Młodzieżowe Forum Chrześcijańskie Strona Główna
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumRegulamin

Poprzedni temat «» Następny temat
DOBRY ZASIEW
Autor Wiadomość
Shoora 



Wyznanie: Zielonoświątkowiec
Pomogła: 4 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 30 Maj 2005
Posty: 1348
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2010-03-12, 10:20   

Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga [...] Ewangelia Jana 14,6
Słuchaj! Mądrość tak woła, rozum tak się odzywa. Na szczytach wzgórza, przy drodze, na rozstaju dróg usadowiła się. Przypowieści Salomona 8,1.2


--------------------------------------------------------------------------------




Dwaj przewodnicy grupy turystów stanęli na rozwidleniu szlaku niepewni, którą drogę wybrać. Starszy zaczął przeszukiwać plecak, podczas gdy młodszy z nich z zakłopotaniem spoglądał na drogowskaz. Następnie zaczęli studiować mapę, jednak nie mogli odnaleźć żadnego z dwóch miejsc, które wskazywał. Którą drogę powinni wybrać? Ludzi dwóch, a myśl jedna: "Gdybyśmy tylko dokładnie przygotowali wędrówkę". Ale było za późno na długie rozważania. Grupa turystów zaczynała się niecierpliwić.
Poprzedniego dnia obaj odpowiedzialni za wycieczkę mężczyźni dokładnie wyznaczyli cel wspinaczki. Co do tego nie było wątpliwości. Wysoko ponad górskimi halami w promieniach porannego słońca jaśniał skalisty szczyt. Ale sam widok szczytu nie mógł im pomóc w żaden sposób. Jak mieli więc teraz odnaleźć właściwą drogę, która tam poprowadzi? Wszyscy spodziewali się po tej wyprawie tak wiele, a tu taka przeszkoda!
Podróż naszego życia zmierza także do swego celu. Może stoimy przed drogowskazem ludzkich opinii, błędnych mniemań i filozoficznych dociekań - kierowanie się nimi prowadzi do wiecznej zguby. Czy może słuchamy głosu mądrości - Bożego Słowa? To jedyna "mapa", na której można polegać, wskazująca właściwą drogę do Boga. Jezus Chrystus jest drogą. Czy znalazłeś Chrystusa, drogę do Boga, do miejsca Twego wiecznego pokoju?

(C) Copyright "Dobry Zasiew" 2010
_________________
Shoora
__________________________
nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej <><
 
 
     
Shoora 



Wyznanie: Zielonoświątkowiec
Pomogła: 4 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 30 Maj 2005
Posty: 1348
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2010-03-25, 20:42   

Jezus Chrystus: wczoraj i dziś, ten sam i na wieki.
List do Hebrajczyków 13,8
A na to Agryppa do Pawła: Niedługo, a przekonasz mnie, bym został chrześcijaninem. A Paweł na to: Dziękowałbym Bogu, gdyby, niedługo czy długo, nie tylko ty, ale i wszyscy, którzy mnie dziś słuchają, stali się takimi, jakim ja jestem, pominąwszy te więzy.
Dzieje Apostolskie 26,28-29


--------------------------------------------------------------------------------
Jeden dzień wcześniej


Ogień zniszczył kilka domów w wiosce, pogrążając kilka rodzin w ubóstwie. Nikt właściwie nie zastanawiał się nad przyczyną nieszczęścia, ale jedno było pewne: gdy było trzeba, pompa nie pracowała. Wobec tego komendant przymocował do pompy notatkę: "Należy czyścić tę pompę bezpośrednio przed każdym pożarem!"
To naiwne życzenie może wywołać u nas uśmiech politowania, ale przypomina mi pewnego starego pastora, który doradzał swoim uczniom przygotowującym się do konfirmacji, aby przyjęli Jezusa Chrystusa jako Zbawiciela tak, by byli gotowi na spotkanie z Bogiem. "Kiedy musimy być gotowi?" - zapytał jeden z nich. "Jeden dzień przed śmiercią byłoby w porządku", odpowiedział pastor, "ale ponieważ nikt nie może powiedzieć, kiedy umrze, problem powinien być rozwiązany dzisiaj, od razu".
DZISIAJ - to ważne słowo dla Boga. Dzisiaj jestem grzesznikiem. Dzisiaj Jezus może mnie zbawić.
JUTRO - to słowo sugeruje nonszalancję, obojętność, zarozumialstwo i rozmyślne, fałszywe i nieszczere planowanie.
"Wy, którzy nie wiecie, co jutro będzie. Bo czymże jest życie wasze? Parą jesteście, która ukazuje się na krótko, a potem znika" (List Jakuba 4,14). "Nie chwal się dniem jutrzejszym, bo nie wiesz, co dzień może przynieść" (Przyp. Sal. 27,1).
Nie czekaj zatem do jutra. Pomyśl o tych wszystkich, którzy bez pojednania i bez Zbawiciela, wbrew swojej woli nagle przeszli do wieczności!

(C) Copyright "Dobry Zasiew" 2010
_________________
Shoora
__________________________
nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej <><
 
 
     
Shoora 



Wyznanie: Zielonoświątkowiec
Pomogła: 4 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 30 Maj 2005
Posty: 1348
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2010-03-29, 23:00   

A oto mąż, imieniem Zacheusz, przełożony nad celnikami, człowiek bogaty, pragnął widzieć Jezusa, kto to jest, lecz nie mógł z powodu tłumu, gdyż był małego wzrostu.
Ewangelia Łukasza 19,2-3


--------------------------------------------------------------------------------
Zacheusz pragnął gorąco widzieć Pana Jezusa. Aby osiągnąć swój cel musiał pokonać różne przeszkody. Niektóre z nich mogły go powstrzymać od bliższego poznania Pana Jezusa: bogactwo, tłum i jego wstydliwie mała postura.
Także i teraz, kiedy ludzie chcą przyjść do Jezusa, wtedy na ich drodze pojawiają się podobne przeszkody. Bogactwo Zacheusza mówi o dobrach materialnych człowieka, o osiągnięciach, które zyskują uznanie
otoczenia. Kto nadmiernie przywiązuje wagę do stanowiska zajmowanego w pracy lub swej pozycji społecznej, ten ma trudności z uznaniem się za zgubionego grzesznika i zwróceniem się do Pana Jezusa jako Zbawiciela, Tego który został odrzucony przez ten świat.
Powiązaną przeszkodą mogą być sami otaczający nas ludzie, mniej lub bardziej bezpośrednio odradzający nam zajmowanie się sprawami relacji z Bogiem. Dla wielu osób uznanie w oczach ludzi jest ważniejsze niż spotkanie z Jezuse m Chrystusem.
Mała postura Zacheusza wskazuje na własne braki, które człowiek dotkliwie odczuwa i zwykle skrzętnie ukrywa. Wielu posiada kompleksy, ponieważ nie są tacy jak inni, albo nie mogą działać jak inni. Również i to może powstrzymać kogoś od spotkania z Panem Jezusem.
Zacheusz pokonał wszystkie przeszkody. Oby był dla nas przykładem i zachętą, abyśmy nie wstrzymywali się od przyjścia do Pana Jezusa i przyjęli Go jako swego Zbawiciela i Pana.

(C) Copyright "Dobry Zasiew" 2010
_________________
Shoora
__________________________
nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej <><
 
 
     
Shoora 



Wyznanie: Zielonoświątkowiec
Pomogła: 4 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 30 Maj 2005
Posty: 1348
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2010-04-04, 23:29   

Mocą tej woli jesteśmy uświęceni przez ofiarowanie ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze.
Lecz gdy On złożył raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy, usiadł po prawicy Bożej.
Albowiem jedną ofiarą uczynił na zawsze doskonałymi tych, którzy są uświęceni.

List do Hebrajczyków 10,10.12.14


--------------------------------------------------------------------------------
WYKONAŁO SIĘ!


Po nie dających się opisać cierpieniach w godzinach ciemności Jezus woła: "Wykonało się!". Jakaż nieopisana powaga spoczywa w tych słowach!
Po wielu wiekach spełniona została wola Boża! Setki lat trwał bunt człowieka, który się jej sprzeciwiał.
Na Golgocie wykonało się największe dzieło w historii świata, DZIEŁO w pełnym tego słowa znaczeniu. Jest ono unikatowym dziełem, ze względu na które Bóg nadał bieg całej historii ludzkości! Oto DZIEŁO, którym zajmują się niebiosa i którym przepełniona będzie cała wieczność. "Wykonało się!"
Niczego już nie można dodać do tak doskonałego aktu miłości. Bo czyż można uzupełnić czymś to, co już jest pełnią, całkowitą realizacją, doskonałym dziełem, wykonanym stosownie do stawianych mu najwyższych wymogów?
Gdybyśmy byli w stanie o własnych siłach być takimi, jakimi chciałby nas widzieć Bóg, żyć całkowicie ku Jego wyłącznemu upodobaniu, czyż byłoby wówczas potrzebne odrzucenie przez Niego Swego Syna? I czy Jezus mógłby wypowiedzieć: "Wykonało się!" gdyby nie nastąpiło przebłaganie przez Niego wszystkich naszych grzechów?
Oto i radosna wieść, dla wszystkich, którzy w Chrystusie szukają dla siebie wiecznego schronienia: Ostateczne słowa, które rozległy się z krzyża Golgoty, zwiastujące wykonanie misji zbawienia to "WYKONAŁO SIĘ!" BOGU NIECH BĘDĄ ZA TO WIECZNE DZIĘKI!

(C) Copyright "Dobry Zasiew" 2010

___________________________________________________________________





Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli.
Ewangelia Jana 20,29
Gdy go ujrzałem, padłem do nóg Jego jakby umarły. On zaś położył na mnie swoją prawicę i rzekł: Nie lękaj się, Jam jest pierwszy i ostatni, i żyjący. Byłem umarły, lecz oto żyję na wieki wieków i mam klucze śmierci i piekła.
Objawienie Jana 1,17-18


--------------------------------------------------------------------------------
JEZUS CHRYSTUS ŻYJE!


Tomasz, jeden z dwunastu apostołów, nie był razem z uczniami, kiedy Zbawiciel w dniu swego zmartwychwstania pojawił się w śród nich, dając im niezbity dowód, że zmartwychwstał i żyje. Uczniowie powiedzieli Tomaszowi: "Widzieliśmy Pana". Lecz on przyjął to z niedowierzaniem. Może myślał, że w stanie silnego napięcia mieli jakąś wizję. Nie mógł uwierzyć w zmartwychwstanie ciała swego Pana. "Jeżeli nie ujrzę na rękach jego znaku gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej w bok jego, nie uwierzę" - oznajmił Tomasz.
Dziś także jest wielu ludzi podobnych do Tomasza. Nasz rozum niełatwo akceptuje fakt, że poza naszym widzialnym światem istnieje inna rzeczywistość: niewidzialny świat Boga. Lecz są ludzie, którzy wierzą, że Jezus Chrystus, który niegdyś zmarł na krzyżu, żyje. Rozmawiają z Nim, ponieważ On żyje, jak gdyby stał przed nimi. Wiedzą, że nie ma to nic wsp ólnego z ludzkim urojeniem, że w przyszłości wszyscy ludzie Go zobaczą i że śmierć ludzi Zbawionych nie jest końcową stacją, lecz bramą wiodącą do wspaniałości i chwalebnej rzeczywistości w obecności Boga.
Osiem dni później Pan Jezus ukazał się Tomaszowi. A Tomasz? Z czcią mógł tylko powiedzieć: "Pan mój i Bóg mój!" Tak, Chrystus rzeczywiście zmartwychwstał. Kto z wiarą mu zaufa, doświadczy tej radości i szczęścia, o czym mówi zacytowany dzisiaj werset biblijny.

(C) Copyright "Dobry Zasiew" 2010
_________________
Shoora
__________________________
nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej <><
 
 
     
Shoora 



Wyznanie: Zielonoświątkowiec
Pomogła: 4 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 30 Maj 2005
Posty: 1348
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2010-04-15, 09:36   

Dlatego w miejsce Chrystusa poselstwo sprawujemy, jak gdyby przez nas Bóg upominał; w miejsce Chrystusa prosimy; Pojednajcie się z Bogiem.
2. List do Koryntian 5,20


--------------------------------------------------------------------------------


Mahatma Ghandi, który na drodze pokojowej czynił starania o niepodległość Indii, doszedł do wniosku, że ktokolwiek z szacunkiem analizuje zasady innych religii, bez względu na to, jaką religię sam wyznaje, poszerza swoje serce, a nie zawęża go. Ghandi był znany z mistrzowskich zdolności pojednawczych i ludzkiej łagodności. Chociaż zakorzeniony w hinduizmie, jego myślenie zdradzało wpływy tak zwanego "Kazania na górze" Jezusa Chrystusa.
Ghandi rozumiał o wiele lepiej "Kazanie na górze" niż wielu europejskich władców, prowadzących wojny "pod sztandarem krzyża".
Otwarcie serca jest wiążącą dla wszystkich zasadą Słowa Bożego (porównaj Gal. 6,10). Jednakże, spoglądając na życie na tej ziemi, musimy uznać, że potrzeba czegoś znacznie więcej niż tylko otwartego serca i łagodności w relacjach międzyludzkich.
Jezus Chrystus - Jego Osoba to znacznie więcej niż ideał łagodności. On jest Synem Bożym, k tóry całkowicie objawił, kim jest jedyny prawdziwy Bóg. Dziej Apostolskie 4,12 mówią o Nim: "I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem [...], przez które moglibyśmy być zbawieni" (por. Ew. Jana 14,6). W tej kwestii nie jest to przedmiotem tolerancji lecz samej prawdy - nie możemy ukrywać prawdy odnoszącej się do jedynego Boga, jedynego Zbawiciela i Jego jedynego Słowa.
Wieści o Zbawicielu nie niesiemy jednak przy użyciu broni wojennej, ale szczerze głosząc Jego miłość i wzywając do pojednania: "W miejsce Chrystusa prosimy: Pojednajcie się z Bogiem".

(C) Copyright "Dobry Zasiew" 2010
_________________
Shoora
__________________________
nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej <><
 
 
     
Shoora 



Wyznanie: Zielonoświątkowiec
Pomogła: 4 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 30 Maj 2005
Posty: 1348
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2010-04-15, 09:36   

Dlatego w miejsce Chrystusa poselstwo sprawujemy, jak gdyby przez nas Bóg upominał; w miejsce Chrystusa prosimy; Pojednajcie się z Bogiem.
2. List do Koryntian 5,20


--------------------------------------------------------------------------------


Mahatma Ghandi, który na drodze pokojowej czynił starania o niepodległość Indii, doszedł do wniosku, że ktokolwiek z szacunkiem analizuje zasady innych religii, bez względu na to, jaką religię sam wyznaje, poszerza swoje serce, a nie zawęża go. Ghandi był znany z mistrzowskich zdolności pojednawczych i ludzkiej łagodności. Chociaż zakorzeniony w hinduizmie, jego myślenie zdradzało wpływy tak zwanego "Kazania na górze" Jezusa Chrystusa.
Ghandi rozumiał o wiele lepiej "Kazanie na górze" niż wielu europejskich władców, prowadzących wojny "pod sztandarem krzyża".
Otwarcie serca jest wiążącą dla wszystkich zasadą Słowa Bożego (porównaj Gal. 6,10). Jednakże, spoglądając na życie na tej ziemi, musimy uznać, że potrzeba czegoś znacznie więcej niż tylko otwartego serca i łagodności w relacjach międzyludzkich.
Jezus Chrystus - Jego Osoba to znacznie więcej niż ideał łagodności. On jest Synem Bożym, k tóry całkowicie objawił, kim jest jedyny prawdziwy Bóg. Dziej Apostolskie 4,12 mówią o Nim: "I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem [...], przez które moglibyśmy być zbawieni" (por. Ew. Jana 14,6). W tej kwestii nie jest to przedmiotem tolerancji lecz samej prawdy - nie możemy ukrywać prawdy odnoszącej się do jedynego Boga, jedynego Zbawiciela i Jego jedynego Słowa.
Wieści o Zbawicielu nie niesiemy jednak przy użyciu broni wojennej, ale szczerze głosząc Jego miłość i wzywając do pojednania: "W miejsce Chrystusa prosimy: Pojednajcie się z Bogiem".

(C) Copyright "Dobry Zasiew" 2010
_________________
Shoora
__________________________
nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej <><
 
 
     
Shoora 



Wyznanie: Zielonoświątkowiec
Pomogła: 4 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 30 Maj 2005
Posty: 1348
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2010-04-21, 11:24   

Wysławiam cię za to, że cudownie mnie stworzyłeś.
Psalm 139,14


--------------------------------------------------------------------------------


Dopóki wszystkie organy naszego ciała są zdrowe i prawidłowo funkcjonują zgodnie z Bożym zamierzeniem, nie zwracamy uwagi na to wszystko, co dzieje się w naszym ciele. Jeden z cudów żywego organizmu polega na tym, że procesy w nim zachodzące uzupełniają się wzajemnie i zachowują równowagę. Zaczynamy sobie zdawać sprawę z tego, że jesteśmy "cudownie stworzeni" dopiero wtedy, gdy pojawi się choroba, uraz albo objawy starzenia. Długie okresy bezsenności uświadamiają nam błogosławieństwo zdrowego snu, podczas gdy dolegliwości serca powodują, że zaczynamy sobie zdawać sprawę z ogromnej roli, jaką ten stosunkowo niewielki organ spełnia w naszym ciele. Czy to nie kieruje naszych myśli ku Temu, który daje i podtrzymuje wszelkie życie?
Przyglądając się różnorodności tych uzupełniających się wzajemnie funkcji życiowych i ich efektywności możemy zrozumieć odczucie starotestamentowego patriarchy Joba, który powied ział do swojego Stworzyciela: "Przyoblekłeś mnie skórą i ciałem, i pospinałeś mnie kośćmi i ścięgnami. Życiem i łaską obdarzyłeś mnie, a twoja opieka strzegła mego ducha (Księga Joba 10,11-12).
Nie tylko nasze ciało jest dziełem sztuki, nasza dusza i duch dopełniają doskonałości stworzenia. Posiadamy inteligencję, zdolności, siłę woli i uczucia. Wszystkie te rzeczy są Bożym darem i my jesteśmy odpowiedzialni przed Nim za sposób, w jaki ich używamy: jesteśmy stworzeni na obraz Boży.
Czy zawsze używamy naszych warg, naszej zdolności umysłu, naszego charakteru i uczuć, by służyły Bogu Stworzycielowi?

(C) Copyright "Dobry Zasiew" 2010
_________________
Shoora
__________________________
nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej <><
 
 
     
Shoora 



Wyznanie: Zielonoświątkowiec
Pomogła: 4 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 30 Maj 2005
Posty: 1348
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2010-04-30, 13:13   

[...] posyłam cię, aby otworzyć ich oczy, odwrócić od ciemności do światłości i od władzy szatana do Boga, aby dostąpili odpuszczenia grzechów i przez wiarę we mnie współudziału z uświęconymi.
Dzieje Apostolskie 26,17-18


--------------------------------------------------------------------------------
W tych słowach Pan Jezus wskazuje na wielką misję, jaką powierza swojemu słudze Pawłowi. Paweł ma się udać do innych narodów i głosić im ewangelię. Zarówno poszczególne punkty tej misji, jak również kolejność w jakiej zostały wymienione, zachowują do dziś swą aktualność wobec ludzi, którzy są konfrontowani z treścią ewangelii zbawienia w Chrystusie.
BY OTWORZYĆ ICH OCZY - najpierw człowiek musi poznać, że wobec Boga jest zgubionym grzesznikiem. Przekonania o tym tragicznym fakcie sam z siebie nie posiada, a już szczególnie w przypadku, gdy cieszy się poważaniem w swym otoczeniu. Ale Bóg nie tylko chce pokazać mu, kim jest rzeczywiście, w oderwaniu od opinii pozostałych ludzi, ale także chce otworzyć jego oczy na istnienie i działanie łaski i jedyną drogę do zbawienia.
BY ICH ODWRÓCIĆ - człowiek, który rozpoznał swój prawdziwy stan pod działaniem światła Bożego, winien bez z astrzeżeń uznać tę prawdę o sobie i dokonać w swym życiu całkowitego zwrotu - nawrócenia. Musi bezwarunkowo odwrócić się od swego dotychczasowego życia napiętnowanego grzechem, niewiedzą o Bogu oraz zaspokajaniem roszczeń własnego "ja" i zwrócić się całkowicie ku Bogu. Wtedy, w tym akcie, dostrzeże, że Bóg oczekuje go od dawna i przyjmuje z otwartymi ramionami, jak miłujący Ojciec.
BY DOSTĄPILI ODPUSZCZENIA GRZECHÓW - taka jest Boża odpowiedź na odwrócenie się od grzechu oraz całkowity zwrot ku Niemu. Na podstawie dokonanego przez Jego Syna dzieła zbawienia na krzyżu, Bóg odpuszcza całą winę temu, kto się ku Niemu zwraca wierząc w Pana Jezusa. Co więcej, czyni go swoim dzieckiem i jednocześnie uprawnionym do współdziedziczenia (współudziału - z zacyt. wersetu) przeznaczonych do tego dóbr Bożego majątku. Boża radość, trwałe szczęście, wieczne bezpieczeństwo oraz przepełniona niewyobrażalną wspaniał ością przyszłość - wszystko to oraz wiele więcej staje się własnością człowieka, KTÓRY NAWRACA SIĘ DO BOGA!
_________________
Shoora
__________________________
nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej <><
 
 
     
Shoora 



Wyznanie: Zielonoświątkowiec
Pomogła: 4 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 30 Maj 2005
Posty: 1348
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2010-05-21, 12:20   

Wszakże każdy, kto będzie wzywał imienia Pana, będzie wybawiony.

Księga Joela 3,5


--------------------------------------------------------------------------------




Wzywać Pana


Dlaczego nie wzywam Jego imienia? Dlaczego zdaję się na ludzi, udaję się do kolegi czy sąsiada? Wyciągam rękę ku człowiekowi, choć często z góry wątpię, aby cokolwiek zmienił w mojej niedoli.
Dlaczego więc zwlekam by spojrzeć na Boga? Wszak Bóg jest blisko i chciałby usłyszeć choćby mój najsłabszy głos. Dlaczego snuję wielkie, samowolne plany? Czemu ciężaru swego nie chcę złożyć na Pana i u Niego szukać porady? Czemuż to działać chcę według własnej woli i kroczę zawiłymi, ludzkimi ścieżkami?
Wiem przecież, że droga prosta to droga najlepsza. Dlaczego zatem nie biegnę śpiesznie do żywego Boga? Próżno jednak szukać będę rady u innych. On powiedział: "ktokolwiek". Podkreśla to wyraźnie w swoim Słowie.
"Ktokolwiek" oznacza i mnie, gdyż odnosi się do każdego człowieka, który szczerym sercem wzywa Boga. On, który dał obietnicę swojej pomocy, zawsze znajdzie środki i właściwą drogę, aby wyzwolić mnie z niedoli. Ten, który miłuje tak jak nikt inny, poniesie moje ciężary, wysłucha, opatrzy rany i da dobrą radę. Do mnie należy, abym zwrócił się szczerze do Niego i bym bacznie nasłuchiwał Jego głosu. Nie moją rzeczą jest kierować jego krokami. Jego zamysły są niedoścignione. Jestem Jego sługą, a nie zarządcą dróg jego.
Tak więc, według Jego Słowa, wezwę Go, a On niechybnie mnie wybawi!

(C) Copyright "Dobry Zasiew" 2010
_________________
Shoora
__________________________
nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej <><
 
 
     
Shoora 



Wyznanie: Zielonoświątkowiec
Pomogła: 4 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 30 Maj 2005
Posty: 1348
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2010-05-24, 09:17   

Lecz powiedział do mnie: dosyć masz gdy masz łaskę moją, albowiem pełnia mej mocy okazuje się w słabości. Najchętniej więc chlubić się będę słabościami, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusowa. Dlatego mam upodobanie w słabościach, w zniewagach, w potrzebach, w prześladowaniach, w uciskach dla Chrystusa; albowiem kiedy jestem słaby, wtedy jestem mocny.

2. List do Koryntian 12,9-10


--------------------------------------------------------------------------------


Słabości i siła chrześcijanina.


Bóg obiecał, że przyjdzie nam z pomocą w chwilach naszych słabości, lecz nigdy w stanach naszego lenistwa.
Wierny chrześcijanin pozostaje tajemnicą dla ludzi tego świata. Ma zasoby siły, radości, pokoju, których źródło jest dla nich zupełnie niezrozumiałe. Żyje duchowo w nieuchwytnym dla nich świecie, w którym jest szczęśliwy.
Gdy Bóg powierza nam jakieś zadanie, to dostarcza również sam wszystkich środków do jego wykonania.
Na ogół jesteśmy dumni z wykonywanych przez siebie dobrych uczynków, podczas gdy powinniśmy raczej nie zapominać, że wszelkie dobro jakie jesteśmy w stanie wyświadczyć, jest wynikiem Bożego działania w naszych sercach. Nie pozbawiajmy Go chwały, która należy do Niego.
W sferze duchowej możemy udzielić innym jedynie tego, czego uprzednio sami zaznaliśmy.
Jeśli szatan znajduje w nas Chrystusa, to znajduje tego, który go pokonał. W konsekwencji nie mogąc nam nic uczynić, odstępuje od nas.
To, co nas zachowuje i strzeże w przeróżnych okolicznościach, to nie nasze doświadczenie ani też wiedza lub inteligencja, lecz jedynie sam PAN.

(C) Copyright "Dobry Zasiew" 2010
_________________
Shoora
__________________________
nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej <><
 
 
     
Shoora 



Wyznanie: Zielonoświątkowiec
Pomogła: 4 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 30 Maj 2005
Posty: 1348
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2010-05-26, 11:40   

Pokażę wam, do kogo jest podobny każdy, kto przychodzi do mnie i słucha słów moich, i czyni je. Podobny jest do człowieka budującego dom, który kopał i dokopał się głęboko, i założył fundament na skale. A gdy przyszła powódź, uderzyły wody o ów dom, ale nie mogły go poruszyć, bo był dobrze zbudowany.

Ewangelia Łukasza 6,47-48


--------------------------------------------------------------------------------




By nie runąć w czasie burzowej nawałnicy, trzeba stać na stabilnym i mocnym podłożu. Prawdopodobnie każdy z nas mógłby opowiedzieć o takich burzach w swym życiu - może o mniejszych, a może i o nadzwyczaj potężnych. Pozostaje tylko pytanie, jak długo można nie ponosić szkód w takich sztormach albo może nawet gromadzić przydatne doświadczenia?
Wielu próbuje "dokopać" się czegoś szczególnego na polu doświadczeń i przeżyć innych ludzi, lub w obszarze takich, którzy wyróżnili się szczególną wiedzą naukową, religijną, na temat kultury, polityki, czy nadzwyczajnym rozeznaniem w sferach ideologicznych. Niestety, to właśnie nasze obecne czasy są dobitnym przykładem tego, jak chwiejne to fundamenty.
Pan Jezus, Syn Boży, ukazuje nam, gdzie możemy znaleźć bezpieczne schronienie w czasie pełnym burz i niebezpieczeństw. Schronieniem tym jest zachowujące wieczną wartość i aktualność Słowo Boże. A bezpieczn ą skała - fundamentem, który się nie zachwieje, jest słuchanie i wypełnianie tego Słowa w czynie. Kto dom swego życia wzniósł na tej skale, nie musi obawiać się sztormów i zawieruchy. Bo wszystkie próby potwierdzą jedynie, jak niezachwianym jest ten fundament.
Jednakże każde dziecko Boże staje wobec konieczności osobistego "dokopywania się" do tej skały, aby na niej osadzić cegłę każdego jednego obszaru i sprawy ze swego życia. Nie ma takiego człowieka, który by to uczynił, a potem doznał ośmieszenia. Nie da się tego jednak osiągnąć bez zaangażowania wysiłku z naszej strony. To konieczne, byśmy kopali, i to coraz głębiej - to znaczy we wszystkich sprawach zdobywali coraz głębszą znajomość myśli Bożych na dany temat. Wtedy "bezpiecznie chodzić będziesz swoją drogą, a twoja noga nie potknie się" (Przyp. Salom. 3,23).

(C) Copyright "Dobry Zasiew" 2010
_________________
Shoora
__________________________
nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej <><
 
 
     
Shoora 



Wyznanie: Zielonoświątkowiec
Pomogła: 4 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 30 Maj 2005
Posty: 1348
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2010-06-30, 09:20   

Przez sprawiedliwość swoją wybaw mnie!
Psalm 31,2



--------------------------------------------------------------------------------
Sędzia leżał umierający. Znany był ze swojego nieprzekupnego poczucia sprawiedliwości. Dawało mu to wiele satysfakcji. Teraz leżał chory i z niespokojnymi myślami dotyczącymi przyszłości. Jedna sprawa wielce niepokoiła jego sumienie - przed Bogiem był grzesznikiem. Jego przyjaciel zapytał go: "Czy jesteś zbawiony?" Kiedy padła negatywna odpowiedź, przyjaciel kontynuował: "A czy chcesz być zbawiony?" Sędzia odparł : "Rzeczywiście, chciałbym, gdyby nie było za późno. Ale nie chcę, aby Bóg popełnił jakąkolwiek niesprawiedliwość, zbawiając mnie". Ten człowiek pragnął być zbawiony sprawiedliwie.
To było również problemem Marcina Lutra, tylko z innego punktu widzenia. Widział siebie jako grzesznika i wersety takie jak dzisiejszy dręczyły go. Czyż Boża sprawiedliwość nie wymagała tego, aby grzesznik był ukarany? Jak wobec tego mógł on być wybawiony? Na początku nawet list do Rzymian nie był mu w tym przypa dku pomocny. Rozdział pierwszy mówi bowiem wyraźnie, że Boża sprawiedliwość jest objawiona w ewangelii (werset 17).
Obaj - sędzia i Marcin Luter znaleźli rozwiązanie i przyjęli zbawienie. Sekret polega na tym, że Boża sprawiedliwość została zaspokojona na krzyżu Golgoty. Ale tam równocześnie została objawiona Jego miłość do zgubionych grzeszników, gdyż Pan Jezus doświadczył sprawiedliwej Bożej kary za grzechy jako nasz zastępca.
Wobec tego Bóg jest sprawiedliwy usprawiedliwiając zgubionych grzeszników, jeśli tylko zwrócą się oni do Niego, wierząc w Pana Jezusa Chrystusa (Rzym. 3,26).

(C) Copyright "Dobry Zasiew" 2010
_________________
Shoora
__________________________
nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej <><
 
 
     
Shoora 



Wyznanie: Zielonoświątkowiec
Pomogła: 4 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 30 Maj 2005
Posty: 1348
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2010-07-20, 10:48   

I żeby przez niego wszystko, co jest na ziemi i na niebie, pojednało się z nim dzięki przywróceniu pokoju przez krew krzyża jego.
List do Kolosan 1,20


--------------------------------------------------------------------------------




DROGA DO POKOJU


Spory pomiędzy ludźmi są tak stare, jak sam człowiek. Zaczęło się to poza bramami raju, kiedy Kain opętany zazdrością zabił swego brata Abla. Źródłem tego sporu było to samo co i dzisiaj: ludzka grzeszna natura. Stąd też i obecnie, po wielu tysiącach lat historii ludzkości, nie znajdujemy się bliżej pokoju na ziemi niż dawniejsze wojownicze szczepy.
Jak może panować pokój na ziemi między ludźmi, między mężem i żoną, między bratem i bratem oraz między narodami, skoro ludzie nie mają pokoju z Bogiem!
Bóg nie był nigdy wrogiem człowieka, ale człowiek stał się Jego wrogiem, powodowany własną wolą. Kiedy Adam zwiedziony przez szatana odpadł od Boga z powodu nieposłuszeństwa, wtedy powstała wielka przepaść między Bogiem i Jego stworzeniem.
Aby tę przepaść wypełnić, przyszedł Pan Jezus, Boży Syn, na tę ziemię i jako nasz Zastępca poszedł na krzyż. Tam dokonał przebłagania za nasze grzechy, aby pojednać z Bogiem zgubionego człowieka. Bóg nie miał potrzeby być z nami pojednany, lecz my, którzy Go znieważyliśmy naszymi grzechami, musieliśmy pojednać się z Bogiem.
Dzieła pojednania dokonał Chrystus Pan na krzyżu Golgoty, tak że dzisiaj każdy, kto szczerze tęskni za pokojem z Bogiem, może go osiągnąć. Pan Jezus uczynił "pokój przez krew krzyża swego" i wszyscy, którzy Go przyjmą jako swego Pośrednika i Zbawiciela, mogą powiedzieć: "On jest pokojem naszym" (List do Efezjan 2,14).

(C) Copyright "Dobry Zasiew" 2010
_________________
Shoora
__________________________
nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej <><
 
 
     
Shoora 



Wyznanie: Zielonoświątkowiec
Pomogła: 4 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 30 Maj 2005
Posty: 1348
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2010-08-31, 08:32   

Który siebie samego złożył jako okup za wszystkich [...]
1. List do Tymoteusza 2,6


--------------------------------------------------------------------------------


Tego dnia chory zdawał się czuć gorzej niż zazwyczaj. Jego powieki pozostawały zamknięte. Jego oddech był przyśpieszony. Nie odpowiadał już na stawiane mu pytania. Chory od wielu lat, a jednak przeżył 92 lata.
Widzieliśmy go jak umierał. Nagle jego twarz rozjaśnił niewielki uśmiech. Jego usta poruszyły się, aby wydobyć kilka słów. Nachyliliśmy się, aby uchwycić to, co chce powiedzieć. Mówił cicho i z wielkim trudem: "Podążajmy szczęśliwi, bardzo szczęśliwi tam, gdzie jest przebywanie wszystkich błogosławionych".
Podążał ku znanemu sobie przeznaczeniu. Dotarł tam w pokoju.
Wszyscy jesteśmy w podróży. Posuwamy się szybko, a ostatnie etapy podróży wydają się trwać jeszcze krócej niż pozostałe. Uzasadnione jest zatem pytanie: Ku jakiemu celowi zmierzamy?
Jest miejsce, oaza przebywania wszystkich błogosławionych, ale jest również miejsce wiecznych mąk. Już dziś możemy wam powiedzieć , jaki będzie kres waszej podróży. Powiedzcie nam tylko gdzie są wasze grzechy. O ile nie zanieśliście ich przed oblicze Boże, nie przedłożyliście mu swego rozbitego serca, jeśli nie błagaliście Go o przebaczenie i nie pokładacie zaufania w ofierze Jezusa Chrystusa na krzyżu, nie czekajcie ani minuty, gdyż jesteście na drodze zagłady! Pomiędzy świętym i sprawiedliwym Bogiem a człowiekiem, grzesznikiem, jest tylko jeden pośrednik, człowiek Chrystus Jezus, który wydał Siebie na okup za nas (1. Tym. 2, 6). W żaden inny sposób nie można być zbawionym, bo jest tylko jedna droga - TYLKO PRZEZ NIEGO. "I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni" (Dzieje Apostolskie 4,12).

(C) Copyright "Dobry Zasiew" 2010
_________________
Shoora
__________________________
nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej <><
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group