moskiewskiego do dziś stawia się pomniki a symbol sierpa i młota (czyli odpowiednik hitlerowskiej swastyki) nieodłącznie towarzyszy paradom zwycięstwa na Placu Czerwonym. Sprawcy zbrodni komunistycznych nie ponieśli żadnych konsekwencji poza osądem historyków, bywa że do dziś pobierają znacznie wyższe emerytury od swoich ofiar, tych które przeżyły.

Jak odmienne kryteria stosuje się wobec Kościoła, który do dziś przeprasza za grzechy popełnione przez swoich wiernych wiele wieków, czy wiele lat temu. Wiemy, ze jest to konieczne, ponieważ tylko nazwanie zła po imieniu i wyrażenie skruchy może przerwać łańcuch zła, dając szansę, że nie będzie ono powtarzało się w przyszłości.
 
     
zosia 



Wyznanie: Katolik
Pomogła: 74 razy
Wiek: 67
Dołączyła: 31 Maj 2005
Posty: 12035
Skąd: Lublin
Wysłany: 05-08-2012, 13:58   

Micked, skończ z bajkami. W historii nie było, nie ma i nigdy nie będzie sprawiedliwości - to idee fix. O sprawiedliwości można dyskutować jedynie w relacjach osobistych ludzi, tak jak to podałeś na przykładzie papieża i do tego odnosiły się słowa papieża. Błędem jest, a nawet nadużyciem, rozszerzanie ich na tzw. "sprawiedliwość dziejową". Co jest sprawiedliwe dla biedaków, będzie złodziejstwem dla bogaczy i wice versa.
Ja nie mówiłam o wybaczaniu w stosunkach międzynarodowych, ale tu w Polsce o wybaczeniu sobie i zabraniu się do roboty nad rozwojem kraju, a nie dzieleniu się na prawdziwych Polaków i tych, co sroce spod ogona wypadli. To te podziały, ta nienawiść jest zbrodnią na narodzie polskim. Dziś ona wygląda inaczej, w powstaniu wyglądała inaczej, ale cały czas jest nienawiścią i podziałem.
Poza tym ludzkie pojęcie sprawiedliwości jest inne niż Boże - chyba nie muszę przytaczać słynnej przypowieści o robotnikach w winnicy nagrodzonych po równo, bez względu na czas pracy.
Na krzyżu konającego Chrystusa Miłość Boża PRZESZŁA SPRAWIEDLIWOŚĆ BOŻĄ. Czy to tak trudno zrozumieć?
Dopóki będziesz szukał sprawiedliwości, dopóty nie znajdziesz miłości.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group