FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
"Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą" -
Autor Wiadomość
gabi 



Wyznanie: Katolik
Pomogła: 2 razy
Wiek: 56
Dołączyła: 24 Sty 2007
Posty: 317
Skąd: śląskie
Wysłany: 21-07-2011, 21:43   

As napisał/a:
Może nam załatwi w Niebie dobrą pogodę.

no może nie tyle załatwi, ile będzie o niej cudownie i zajmująco opowiadał.
Przy Jego opowieściach nie strach było iść nawet w najgorszą pogodę.
Wieczny odpoczynek......
_________________
... Miłość mi wszystko wyjaśniła,
Miłość wszystko rozwiązała -
dlatego uwielbiam tę Miłość,
gdziekolwiek by przebywała...


Jan Paweł II (Karol Wojtyła)
 
 
Shoora 



Wyznanie: inne protestanckie
Pomogła: 7 razy
Wiek: 60
Dołączyła: 30 Maj 2005
Posty: 1927
Skąd: Kalisz
Wysłany: 30-10-2011, 01:30   

W dniu 17 września 2011 roku odeszła moja ulubiona aktorka Magda Teresa Wójcik. Aktorka i reżyserka, zmarła w sobotę w Podkowie Leśnej w wieku 77 lat -wiadomość tę podał warszawski Teatr Adekwatny, którego aktorka była współzałożycielem.

Magda Teresa Wójcik urodziła się 10 czerwca 1934 roku w Wilnie. Ukończyła studia na wydziale Mechanicznym Politechniki Łódzkiej w 1955 r. Potem pracowała jako inżynier-metaloznawca. W 1964 roku wraz z Henrykiem Boukołowskim założyła w polskim Cieszynie Teatr Adekwatny, który ostatecznie przeniósł się do Warszawy.

Przez wiele lat scena Teatru Adekwatnego mieściła się w Stołecznym Domu Kultury przy ul. Brzozowej 1. Był to ważny teatralny adres w stolicy; miejsce lubiane przez młodzież. Wiele z wyreżyserowanych przez Magdę Teresę Wójcik spektakli wystawionych było właśnie na scenie Teatru Adekwatnego.


Jako aktorka z zadebiutowała w 1965 roku pod panieńskim nazwiskiem Dąbrowska. Szczególne uznanie publiczności przyniosły jej role Antygony, Joanny d'Arc, Medei, Blondynki w improwizowanym spektaklu Teatru Telewizji pt. "Relacja". Słynne były też jej monodramy "Mewa" wg Richarda Bacha, "Anna" wg Jana Drzeżdżona, "Cesarz" wg Ryszarda Kapuścińskiego.

Na początku lat 70. Magda Teresa Wójcik zaczęła grywać w filmach. Najbardziej znana była z roli Łucji w filmowym dramacie politycznym "Matka Królów" Janusza Zaorskiego. Był to jeden ze słynnych filmów "półkowników"; powstał bowiem w 1982 r., jednak jego premiera mogła się odbyć dopiero w 1987 roku. W tej filmowej adaptacji powieści Kazimierza Brandysa o losach prostej kobiety i jej czterech synów, przeprowadzony został gorzki rozrachunek ze stalinizmem. Za tę rolę Wójcik otrzymała w 1987 roku Złote Lwy Gdańskie dla najlepszą role kobiecą.

Grała też między innymi w "Człowieku z marmuru", "Matce Joannie od Aniołów", "Sytuacjach rodzinnych". Wystąpiła też w jednym z odcinków serialu "Plebania".
_________________
Shoora
__________________________
nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej <><
 
 
Shoora 



Wyznanie: inne protestanckie
Pomogła: 7 razy
Wiek: 60
Dołączyła: 30 Maj 2005
Posty: 1927
Skąd: Kalisz
Wysłany: 01-11-2011, 11:12   

Słowa, wypowiedziane kilkanaście dni przed śmiercią przez Monikę Brzozę : "Ja nie umieram, ja wchodzę w Miłość" :

http://www.youtube.com/us...u/0/tgQeDneVPaE


Wszystkim nam życzę takiej ufności Bogu.

http://ekai.pl/odeszli/x3...u-jezus-waw-pl/
_________________
Shoora
__________________________
nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej <><
 
 
zosia 



Wyznanie: Katolik
Pomogła: 74 razy
Wiek: 67
Dołączyła: 31 Maj 2005
Posty: 12035
Skąd: Lublin
Wysłany: 04-12-2011, 16:58   

Wybitny aktor i reżyser
Adam Hanuszkiewicz nie żyje



Dzisiaj w warszawskim szpitalu przy ul. Stępińskiej zmarł Adam Hanuszkiewicz, wybitny aktor i reżyser teatralny. Miał 87 lat.

Hanuszkiewicz urodził się w 1924 roku we Lwowie. Debiutował w 1945 roku, w rzeszowskim teatrze, rolą Wacława w "Zemście" Aleksandra Fredry. W latach 1956-63 był dyrektorem artystycznym Telewizji Polskiej, później dyrektorem teatrów warszawskich: Powszechnego, Narodowego i Nowego. Był współtwórcą i pierwszym reżyserem naczelnym Teatru TV.

Na dorobek artysty składały się też role filmowe. Zadebiutował w roku 1949 rolą Władka w dramacie wojennym "Za wami pójdą inni" (1949) w reżyserii Antoniego Bohdziewicza. Wystąpił m.in. w filmach "Trio" Jerzego Gruzy, "Ręce do góry" Jerzego Skolimowskiego, "Przedwiośniu" Filipa Bajona.

W 1951 roku zadebiutował w roli reżysera, w Teatrze Polskim w Poznaniu, sztuką Leonida Rachmanowa "Niespokojna starość".

Teatr Hanuszkiewicza często budził kontrowersje; miał swoich gorących wielbicieli, jak i zdecydowanych przeciwników. Jednak praca Hanuszkiewicza spotykała się z uznaniem wielu znaczących osobistości świata kultury.

Był samoukiem. Nie ukończył żadnej z artystycznych uczelni, czego czasem - jak przyznawał w wywiadach - żałował.

Za najważniejsze spektakle w swej karierze reżyserskiej sam Hanuszkiewicz uważał m.in. "Norwida" i "Wesele" w Teatrze Narodowym.

Hanuszkiewicz był wielbicielem kobiet - czterokrotnie się żenił, w tym trzy razy z aktorkami: Zofią Rysiówną, Zofią Kucówną i Magdaleną Cwenówną. Miał 87 lat.

Pokój Jego duszy

 
 
 
zosia 



Wyznanie: Katolik
Pomogła: 74 razy
Wiek: 67
Dołączyła: 31 Maj 2005
Posty: 12035
Skąd: Lublin
Wysłany: 06-12-2011, 04:11   



Violetta Villas nie żyje


Violetta Villas, jedna z największych gwiazd wokalnych w Polsce, zmarła w poniedziałek wieczorem w wieku 73 lat.

Piosenkarka zmarła w Lewinie Kłodzkim. Rzecznik prasowy komendy wojewódzkiej we Wrocławiu Paweł Petrykowski powiedział, że policja otrzymała informację od pogotowia ratunkowego o zgonie piosenkarki ok. godz. 21.

Villas wykonywała zarówno muzykę rozrywkową, kolędy i pieśni religijne, jak i kompozycje klasyczne, arie operowe i operetkowe. Nagrała również covery popularnych piosenek amerykańskich i francuskich. Do jej największych przebojów należą m.in. "Do ciebie, mamo", "Nie ma miłości bez zazdrości", "Przyjdzie na to czas", "Szczęście" czy "Oczi cziornyje". Jej głos charakteryzowany był jako sopran koloraturowy o rozszerzonej skali, obejmującej cztery oktawy.

Największe przeboje Violetty Villas fani mogli usłyszeć w lutym tego roku w Kielcach podczas koncertu jubileuszowego, z okazji 50-lecia działalności artystycznej piosenkarki. Artystka została odznaczona wówczas medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis", przyznawanym przez ministra kultury.
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

Nie potrafiłam zaakceptować jej sposobu bycia, ale uwielbiałam i podziwiałam jej głos. Była niesamowita!
Może teraz wita ją Pavarotti i razem śpiewają Ave Maria? :smutasek:



Pokój jej Duszy




 
 
 
zosia 



Wyznanie: Katolik
Pomogła: 74 razy
Wiek: 67
Dołączyła: 31 Maj 2005
Posty: 12035
Skąd: Lublin
Wysłany: 25-12-2011, 15:44   

Zmarł znany dziennikarz. Legenda telewizji



MICHAŁ SUMIŃSKI NIE ŻYJE. MIAŁ 97 LAT


W wieku 97 lat zmarł dziennikarz Michał Sumiński - poinformowało Polskie Radio. To on przez lata w poniedziałkowe popołudnia prowadził w telewizji program "Zwierzyniec", w którym dzielił się swoją wielką wiedzą o zwierzętach.
Sumiński urodził się w 1915 r. w Warszawie. W czasie II wojny światowej działał w ruchu oporu. W 1943 uwięziony na Pawiaku, a potem przebywał w obozach w Oświęcimiu i Mauthausen-Gusen, skąd wyzwoliła go armia amerykańska.

Od 1950 do 1955 zajmował się pracą literacką. Potem przyszła kolej na dziennikarstwo. Od 1955 do 1958 był kierownikiem działu i zastępcą redaktora naczelnego Rozgłośni "Kraj". Od 1958 roku pracował w Polskim Radio, a następnie w Telewizji Polskiej, gdzie był m.in. kierownikiem redakcji reportaży Redakcji Naczelnej Audycji dla Polaków za Granicą.

W latach 70. i 80. był autorem i prowadzącym programu telewizyjnego dla młodzieży "Zwierzyniec". Jako gospodarz, w stroju leśniczego barwnie opowiadał o życiu i tajemnicach lasu, popularyzując zagadnienia przyrodnicze

Był także podróżnikiem oraz autorem książek o tematyce żeglarskiej.

Sumiński był odznaczony Orderem Uśmiechu, miał także tytuł Honorowego Obywatela Warszawy.

mn//bgr
http://www.tvn24.pl/12690...,wiadomosc.html

Pokój Jego Duszy
 
 
 
Jafet 


Wyznanie: Świadek Jehowy/Badacz PŚ
Dołączył: 23 Maj 2011
Posty: 274
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 25-12-2011, 18:18   

Bardzo lubiłem "Zwierzyniec". Sumiński pięknie opowiadał o przyrodzie!
 
 
zosia 



Wyznanie: Katolik
Pomogła: 74 razy
Wiek: 67
Dołączyła: 31 Maj 2005
Posty: 12035
Skąd: Lublin
Wysłany: 21-01-2012, 17:46   

Irena Jarocka nie żyje



Zmarła dzisiaj w Warszawie o godz 14 po ciężkiej chorobie. Będzie pochowana na Powązkach.
Znana z takich przebojów jak "Motylem jestem", "Wymyśliłam Cię" i "Beatlemania story"

Pokój Jej Duszy

 
 
 
zosia 



Wyznanie: Katolik
Pomogła: 74 razy
Wiek: 67
Dołączyła: 31 Maj 2005
Posty: 12035
Skąd: Lublin
Wysłany: 01-02-2012, 21:33   

Wisława Szymborska nie żyje



Miała 89 lat.
Noblistka z 1996 roku, dama Orła białego, a przede wszystkim wielki Człowiek.
Jej poezja zachwycała mnie i będzie chyba zachwycać do śmierci.
zmarła godnie i spokojnie w swoim łóżku, we śnie...

Pokój Jej duszy

Chciałabym Jej zadedykować wiersz, który poświęciła zmarłej bohaterskiej nauczycielce, ratującej dzieci z płonącego domu.

Minuta ciszy po Ludwice Wawrzyńskiej

A ty dokąd,

tam już tylko dym i płomień!

- Tam jest czworo cudzych dzieci,

idę po nie!

Wiec, jak to,

tak odwyknąć nagle

od siebie?

od porządku dnia i nocy?

od przyszłorocznych śniegów?

od rumieńca jabłek?

od żalu za miłością,

której nigdy dosyć?

Nie żegnająca, nie zegnana

na pomoc dzieciom biegnie sama, patrzcie, wynosi je w ramionach,

zapada w ogień po kolana,

łunę w szalonych włosach ma.

A chciała kupić bilet, wyjechać na krotko,

napisać list,

okno otworzyć po burzy, wydeptać ścieżkę w lesie, nadziwić się mrówkom, zobaczyć jak od wiatru jezioro się mruży.

Minuta ciszy po umarłych czasem do późnej nocy trwa.

Jestem naocznym świadkiem lotu chmur i ptaków, słyszę, jak trawa rośnie

i umiem ja nazwać, odczytałam miliony drukowanych znaków, wodziłam teleskopem

po dziwacznych gwiazdach,

tylko nikt mnie dotychczas nie wzywał na pomoc

i jeśli pożałuje

liścia, sukni, wiersza -

Tyle wiemy o sobie,

ile nas sprawdzono.

Mowie to wam

ze swego nieznanego serca.
 
 
 
zosia 



Wyznanie: Katolik
Pomogła: 74 razy
Wiek: 67
Dołączyła: 31 Maj 2005
Posty: 12035
Skąd: Lublin
Wysłany: 01-02-2012, 23:49   

Żyjemy dłużej, ale mniej dokładnie i krótszymi zdaniami.

— Wisława Szymborska

Epitafium poetki

Nagrobek

Tu leży staroświecka jak przecinek
autorka paru wierszy. Wieczny odpoczynek
raczyła dać jej ziemia, pomimo że trup
nie należał do żadnej z literackich grup.
Ale tez nic lepszego nie ma na mogile
oprócz tej rymowanki, łopianu i sowy.
Przechodniu, wyjmij z teczki mózg elektronowy
i nad losem Szymborskiej podumaj przez chwilę.
 
 
 
Ejkon 



Wyznanie: Zielonoświątkowiec
Pomógł: 2 razy
Wiek: 27
Dołączył: 17 Mar 2011
Posty: 902
Skąd: Wisła
Wysłany: 08-03-2012, 13:55   

Nie możemy o nim zapomnieć.


Absolwent szkoły zawodowej. Wychowanek klubu Włókniarz Aleksandrów Łódzki. Grał w Włókniarzu w latach 1967–1973, później przeszedł do Widzewa Łódź (1973–1977 i 1979–1986), następnie grał w Legii Warszawa (1977–1979), niemieckim Eintrachie Frankfurt (1986–1988, zdobywca pucharu Niemiec w 1988) oraz holenderskich klubach: Feyenoord Rotterdam (1988–1990, bilans meczów i bramek 46–13) oraz FC Utrecht (1990–1996, bilans meczów i bramek 165–33).
Największe sukcesy Włodzimierz Smolarek święcił w Widzewie Łódź. W I lidze w barwach Widzewa rozegrał (1979–1986) 181 meczów, strzelając 61 bramek. Dwukrotny mistrz Polski (1981, 1982), zdobywca pucharu Polski (1985).
W 1983 wyprzedził Zbigniewa Bońka jako najlepszego strzelca ligowego Widzewa, a potem z bilansem 61 goli w ekstraklasie był liderem aż do maja 1996, gdy wyprzedził go Marek Koniarek.
Włodzimierz Smolarek jest uważany za jednego z najlepszych w historii piłkarzy Widzewa, jak również całej polskiej piłki nożnej. Ceniony przez wszystkie pokolenia kibiców za światową klasę, ale również za niezwykłą zadziorność, waleczność, bojowość i ambicję.
Włodzimierz Smolarek to również dwukrotny uczestnik finałów Mistrzostw Świata. W 1982 w Hiszpanii za zdobycie III miejsca zdobył srebrny medal, 4 lata później w Meksyku był zdobywcą jedynej bramki dla Polski.
Osiadł na stałe w Holandii, gdzie zajął się pracą trenerską, prowadził drużyny juniorskie w Feyenoordzie. Jego syn Euzebiusz Smolarek był m.in. zawodnikiem klubów Eintrachtu Frankfurt, Feyenoordu Rotterdam, Borussii Dortmund, Racingu Santander, Boltonu Wanderers, AO Kavala, Polonii Warszawa oraz reprezentacji Polski.
Włodzimierz Smolarek bez powodzenia startował w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2009 z listy Porozumienia dla Przyszłości w okręgu łódzkim; uzyskał 2871 głosów i nie objął mandatu.

W reprezentacji Polski rozegrał 60 meczów (będąc równocześnie zawodnikiem Widzewa - 52 razy, Eintrachtu 5 razy, Feyenoordu 2 razy i raz Utrechtu). W reprezentacji strzelił 13 bramek, dziewięciokrotnie wystąpił jako jej kapitan. Był uczestnikiem Mistrzostw Świata w 1982 (srebrny medal za 3 miejsce) i 1986 (1/8 finału).

Zmarł podczas snu 7 marca 2012 w swoim domu w Aleksandrowie Łódzkim
_________________

 
 
 
TOMASZ32 



Wyznanie: Katolik
Pomógł: 2 razy
Wiek: 44
Dołączył: 29 Paź 2005
Posty: 197
Skąd: LUBLIN
Wysłany: 08-03-2012, 15:19   

Jak czytam lub słysze o takiej formie śmierci to naprawdę chciałoby sie tak odejść gdy przyjdzie ten czas. Wielu odchodzi w cierpieniu, może niektórzy w mekach, ale są własnie tacy, którzy odchodzą w pokoju, we śnie, bez żadnego cierpienia, bez smutku. Po prostu zasypiaja snem wiecznym.

Oby Bóg przyjął naszego wspaniałego piłkarza do siebie, aby tam tworzyc drużynę, ale tych, którzy będa radować sie i wychwalać Boga a także wstawiac sie u Boga za nami, pielgrzymujacymi tutaj po zmiemi i czekającymi na swój czas.
_________________
TOMASZ32
Podróż w nieznane

http://www.via-ad-deum.cba.pl/
 
 
 
zosia 



Wyznanie: Katolik
Pomogła: 74 razy
Wiek: 67
Dołączyła: 31 Maj 2005
Posty: 12035
Skąd: Lublin
Wysłany: 08-03-2012, 15:51   

Od lat nie śledzę piłki nożnej, ale pamiętam to nazwisko i kojarzy mi się z niezwykłą zręcznością i szybkością na stadionie. Odszedł pięknie, ale zbyt szybko :(

Pokój Jego Duszy



:gool: :gool: :gool: :gool: :gool: :gool: :gool:
 
 
 
zosia 



Wyznanie: Katolik
Pomogła: 74 razy
Wiek: 67
Dołączyła: 31 Maj 2005
Posty: 12035
Skąd: Lublin
Wysłany: 11-03-2012, 11:17   

Bogusław Mec nie żyje.

Muzyk zmarł po długiej i ciężkiej chorobie w niedzielę rano w szpitalu w Zgierzu. Bogusław Mec miał 65 lat.

O śmierci artysty poinformował jego przyjaciel, piosenkarz Krzysztof Cwynar.

Bogusław Mec urodził się 21 stycznia 1947 roku w Tomaszowie Mazowieckim. Ukończył Państwową Wyższą Szkołę Sztuk Plastycznych w Łodzi. Zadebiutował w 1970 roku na Łódzkiej Giełdzie Piosenki. Otrzymał wówczas nagrodę główną, nagrodę publiczności i wyróżnienie jury. Od 11 lat walczył z białaczką.

Jego najbardziej znane piosenki to m.in. "Jej portret", "Przyjaciele po to są" czy "Nie biegnij tak".



Pokój Jego Duszy
 
 
 
gabi 



Wyznanie: Katolik
Pomogła: 2 razy
Wiek: 56
Dołączyła: 24 Sty 2007
Posty: 317
Skąd: śląskie
Wysłany: 11-03-2012, 22:34   

Taka myśl mnie nachodzi.....
odchodzą ludzie którzy byli w jakiś sposób związani z moim życiem.....
byli na "wyciągnięcie ręki...",a teraz nie przyjdą, nie zaspiewają, nie zagraja.........
Ale NA ZAWSZE zostaną w pamięci.......mojej pamięci.
AMEN.
_________________
... Miłość mi wszystko wyjaśniła,
Miłość wszystko rozwiązała -
dlatego uwielbiam tę Miłość,
gdziekolwiek by przebywała...


Jan Paweł II (Karol Wojtyła)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group