Wyznanie: inne protestanckie Pomógł: 2 razy Wiek: 16 Dołączył: 25 Maj 2009 Posty: 843 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-01-03, 23:14 Kościół (lokalny)
Jak zapewne zauważyliście drugie słowo jest w nawiasie. Wiąże się to z ważną rzeczą, mianowicie my po prostu nie mamy nazwy, a wszelkie nazwy typu Local Church, Kościół w Anaheim itd. są nam przypisywane tylko z powodów administracyjnych lub aby nas rozpoznawać. W środku kościoła radzą aby nigdy nie nazywać się się konkretną nazwą, po prostu kościół. Wierzymy iż Biblia jest jedynym i kompletnym boskim objawieniem. Każdy wers w Biblii ma znaczenie. Oprócz Biblii opieramy też się na spisanych poselstwach braci Watchmana Nee i Witnessa Lee (one oczywiście w całości opierają się na Biblii). Wierzymy w Trójjedynego Boga. Jezus, Bóg Ojciec i Duch Święty są jednością, ale są różni. Nie spotykamy się w świątyni, tylko w wyznaczonych do tego miejscach, a jeśli są to mniejsze spotkania to domach braci i sióstr. Wierzymy że Jezus przyjdzie już niedługo po raz drugi, ale potrzebuje do tego swojego Kościoła. Musi być zjednoczony i jeden. Oprócz Kościoła powszechnego (mowa o nim w Ewangelii Mateusza 16:18) to każde miasto ma jakby ambasadę (kościół lokalny, o którym możemy chociażby przeczytać w Ewangelii Mateusza 18:17 oraz są to takie kościoły jak kościół w Rzymie, Jerozolimie, Filadelfii itd.), ambasadę niebiańską, w każdym mieście może być tylko jeden kościół lokalny i muszą odbywać się w spotkania. Kościoły muszę mieć społeczność z innymi kościołami. Nie jest organizacja tylko Ciało Chrystusa. To co odróżnia organizm od organizacji to życie. Dużo czasu poświęca się młodym ludziom, wiedząc że to od nich może zależeć budowanie Kościoła w następnych latach.
Myślę że to na początek wystarczy jestem dość wyczerpany i nie jestem w stanie kontynuować opisu dalej, ale już jutro dopiszę więcej. Proszę o pytania to da mi możliwość skonkretyzowania odpowiedzi.
_________________ Faktem jest, że jesteśmy wypełnieni Chrystusem.
Potrzebujemy jednak wiary, która to dla nas urzeczywistni, tak jak jak oczy urzeczywistniają nam kolory.
To co odróżnia organizm od organizacji to życie. Dużo czasu poświęca się młodym ludziom, wiedząc że to od nich może zależeć budowanie Kościoła w następnych latach.
Dlaczego uważasz, że wewnątrz organizacji nie ma życia? Przecież tworzą ją ludzie
_________________ Prowadź mnie do chwały,
od zwycięstwa do zwycięstwa.
Dałeś mi wolność z miłości swej,
wybawiłeś mnie...
Wyznanie: inne protestanckie Pomógł: 2 razy Wiek: 16 Dołączył: 25 Maj 2009 Posty: 843 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-01-04, 11:12
Ale organizacja polega na planowaniu, na powtarzających się czynnościach, np. msza w Kościele Katolickim wygląda prawie za każdym razem bardzo podobnie. Każdy członek w organizmie ma konkretny cel, wszystkie są ważne i muszą współpracować, w organizacji wszystko zależy od tego jak się zorganizujemy, a w ciele członki po prostu muszą być zdrowe aby dobrze działać. Poza tym do organizacji trzeba się zapisać, a my nie należymy do Kościoła (Ciała Chrystusa) bo się zapisaliśmy, tylko dlatego że zostaliśmy zbawieni i ochrzczeni. Nie zostaliśmy wynajęci, a więc nie możemy być też zwolnieni.
_________________ Faktem jest, że jesteśmy wypełnieni Chrystusem.
Potrzebujemy jednak wiary, która to dla nas urzeczywistni, tak jak jak oczy urzeczywistniają nam kolory.
Wyznanie: Katolik Pomogła: 27 razy Wiek: 60 Dołączyła: 31 Maj 2005 Posty: 8512 Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-05-14, 00:58
David napisał/a:
Ale organizacja polega na planowaniu, na powtarzających się czynnościach, np. msza w Kościele Katolickim wygląda prawie za każdym razem bardzo podobnie.
Czy ty naprawdę uważasz KRK za organizację? Jesteśmy w Ciele Chrystusa i mamy Jego "pieczęć" - chrzest i nikt z nas nie zapisuje się do Kościoła. A formy wielbienia Boga są różne. Jest wiele rytów liturgicznych, a to że my od kilkudziesięciu lat wypracowaliśmy "swojski", polski ryt, to nie znaczy, że nie ma innych. W Polsce katolików jest mnóstwo i w czasie mszy świętej jest zazwyczaj tłum ludzi, nieraz stłoczeni jak śledzie w beczce i weź tu sobie zmień liturgię na klaskanie i skakanie
Jedno jest wspólne - stałe części mszy świętych - we wszystkich rytach, ale w każdym wygląda to zupełnie inaczej. Przecież msza święta, to przede wszystkim spotkanie z Bogiem na Jego Uczcie.
Jak wiesz zapewne z doświadczenia - uczty bywają bardzo różne, ale centralną częścią uroczystości jest spożywanie Ciała Chrystusa, inaczej nie ma mszy świętej, tylko nabożeństwo ku czci. Wtedy wystawiany jest Najświętszy Sakrament, który wierni adorują modlitwami i pieśniami.
Kiedyś, gdy brakowało kościołów dużych, były często małe, drewniane kościółki, to msze święte latem odbywały się po prostu na zewnątrz kościoła, podobnie działo się to przy kaplicach.
Wyznanie: inne protestanckie Pomógł: 2 razy Wiek: 16 Dołączył: 25 Maj 2009 Posty: 843 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-05-14, 15:05
Podałem przykład mszy, bo przez swoje krótkie życie byłem na 10-15 W różnych kościołach w Polsce :d nie zobaczyłem zbyt wielu różnic, ale akurat im mniej różnic tym lepiej. Uważam, że np. zawsze po mszy powinny być wystawiane mikrofony dla wiernych i niech się podzielą czymś chętni, jakimś doświadczeniem, czymś co ich poruszyło w czasie lektury Pisma Świętego. Problemem jest to, że średnio w dzisiejszych czasach z czytaniem Biblii, a i z doświadczaniem Boga w codziennym życiu nie bardzo ;D
_________________ Faktem jest, że jesteśmy wypełnieni Chrystusem.
Potrzebujemy jednak wiary, która to dla nas urzeczywistni, tak jak jak oczy urzeczywistniają nam kolory.
Wyznanie: Katolik Pomógł: 7 razy Dołączył: 29 Gru 2008 Posty: 1210 Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2010-05-14, 16:07
David napisał/a:
niech się podzielą czymś chętni, jakimś doświadczeniem, czymś co ich poruszyło w czasie lektury Pisma Świętego.
Tak, w katolicyźmie polskim brakuje świadectwa, i często nie wiemy czy ludzie chodzą na mszę bo chcą czy muszą, jak przeżywają swoją wiarę itp. Świadectwo jednych umacnia pozostałych.
_________________ "postępowanie ludzi jest zawsze odbiciem tego, kim oni są" Chris Thurman "Kłamstwa, w które wierzymy"
Wyznanie: Katolik Pomogła: 27 razy Wiek: 60 Dołączyła: 31 Maj 2005 Posty: 8512 Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-05-14, 18:35
Mnie też brakuje bezpośrednich kontaktów z wiernymi w Kościele, ale pierwsze jaskółki już są. Na mszach dziecięcych (niestety nie we wszystkich kościołach) po odczytaniu tekstów biblijnych, ksiądz wychodzi z mikrofonem do dzieci i objaśnia im co nieco teksty, ale przede wszystkim rozmawia z dziećmi i to jest piękne.
Większy kontakt z wiernymi ma miejsce już w różnych przykościelnych organizacjach i tam dopiero jest taki kontakt, o jakim piszesz, ale nie w czasie mszy św.
Pomógł: 2 razy Dołączył: 04 Mar 2010 Posty: 110 Skąd: a skąd
Wysłany: 2010-05-16, 00:12
Mnie osobiście kiedyś zastanawiał Watchman, jego książka, potem zwolennicy jednego kościoła w mieście. To uderza do idei jedności, z drugiej strony ludzie w jednej grupie chrześcijańskiej jakoś tam nazwanej realizują cele które odczytują jak umieją z myśli Jezusa. Gdzieś tam różnią się od innej grupy, i tak się jakoś kręci. 2, 3 i więcej grup w mieście są po swojemu zorganizowani, natomiast grupa, która chciałaby to zmienić tworząc jedną organizację staje się kolejną n- tą (z dodatkowym uwarunkowaniem szczególnym dla siebie). Trochę to jest czytanie między wierszami biblijnymi.
Pozdrawiam
ps. podobną analogię zauważam w tych zborach protestanckich gdzie tzw. grupy domowe wewnątrz jednego zboru zorganizowane są przez przywódców, lub przez samych członków. Grupy są na ogół na tyle niewielkie, by cele małych grup mogły być osiągalne, a między sobą grupy czasem ze sobą rywalizują o swoich członków lub też trzymają jakieś osoby 'na wylocie'. Uważam to za dość zwyczajną sytuację. Jezus akurat miał 12 + kilka zaprzyjaźnionych osób innych, grupy po 50 przy podziale chleba i zapewne inne ustalenia...
Wyznanie: inne protestanckie Pomógł: 2 razy Wiek: 16 Dołączył: 25 Maj 2009 Posty: 843 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-05-16, 01:01
W Polsce to ma charakter domowy bo po prostu mało nas jest Ale np. w USA to jest trochę większa skala
Jego książki są o tyle ciekawe, że nie można im zarzucić odbiegania od Biblii, jedna z kolejnych interpretacji (dla mnie prawdziwa ;D) czasami autorzy chrześcijańscy zbyt odbiegają uczuciami, zapominając o Biblii ;D polecam naprawdę :d
_________________ Faktem jest, że jesteśmy wypełnieni Chrystusem.
Potrzebujemy jednak wiary, która to dla nas urzeczywistni, tak jak jak oczy urzeczywistniają nam kolory.
Pomógł: 2 razy Dołączył: 04 Mar 2010 Posty: 110 Skąd: a skąd
Wysłany: 2010-05-16, 15:14
David napisał/a:
W Polsce to ma charakter domowy bo po prostu mało nas jest Ale np. w USA to jest trochę większa skala
Jego książki są o tyle ciekawe, że nie można im zarzucić odbiegania od Biblii, jedna z kolejnych interpretacji (dla mnie prawdziwa ;D) czasami autorzy chrześcijańscy zbyt odbiegają uczuciami, zapominając o Biblii ;D polecam naprawdę :d
Dodam tylko, że kościoły domowe to nie jest twór jednego człowieka, i nie przynależą często nigdzie tworząc mikrostrukturę. Mi w każdym razie chodziło o to iż istnieją takie różne grupy niezależnie od idei jednego zboru w jednym mieście ponieważ takie małe np. 15 osobowe grupy tworzą mały lokalny zbór- kościół. Takich grup może być w jednym mieście czy wsi wiele.
Trudno to dostrzec? Możliwe. Trudnonazywalne małe organizacje nie potrzebują szyldu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum