Witam wszystkiem użytkownuków. Piszę ponieważ nurtuje mnie pewne pytanie, a podejrzewam, że uzyskam tu odpowiedź, najlepiej od księdza. Otóż dlaczego Kościół odrzucił ewangelie gnostyckie ? Pomijając Ewangelie Judasza, ale najbardziej zastanawiają mnie dzieła Filipa, Marii Magdaleny czy Tomasza. Dlaczego mieli pisać nieprawde? Czy Kościół nie ukrywa niewygodne dla siebie fakty ? Nie przemawia za mną argument ,że Łukasz, Jan, marek czy mateusz byli natchnieni, bo tego nie da się udowodnić. Nie zaprzeczam że byli ale dlaczego nie mogli być także Tomasz czy Filip ?? To nie jest żaden atak tylko chęć wiedzy, poznania wiary bardziej. Niestety ksiądz który mnie uczy nie daje przykładu i świadectwa wiary, ale niestety tacy ludzie też są, a gdy zda mu się poważne pytania zaczyna obrażać.
Wyznanie: Katolik Pomógł: 3 razy Wiek: 20 Dołączył: 05 Lut 2006 Posty: 1970 Skąd: żywiecczyzna
Wysłany: 2009-06-08, 22:17
witam Grand!
Na naszym forum obecnie nie ma żadnego kapłana, jest kleryk Mayday, ale on z racji przebywania w seminarium zagląda rzadko. Ja sam nie jestem jakimś teologiem i nie wiem czy moja wiedza jest na tyle wystarczalna, aby prawidłowo Ci wyjaśnić, dlaczego Ojcowie Kościoła odrzucili wymienione przez Ciebie apokryfy.
Po pierwsze - nie każde pismo jest natchnione i da się to rozróżnić, wbrew temu co twierdzisz. Dobrze wiesz, że Marek, Mateusz i Łukasz to bardzo spójny tekst, paralelny i analogiczny. Jan trochę odstaje - to przede wszystkim teolog. On przekazuje fakty i interpretuje w duchu wiary. Ta właśnie spójność opisów, przedstawianie faktów świadczy o natchnieniu Pisma i o jego wspólnym źródle (czyt. Duch Święty).
Nie zaprzeczysz, że apokryfy Filipa, Tomasza czy Marii Magdaleny nie są spójne treściową z ewangeliami kanonicznymi, prawda? Kościół na początku swojej działalności, w pierwszych wiekach chrześcijaństwa (nie jestem w stanie podać konkretnych soborów i dat) oddzielił Pisma natchnione od ludzkich fantazji.
Jak uważasz, co miałby Kościół ukrywać? Ślub z Marią Magdaleną? Przecież jak byłoby to prawdą to zostałoby opisane i przyjęte. Pan Jezus jeśliby chciał to by się ożenił, tylko że ciągle nauczanie i przemieszczanie się z miejsca na miejsce, oraz pełne oddanie Bogu mu to umożliwiało. Czytanie apokryfów i uleganie emocjom to dyskutowanie po prostu o głupotach, które do Królestwa Niebieskiego nas na pewno nie przybliżają.
Żeby odpowiedzieć na to pytanie, najpierw trzeba zadać sobie inne: czym są Ewangelie? - i dopiero potem próbować odpowiedzieć na twoje pytanie.
Ja w wielkim skrócie odpowiem tak- ponieważ nie zgadzały się do końca z wiarą Kościoła Pierwotnego.
Poniewaz najpierw jest wiara, praktyka, a potem dopiero Pismo. Cztery Ewangelie kanoniczne, co do joty były zgodne. Zobacz, że najpierw była żywa wiara i nic nie napisano, dopiero później spisano mowy Jezusa, ale w kontekście katechetycznym.
Bo pamięć jest zawodna. Po prostu Ewangelie były katechezam i Kościoła Pierwotnego i jako takie musiały dokładnie zgadzać się z wiara i praktyką, oraz w pewnym sensie - wiedzą świadków Jezusa Chrystusa. Zauważ że powstały one kilkadziesiąt lat po Jezusie. I Kościół cały czas nie miał (poza St. Testamentem) żadnych pism. Najpierw czytywano listy i właśnie Stary Testament. Powstawanie Nowego Testamentu, to jest dość długi proces. A apokryfy niestety nie spełniały kryterium o którym wyżej napisałem, ale też je czytywano, lecz wyłącznie jako Pisma pomocnicze - nie kanoniczne- ponieważ zawierały cząstkę prawdy. Ale tylko cząstkę. Pisma Kanoniczne zawierają pełnię.
To tak w skrócie.
Wyznanie: Zielonoświątkowiec Pomogła: 4 razy Wiek: 52 Dołączyła: 30 Maj 2005 Posty: 1348 Skąd: Kalisz
Wysłany: 2009-06-09, 09:30
Grand-witaj na Forum:). Mam wrażenie ,że jesteś świeżo po obejrzeniu emitowanego w niedzielne popołudnie w Polsacie -filmu dokumentalnego-dotyczącego Biblii i "Kodu Leonarda ...".
Jak wiadomo Biblia nie została dana ludziom w jakiś cudowny sposób, ale była pisana przez rożnych ludzi w rożnych okresach. Nowy Testament nie różni się w tym zakresie od pozostałej części Biblii - Starego Testamentu. W pierwszych latach po wniebowstąpieniu Jezusa podstawą wiary chrześcijan był Stary Testament oraz tradycje ustne dotyczące życia i służby Jezusa. Oczywiście informacje odnośnie życia założyciela chrześcijaństwa pochodziły od apostołów, którzy stali wówczas na czele kościoła. Z czasem (w latach 49-95 n.e.) zaczęły być pisane księgi, których kolekcja później została nazwana Nowym Testamentem.
W kościołach w pierwszych wiekach czytano wiele ksiąg i to nie tylko te, które obecnie znajdują się w Nowym Testamencie. Znane do dziś są rożne ewangelie pozakanoniczne (w tym najbardziej znana ewangelia wg Tomasza) oraz listy do kościołów. Ta mnogość i różnorodność ksiąg, które nie zawsze były zgodne ze sobą teologicznie spowodowały, iż trzeba było sporządzić listę ksiąg, które były prawdziwie natchnione i które miały być czytane w kościołach.
Pierwszy, znany nam kanon nowotestamentowy był dziełem Marciona w roku 140. Nie był on ortodoksyjnym chrześcijaninem. Stworzony przez niego kanon miał pomóc w propagowaniu jego herezji, uważał on bowiem, iż Bóg Starego Testamentu jest innym Bogiem od Boga chrześcijańskiego. Od tego momentu było wiele prob. zdefiniowania kanonu. Około 367 roku Atanazjusz z Aleksandrii jako pierwszy wymienił 27 ksiąg. Później w 393 roku Sobór w Hippo po raz pierwszy formalnie ratyfikował 27 ksiąg, które do dziś tworzą znany nam Nowy Testament.
Pozostaje jednak pytanie jak decydowano o kanoniczności (natchnieniu) danych ksiąg?
Było kilka kryteriów, według których decydowano o przynależności danej księgi do kanonu:
- przede wszystkim, pochodzenie księgi od apostołów albo od kogoś ściśle powiązanego z apostołami
- uniwersalność (katolickość) księgi. Nie chodziło tu tylko o miejsce ale również o czas (czy dana księga była uznawana za natchnioną przez cały kościół czy tylko niektóre zbory)
- ortodoksyjność (chodzi o czystość doktrynalną)
- antyczność (autentyczne księgi były starsze od pseudo-epigrafów).
_________________ Shoora
__________________________
nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej <><
Wyznanie: Katolik Pomógł: 3 razy Dołączył: 26 Paź 2005 Posty: 913 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2009-06-09, 16:24
Dzięki Shoora za krótkie wyjaśnienie kanonu Ewangelii. Tak to się składa, że to wspólnota kościelna zdecydowała, które z pism odpowiadają temu, co pamiętali z ustnego nauczania, a co było nowością lub zmianą. A natchnienie to troszkę inny motyw.
Może też warto się zastanowić, czym sa ewangelie gnostyckie i gnoza w ogóle.
Gnosis - wiedza. Najbardziej ogólnie można stwierdzić, że to przekonanie o zbawczym działaniu tajemnej wiedzy. Innymi słowy ten, kto posiadł wiedzę, będzie zbawiony. Różne sekty gnostyckie różnie tę wiedzą rozumiały, ale zawsze chodziło o to, że jest mistrz, przekazujący wybranym zbawcza wiedzę. Zatem ma ona charakter ezoteryczny, ukryty. Ci, którzy jej nie posiedli, nie są w pełni ludźmi duchowymi i nie doświadczą pełni zbawienia.
Gnoza jako taka nie jest nurtem chrześcijańskim: wyrosła z pogaństwa wpływała na judaizm i chrześcijaństwo, dokonując syntezy różnych poglądów, w tym Ewangelii.
Ważne jest tez to, że oprócz wynoszenia posiadających wiedzę, pogardzano także ciałem jako produktem ubocznym. Stąd wyakcentowanie umysłu.
Czy ukryto ewangelie gnostyckie?
Nie. Po prostu nie interesowano się pismami, które funkcjonowały w zamkniętych sektach. Odnaleziono część z nich, wydano (Apokryfy Nowego Testamentu, trzy tomy). Każdy może je przeczytać i stwierdzić, czym on są. Największa bzdura intelektualna ostatnich lat, czyli rewolucyjna Ewangelia Judasza (Wyborcza pisała, że przez nia trzeba będzie historie chrześcijaństwa pisać na nowo) dostępna była na stronach Uniwersytetu Śląskiego bodaj w tłumaczeniu ks. prof. Myszora.
Sięgnij i spróbuj to przeczytać. To najlepszy sposób na zrozumienie różnicy, bo ta właśnie ewangelia jest wybitnie naznaczona myślą gnostycką.
W ogóle myślę, że autor "Kodu Leonarda" to przykład faceta z tytułem profesorskim (bodaj z angielskiego), który na ludzkiej głupocie zbił niewyobrażalna kasę. I udaje, że to dla dobra nauki, bo jakże inaczej można z taką dozą sensacji czytać stek idiotyzmów?
Podczas wizyty papieża w Jerozolimie protestowało kilkanaście osób, między innymi wznosząc okrzyki, by Watykan oddał zagrabione przez siebie skarby świątyni. Jakoś nikt z nich nie zauważył, że zburzono ją w roku 70 po Chr., kiedy o Watykanie słyszano tylko w kontekście wyroczni pogańskich, cmentarza i miejsca egzekucji, ale na pewno nie papiestwa.
Myślę, że z Danem B. jest podobnie, chociaż podejrzewam, że on dobrze wie, co robi i z jakim skutkiem.
_________________ Gdyby ludzie poznali wartość Eucharystii,
kierowanie ruchem przy wejściu do kościołów
musiałoby stać się obowiązkiem służb publicznych.
św. Teresa z Avila (1515-1582)
Ostatnio zmieniony przez zosia 2009-06-09, 16:51, w całości zmieniany 1 raz
_________________ Gdyby ludzie poznali wartość Eucharystii,
kierowanie ruchem przy wejściu do kościołów
musiałoby stać się obowiązkiem służb publicznych.
św. Teresa z Avila (1515-1582)
Ostatnio zmieniony przez zosia 2009-06-09, 16:51, w całości zmieniany 1 raz
Wyznanie: Katolik Pomógł: 3 razy Dołączył: 26 Paź 2005 Posty: 913 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2009-06-09, 16:39
W związku z filmem Stygmaty zwrócono szerszą uwagę na Ewangelie gnostycką Tomasza. To zbiór wypowiedzi, częściowo zaczerpniętych z kanonicznych Ewangelii, częściowo innego pochodzenia. Ta jest bardziej zbieżna z kanonicznymi, ale ciekawe jest to, że wedlug niej Jezus miałby utożsamiać się z przyrodą. W niej miał każąc się szukać.
To oczywiście jest możliwe, a sama przyroda odbija przecież piękno Stwórcy. Ale jeśli ograniczymy Boga do przyrody, to stanie się On częścią świata, a wtedy nie może być Bogiem.
Poza tym ta ewangelia hołduje zasadzie lekceważenia apostołów. Cały Kościół osadzony jest na ich świadectwie. Jeśli więc ona powołuje się na coś innego i każe Jezusa szukać na własną rękę, według własnej twórczości, to nie można jej uznać za zgodną z apostolskimi zapiskami. Oczywiście, ona powstała stosunkowo wcześnie i zawiera elementy Nowego Testamentu, ale nie oznacza to, że można ją uznać, a zatem przyjąć za podstawę do własnego rozwoju duchowego w Kościele.
Ewangelię tę można znaleźć w całości we wspomnianych już wyżej Apokryfach NT. Nie jest ukryta.
To takich kilka słów w trzech częściach, za co przepraszam. Ale sam, jak widzę wielki tekst, to nie chce i się go czytać. Więc psychologiczno - egoistycznie podzieliłem jak podzieliłem.
_________________ Gdyby ludzie poznali wartość Eucharystii,
kierowanie ruchem przy wejściu do kościołów
musiałoby stać się obowiązkiem służb publicznych.
św. Teresa z Avila (1515-1582)
Ostatnio zmieniony przez zosia 2009-06-09, 16:54, w całości zmieniany 1 raz
Wyznanie: Zielonoświątkowiec Pomogła: 4 razy Wiek: 52 Dołączyła: 30 Maj 2005 Posty: 1348 Skąd: Kalisz
Wysłany: 2009-06-17, 07:15
mykerinos :
"To takich kilka słów w trzech częściach, za co przepraszam. Ale sam, jak widzę wielki tekst, to nie chce i się go czytać. Więc psychologiczno - egoistycznie podzieliłem jak podzieliłem."
Przepraszac nie masz za co . Rozumiem Cię bardzo dobrze. Na pewne tematy nie da się jednym zdaniem , ani nawet trzema. Długich tekstów jak słusznie zauważyłeś nie chce się czytać. Dlatego też często powstrzymuję się od pisania odpowiedzi czy komentarzy, bo wolę to aniżeli potraktowanie tematu " po łebkach" .
Twój tekst przeczytałam z uwagą i wielkim zainteresowaniem . Dziękuję
_________________ Shoora
__________________________
nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej <><
Wyznanie: Katolik Pomógł: 6 razy Dołączył: 23 Mar 2006 Posty: 2113 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-02-22, 15:01 Re: Ewangelie.
Grand. napisał/a:
... dlaczego Kościół odrzucił ewangelie gnostyckie ? Pomijając Ewangelie Judasza, ale najbardziej zastanawiają mnie dzieła Filipa, Marii Magdaleny czy Tomasza. Dlaczego mieli pisać nieprawde? Czy Kościół nie ukrywa niewygodne dla siebie fakty? ...
Odrzucono, bo zawierają zbyt dużo elementów gnostyckich, w związku z czym odbiegają od ortodoksyjnego obrazu Jezusa i Jego życia, przekazanego przez ewangelie kanoniczne - i zostały uznane za dzieło zafałszowane. W sytuacji istotnych sprzeczności pomiędzy ewangeliami kanonicznymi, uznanymi za przekazujące prawdziwy przebieg wydarzeń (i powstałymi wcześniej), a "ewangelią" Tomasza nie może dziwić, że zrezygnowano z tej ostatniej, uznając ją za apokryf.
Inna sprawa, że "ewangelia" Tomasza nie jest klasyczną ewangelią, to jest opisem działalności Jezusa (jak pozostałe ewangelie kanoniczne), ale wyłącznie zbiorem powiedzeń przypisywanych Jezusowi.
Wyznanie: inne protestanckie Pomógł: 2 razy Wiek: 16 Dołączył: 25 Maj 2009 Posty: 843 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-03, 10:33
Ostatnio dostrzegłem że każda z Ewangelii pokazuje Chrystusa w innym świetle Tzn. jako kogoś innego np. Mateusz przedstawia Go jako Króla, a Jan jako Boga.
Pewnie wielu z was dostrzegło to już dawno, ale raduję się iż i ja mogłem odkryć coś nowego (dla mnie) w czasie zwykłego czytania Słowa
_________________ Faktem jest, że jesteśmy wypełnieni Chrystusem.
Potrzebujemy jednak wiary, która to dla nas urzeczywistni, tak jak jak oczy urzeczywistniają nam kolory.
Pomógł: 2 razy Dołączył: 04 Mar 2010 Posty: 110 Skąd: a skąd
Wysłany: 2010-03-11, 13:38
Ja też kiedyś odkryłem, że ewangelie opisują Jezusa każda inaczej. Zarazem się to nie gryzie, wręcz uzupełnia. Czytając dalej natomiast natrafiłem na różnice, które co prawda nieistotne z pkt-u wiary, jednak pokazują zupełną niezależność każdego z 4 autorów. Jest w nich wewnętrzna charmonia, którą można zagubić jeśli się przeskakuje 'z kwiatka na kwiatek'. Może to też tylko podkreślać bardziej autentyczność. Chętnie bym w tym temacie jeszcze popisał, zobaczymy.
Wyznanie: Katolik Pomogła: 27 razy Wiek: 60 Dołączyła: 31 Maj 2005 Posty: 8512 Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-03-11, 13:57
Nareszcie mogę cię powitać protestancie, bo w "Drodze krzyżowej" nie wypadało mi odpowiedzieć na powitanie - gdzie modlitwa, to modlitwa, a nie pogaduszki
protestant napisał/a:
Chętnie bym w tym temacie jeszcze popisał, zobaczymy.
Pomógł: 2 razy Dołączył: 04 Mar 2010 Posty: 110 Skąd: a skąd
Wysłany: 2010-03-11, 14:07
zosia napisał/a:
Nareszcie mogę cię powitać protestancie, bo w "Drodze krzyżowej" nie wypadało mi odpowiedzieć na powitanie - gdzie modlitwa, to modlitwa, a nie pogaduszki
protestant napisał/a:
Chętnie bym w tym temacie jeszcze popisał, zobaczymy.
Wyznanie: inne protestanckie Pomógł: 2 razy Wiek: 16 Dołączył: 25 Maj 2009 Posty: 843 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-11, 19:07
protestant napisał/a:
Czytając dalej natomiast natrafiłem na różnice, które co prawda nieistotne z pkt-u wiary, jednak pokazują zupełną niezależność każdego z 4 autorów.
Dlatego uważam, że nowi albo niedoświadczeni w Słowie wierzący, nie powinni się zagłębiać w studiowanie, a po prostu czytać Biblię jak leci W sensie pokolei każdą ksiegę. Nie ma oczywiście przeciwwskazań, ale na własnej skórze doświadczyłem raz jak bardzo można się zagubić nie rozumiejąc Słowa
_________________ Faktem jest, że jesteśmy wypełnieni Chrystusem.
Potrzebujemy jednak wiary, która to dla nas urzeczywistni, tak jak jak oczy urzeczywistniają nam kolory.
Ostatnio zmieniony przez zosia 2010-03-11, 19:18, w całości zmieniany 1 raz
Pomógł: 2 razy Dołączył: 04 Mar 2010 Posty: 110 Skąd: a skąd
Wysłany: 2010-03-11, 19:30
David napisał/a:
protestant napisał/a:
Czytając dalej natomiast natrafiłem na różnice, które co prawda nieistotne z pkt-u wiary, jednak pokazują zupełną niezależność każdego z 4 autorów.
Dlatego uważam, że nowi albo niedoświadczeni w Słowie wierzący, nie powinni się zagłębiać w studiowanie, a po prostu czytać Biblię jak leci W sensie pokolei każdą ksiegę. Nie ma oczywiście przeciwwskazań, ale na własnej skórze doświadczyłem raz jak bardzo można się zagubić nie rozumiejąc Słowa
ja nie protestuję od razu, ale co masz na myśli czytać jak leci, po kolei każdą księgę- to ma jakieś drugie dno. Ja nie lubię po wierzchu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum