Młodzieżowe Forum Chrześcijańskie Strona Główna
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumRegulamin

Poprzedni temat «» Następny temat
Człowiek obrazem Pana?
Autor Wiadomość
Roberto 



Wyznanie: Katolik
Pomógł: 7 razy
Dołączył: 29 Gru 2008
Posty: 1210
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2010-07-16, 11:01   

Lanikan napisał/a:
Cytat:
Moim zdaniem to, że potrafimy kochać, współczuć, być miłosiernymi, wiernymi ale też sprawiedliwymi, gniewnymi, wymagającymi.

A moim zdaniem nie do końca. Uczucia są oznaką niedoskonałości, rodzą się z pragnień. Bóg zaś jest Doskonały. Jest tylko jedno uczucie doskonałe, nie rodzące się z pragnień: Bezwarunkowa Miłość i błogość wynikająca właśnie z uniezależnienia się od pragnień. Nic nie potrzebuję - więc jak mogę być niezadowolony?

Nie mogę się zgodzić z tym, że uczucia są oznaką niedoskonałości. Myślę, że nie należy uczuciowości rozważać pod kątem doskonały – niedoskonały, ponieważ Chrystus będąc na ziemi (i zapewne teraz też) przeżywał różnorakie uczucia, od miłości i empatii do strachu i uczucia opuszczenia włącznie. Co do pragnień, to przyczynę nieszczęścia ludzkiego upatrywałbym raczej w fałszywych pragnieniach, a nie pragnieniach samych w sobie – jeśli pragnę czegoś, co urzeczywistni moją osobę, pozwoli mi się rozwijać, to dlaczego by tego nie chcieć? Inaczej natomiast wygląda sytuacja, gdy pragnę władzy, dominacji, pieniędzy, zaszczytów, tytułów itd. – to wówczas rodzą się w nas pożądania i przywiązania, co nas niszczy i wyjaławia. No i miłość – Bóg obdarza człowieka bezwarunkową miłością, ale czy to jest uczucie? Nie sądzę. Chrystus kocha nas bezwarunkowo, ale też cierpi, gdy widzi jak postępujemy niszcząc siebie.
Lanikan napisał/a:
Moim zdaniem Podobieństwo Człowieka do Boga objawia się w tym, że my również jesteśmy w pewnej części, przy pewnych założeniach, Doskonali. Ten Chrystus, ta Doskonałość, jest w nas.

Otóż to – częścią człowieka są także uczucia, które nie są złe ani dobre, po prostu są, stanowią cząstkę naszego funkcjonowania, i jak sam piszesz mimo to, jesteśmy w jakiś sposób doskonali w sensie możliwości pracy nad swoją świętością.
Lanikan napisał/a:
Mamy więc konflikt "nasze wnętrze, nasza natura" przeciwko "nasza rola społeczna, nasza gra dla zewnętrznego świata".

Doskonałość objawia się tylko w tej pierwszej części. W tej drugiej zawsze będzie coś nie tak. Bo ta druga to domena umysłu.

Można tak powiedzieć. Wszakże żyjąc na ziemi, nie staniemy się doskonali, bo i chyba nie o to chodzi, jednak na miarę swoich możliwości (jako człowieka) możemy dążyć do osiągania harmonii w sobie samym, a co za tym idzie ze światem zewnętrznym.
_________________
"postępowanie ludzi jest zawsze odbiciem tego, kim oni są" Chris Thurman "Kłamstwa, w które wierzymy"
 
     
Lanikan 



Wyznanie: poszukujący
Pomógł: 5 razy
Wiek: 21
Dołączył: 30 Maj 2008
Posty: 875
Skąd: Nimnaros
Wysłany: 2010-07-16, 17:28   

Roberto napisał/a:
Nie mogę się zgodzić z tym, że uczucia są oznaką niedoskonałości. Myślę, że nie należy uczuciowości rozważać pod kątem doskonały – niedoskonały, ponieważ Chrystus będąc na ziemi (i zapewne teraz też) przeżywał różnorakie uczucia, od miłości i empatii do strachu i uczucia opuszczenia włącznie. Co do pragnień, to przyczynę nieszczęścia ludzkiego upatrywałbym raczej w fałszywych pragnieniach, a nie pragnieniach samych w sobie – jeśli pragnę czegoś, co urzeczywistni moją osobę, pozwoli mi się rozwijać, to dlaczego by tego nie chcieć? Inaczej natomiast wygląda sytuacja, gdy pragnę władzy, dominacji, pieniędzy, zaszczytów, tytułów itd. – to wówczas rodzą się w nas pożądania i przywiązania, co nas niszczy i wyjaławia. No i miłość – Bóg obdarza człowieka bezwarunkową miłością, ale czy to jest uczucie? Nie sądzę. Chrystus kocha nas bezwarunkowo, ale też cierpi, gdy widzi jak postępujemy niszcząc siebie.


1. Po czym poznać prawdziwe a po czym fałszywe pragnienie? Myślisz, że ludzie lecący za sukcesem i karierą i pieniędzmi nie uważają, że w ten sposób spełniają swoje najczystsze pragnienia? Jeżeli ktoś Cię przekona, że bardzo czegoś potrzebujesz i w to uwierzysz tak, że będzie Ci się wydawało, że to Twoje pragnienie?

Wszystkie są niczym wobec potęgi istnienia. Zauważ, że rozwijać się można także bez pragnień. Jeśli się uda to dobrze, jeśli nie, też dobrze. Biorę, co daje mi życie, dziękuję i tyle. Nie pragnę. Dziękuję nawet, jak mi daje zło. Bo ufam, że Bóg/Życie/Wszechświat wie lepiej, czego ja potrzebuję, niż moje fałszywe pragnienia mojego fałszywego ego.

2. Dlaczego zakładasz, że osoba doskonała nie może zniżyć się do ludzkiego, niedoskonałego poziomu? Doskonałość może doświadczać pragnień, jeśli chce - i możemy dla potrzeb tej dyskusji powiedzieć, że Bóg zechciał, co objawił nam w Chrystusie. Ale liczy się to, że osoba doskonała może w każdej chwili wrócić na swoją nieskazitelną pozycję, bo wewnątrz jest nieskazitelnie czysta. Zaś człowiek jest uzależniony od pragnień i uczuć - one nad nim panują, a on ma w sercu chaos.

Cytat:
Otóż to – częścią człowieka są także uczucia, które nie są złe ani dobre, po prostu są, stanowią cząstkę naszego funkcjonowania, i jak sam piszesz mimo to, jesteśmy w jakiś sposób doskonali w sensie możliwości pracy nad swoją świętością.

To zależy, do jakiej jednostki pojęciowej zawężymy znaczenie człowieka. Bo człowiek można definiować jako "suma składowych ciało dusza i duch", ale można również definiować jako "istota duchowa w cielesnej powłoce". Uczucia są nierozerwalnie związane z ciałem. Ale nie z duchem. Ciało zostawiamy na ziemi, duch leci dalej. Jeżeli żyjemy po śmierci, nawet bez ciała, to kwestia, czy ciało jest nami, stoi pod znakiem zapytania. Jednak zarówno odpowiedź tak, jak i odpowiedź nie są prawidłowe.

Ludzka logika znowu wymięka ;)

Cytat:
Można tak powiedzieć. Wszakże żyjąc na ziemi, nie staniemy się doskonali, bo i chyba nie o to chodzi, jednak na miarę swoich możliwości (jako człowieka) możemy dążyć do osiągania harmonii w sobie samym, a co za tym idzie ze światem zewnętrznym.

Ależ oczywiście, że możemy stać się doskonali. Kwestia tylko, kto, dlaczego i jaką ustala definicję doskonałości. Bo czym jest doskonałość? A skoro ona już jest w nas, to czy nie wystarczy jej tylko dostrzec?
_________________
"Czym jest Bóg? To długość, szerokość, wysokość i głębia"
Św Bernard z Clairvaux
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group