To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Młodzieżowe Forum Chrześcijańskie

Pokoik wolnych rozmówek - Pornografia-zdelegalizować?

Sakurai - 31-03-2012, 22:47
Temat postu: Pornografia-zdelegalizować?
Cytat:
Wprowadzenia całkowitego zakazu pornografii chce marszałek Sejmu Marek Jurek. Jak dowiedział się reporter RMF FM, pierwsze czytanie projektu ustawy zgłoszonego przez 25 posłów ma się odbyć już za tydzień.
Zakazane ma być nie tylko wytwarzanie i sprzedaż, ale także posiadanie wszystkiego, co za pornografię można uznać. Przestępstwo byłoby zagrożone karą 2 lat więzienia.

Marszałek Sejmu używa tych samych argumentów co posłowie, którzy projekt zgłosili. Marek Jurekszukaj chce pełnego zakazu, bo jak mówi pornografia to oczywiste zło: Jest jedną ze współczesnych form niewolnictwa, obraża naturę ludzką i oczywiście, że zakazanie tego jest rzeczą bardzo słuszną i dobrą.
Uzasadniając projekt napisano, że pornografia jest przyczyną przestępczości seksualnej. Nie zgadza się z tym profesor Zbigniew Lew Starowicz: "Zdrowy człowiek jeżeli będzie sobie oglądał pornografię jako taką, nie stanie się dewiantem, nie stanie się przestępcą seksualnym".
http://fakty.interia.pl/k...fii,885838,3285
http://wprost24.pl/ar/312...go-chca-Polacy/
Gdyby całkowity zakaz pornografii został przeforsowany przez Sejm, przestępcą byłby każdy kto odwiedza erotyczne strony internetowe, ma w domu erotyczne zdjęcia, czy filmy, ponieważ w Polsce nie ma prawnej definicji czym jest pornografia.

Czyli takie małe ACTA: Wielki Brat Jurek czuwa nad tym aby każdy trzymał się jego zasad. Obojętne czy jest katolikiem czy nie. Ten człowiek nie rozróżnia uniwersalnych zakazów jak np. nie kradnij, nie zabijaj, od prostytucji i pornografii. Podobną drogą idą kraje muzułmańskie. Przymusowy nie wyzywający ubiór kobiet byle nie prowokować ,,biednych" mężczyzn, policja religijna stojąca na straży aby czasem nikt nie złamał zaleceń Mahometa i oczywiście sądy karzące za obrazę Koranu na karę śmierci. Czyżby to było marzeniem Jurka? Niestety jesteśmy już na początku drogi patrz nagonka na Dodę i propozycja PiSu w sprawie zakazu promowania(cokolwiek to znaczy w PiSowskich głowach) homo na wzór chyba Litwy...
Szkoda że wartości uniwersalne zaczynają się ludziom mieszać z zakazami religijnymi :( Gdzie według Was jest granica miedzy nakazami i zakazami, które powinny obowiązywać wszystkich(bez względu na wyznanie lub jego brak), a zwykłymi zakazami religijnymi jak np. seks przedmałżeński i antykoncepcja?

dromax - 01-04-2012, 00:21

:lof: Z punktu widzenia nieregilijnego, niekościelnego ale seksuologii - pornografia jest szkodliwa i prowadzi do uzależnienia od doznań seksualnych. Szczególnie szkodliwa jest dla małolatów. Może prowadzic do różnego rodzaju nadużyć seksualnych, gwałtów a nawet morderstw na tle seksualnym.
:lof: Bardzo szybko można stać się seksocholikiem, erotomanem,. A to już jest uzależnienie - czyli choroba.
:lof: Jeśli spojrzeć na statystyki, dane i to co dowodzi praktyka - pornografia czyni tylko zło. Trudno znaleźć jakiś aspekt pozytywny, który byłby skutkiem oglądania pornografii.

merkaba - 01-04-2012, 19:34

szkodliwość i wpływ porno na człowieka


Narkotyk zwany pornografią
http://www.youtube.com/watch?v=skO0xMKg9h8

o szkodliwości masturbacji
http://motyl.wordpress.co.../o-masturbacji/


"Szkodliwość pornografii" - Dr Jerry R. Kirk

„Skutki pornografii" - obszerne fragmenty książki Victora Cline'a

"Mity i nieprawidłowe rozumienie pornografii. To o czym nie wiesz, może cię skrzywdzić" - H. R. SHOWERS

Pornografia degradacją człowieka

Pornozniewolenie
http://www.tor.prolife.or...pornografii.htm

Roberto - 01-04-2012, 20:42

Uzależnienie od pornografii jest szkodliwe, podobnie jak uzależnienie od papierosów i alkoholu. Zabraniając jednego, a dopuszczając inne, równie szkodliwe, a nawet dla zdrowia fizycznego szkodliwsze środki mijamy się trochę z celem. Poza tym w dobie Internetu i rozwoju nowoczesnych mediów zupełny zakaz pornografii byłby trudny do realizacji w praktyce.
TOMASZ32 - 01-04-2012, 22:54

Za nim wprowadziło by sie takie przepisy to chyba najpierw trzeba by było sprecyzować co uznaje sie za pornografię, bo nie wszystko zalicza sie do pornografii.
Popatrzmy sie teraz na takie proste sytuacje, które mogłyby niszczyc ludzi takim przepisem i w sytuacji, gdy brakowałoby konkretnego sprecyzowanego okreslenia pornografii. Weźmy za wzór taki przykład: rodzice robią zdjęcia bawiącym sie w basenie swoim dzieciom - jasnym jest, że dzieci bawia sie w wodzie majac na sobie skąpy strój. Czy rodzice w myśl takiego przepisu są przestępcami? Oczywiście że tak, bo przy braku definiowanego okreslenia pornografi staja się przestepcami. Czyz to nie paranoja? Dlatego aby zakazać pornografii to trzeba:

1. Zdefiniowac co kryje sie pod tym pojęciem i jakie formy mają byc zakazane, aby tez nie czynić z normalnych ludzi dewiantów seksualnych.
2. Skupić sie przede wszystkim na formach przekazu takich materiałów w róznych formach w środkach przekazu oraz jakiejkolwiek działalności zarobkowej na takich formach.
3. Zabezpieczyć prawnie (przepisami) te naturalne formy uwidaczniania czy tez zapisu wizerunków osób czy tez dzieci, które nie są pornografią a zwykłym upamietanianiem róznych rodzinnych sytuacji, zabaw. Chodzi o to, aby przepisy zakazujace konkretnej pornografii nie uderzały w tych ludzi, którzy nie robia zdjeć w celach pornograficznych czy zarobkowych: dziwne aby zakazywac robienia zdjeć na plaży czy na okreslonych terenach wypoczynkowych. Zakazem natomiast powinno byc objete umieszczanie takich zdjęć bez zgody osób znajdujacych sie na zdjęciu w środkach masowego przekazu.

Mysle, że taki przepis zakazujacy pornografii jest czyms słusznym i bardzo dobrym, ale trzeba by to naprawde rozważnie rozpatrzyc i okreslic zakres zakazanych materiałów, aby takie przepisy nie uderzały w normalnych ludzi, a zarazem chroniły dzieci przed zgorszeniem i demoralizacją atakowa jest widoczna właśnie po przez pornografię: prostytucja nieletnich, pedofilia, pornografia dziecieca, rózne nałogi seksualne, zabójstwa na tle seksualnym, gwałty itd. Wiele z tych form jest właśnie skutkiem dopuszczania takich materiałów do sprzedaży: wystarczy wyobrazic sobie rodziców z dzieckiem, które patrzac sie na wystawe kiosku widzi prase pornograficzną, czesto tez sami młodzi nastolatkowie ogladając czasopisma w sklepach widza takie czasopisma łatwo dostępne. Internet jest nafaszerowany takimi materiałami i dostep dzieci do sieci powoduje że bardzo łatwo moga trafic na takie materiały, nawet przy blokowaniu stron z takimi materiałami - teraz wpisujac całkiem inne pojęcia mozna łatwo dostac sie do stron o tematyce pornograficznej i taka blokada stron nic nie pomoże.

Dlatego podzielam zdanie pana Jurka, ale przy konkretnym sprecyzowaniu co uznaje sie za pornografie a co nia nie jest, aby tez nie było tak, jak z ta ustawą o przemocy w rodzinie.

Niewątpliwie pornografia jest bardzo niszcząca, niemoralna, szkodliwa a nawet bardzo niebezpieczna dla wielu młodych ludzi. Zamiast więc karać ludzi na oslep, lepiej konkretniej podejsć do tego problemu i dopracować wszystko tak, aby ta pornografie mocno ograniczyć, ale tez mało prawdopodobne, aby dało sie ja całkowicie zlikwidować. Walczyc jednak trzeba za nim młode pokolenie stanie sie równie mocno lub bardziej zdemoralizowane niz to obecne. Chrońmy nasze dzieci, ograniczajac te najbardziej ostre formy i ich przekaz, dostep a także wszelkie formy handlu takimi materiałami.

Jesli ktos jest naprawde uparty i chce siedziec w tym bagnie to niech przynajmniej robi sobie takie formy zdjeć dla siebie, bez udostepniania tego publicznie lub aby nie czerpac ztakich form korzyści finansowych. Ale też nalezy pamiętać o tym, aby takie działania wprowadzac stopniowo z uwzględnieniem tych uzaleznionych ludzi. Lepiej jest leczyć i stopniowo eliminowac takie formy niz karac bezsensownie ludzi. Każda choroba posiada jakieś źródła, więc lepiej jest doszukiwać sie ich niż w oparciu o nowo wymyslone przepisy z ludzi robić przestepców. Niszczyć, zabijac jest bardzo łatwo, trudniej jest leczyc i naprawiac wyrzadzone zło, przywracać komus zdrowie, zycie.
Dlatego tutaj potrzeba naprawde rozsądnego działania, ale wazne jest aby takie działania tez podejmować, aby takie formy demoralizacji eliminować. To samo dotyczy wszelkich form środków odurzajacych, narkotycznych - także powinien byc zakaz.

ZDROWE DZIECI = ZDROWE POKOLENIE - oczywiście także pod względem moralnym.

zosia - 01-04-2012, 23:49

Ja tam nie wiem czy trzeba coś tu definiować czy nie. Za komuny pornografii nie było, nawet nie można było Playboya z Ameryki wwieźć do kraju. W kioskach nie było żadnej golizny, żadnych czasopism z roznegliżowanymi kobietami. Jak komuś udało się przemycić długopis z rozbierającą się kobietą czy szklankę, to sensacja na całe towarzystwo, no i cichcem, żeby dzieci nie zobaczyły :) Żadnych masażystek, kobiet do towarzystwa itp.
A teraz o czym tu mówić, jak publicznie na bilbordach golizna, w telewizji golizna i reklama środków na potencję. Kiedyś nikt nic nie definiował - goły tyłek i wont - nie wolno, bo zgorszenie publiczne. Pilnowała tego milicja, a i sami ludzie.
A golaski w rodzinnych albumach funkcjonowały. Nikt nie był przecież na tyle kopnięty, aby robić rewizję po mieszkaniach i czepiać się rodzinnych zdjęć. Czy potrzebny na to przepis? Chyba wystarczy przytomność umysłu.

TOMASZ32 - 02-04-2012, 02:06

Ale tą pornograficzna demoralizacje trzeba jakos ograniczyc, bo to co sie dzieje to raczej niczego dobrego młodemu pokoleniu nie daje, bardzo szkodzi, więc nie mozna tego tak zostawic, ale tez potrzeba zdrowego rozsądku, aby tez z normalnych ludzi przestępców nie robic.
zosia - 02-04-2012, 07:27

Czy człowiek robiący bilbordy z golizną, publikujący pisma z pornografią i inne z golizną leżące na wystawie w kioskach, człowiek robiący filmy przekraczające jakikolwiek umiar w pokazywaniu seksu jest normalny? Wątpię. Do tych obrazów ma dostęp dziecko i młodzież!
Roberto - 02-04-2012, 20:20

TOMASZ32 napisał/a:
ZDROWE DZIECI = ZDROWE POKOLENIE - oczywiście także pod względem moralnym.

Pewnie, ale kto wychowuje dzieci? Dorośli, więc nasze dzieci są odbiciem wychowania przez dorosłych. Świetnie byłoby, gdyby pornografia zniknęła z kiosków, filmów i Internetu, ale młodzi ludzie nie uzależnialiby się od niej, gdyby nie brak bliskiej więzi z rodzicami, którzy zajmują się wieloma rzeczami, ale nie budową bliskości ze swoimi dziećmi. Zamiast więc skupić się na walce ze skutkami błędów dorosłych, lepiej wspierać wartości rodzinne, pedagogizować rodziców jak wychowywać swoje dzieci itd.

zosia - 02-04-2012, 21:35

Roberto napisał/a:
Świetnie byłoby, gdyby pornografia zniknęła z kiosków, filmów i Internetu, ale młodzi ludzie nie uzależnialiby się od niej, gdyby nie brak bliskiej więzi z rodzicami, którzy zajmują się wieloma rzeczami, ale nie budową bliskości ze swoimi dziećmi.

Jest to jeden z podstawowych czynników, ale nie przeważający i nie decydujący.
Jest jeszcze coś takiego, jak kształtowanie obyczajowości przez religię w zderzeniu z kulturą masową, nie liczącą się z tą zastaną obyczajowością zbudowaną na religijności.
Potwierdzają to przypadki uzależnień dorosłych ludzi, żyjących już w związkach małżeńskich. Gdzie tu doszukiwać się winy rodziców?
To, że dziecko nie jest właściwie ukształtowane w procesie wychowawczym w zakresie podstawy miłości - wybaczania - oraz odpowiedzialności, jest autentycznie winą rodziców i wychowawców. Tu się zgadzam. Potem taki klient obarcza winą za wszystko swoje otoczenie, a rodziców przede wszystkim. Nawet jak koniosko ma 40 lat, to winni rodzice, bo on nie ma, bo mu zabronili, bo oni zmarnowali mu talent, a że się byczył i nie chciał w tym zakresie nic sam zrobić - to jakieś insynuacje :)
W naszej polskiej społeczności jest to zderzenie straszliwe!
Nasze społeczeństwo kształtowało swą obyczajowość przede wszystkim na wierze chrześcijańskiej, gdzie skromność, wstydliwość, posłuszeństwo rodzicom i szacunek dla starszych wysysało się z mlekiem matki. Nawet rodzice nie musieli specjalnie tego pilnować, bo takie było całe otoczenie i dziecko czerpało stąd wzorce, a jak strzeliło gafę, to nawet nie rodzice, a obcy natychmiast zwracali uwagę.
Sporo się zmieniło wraz z postępem technicznym oraz likwidacją analfabetyzmu po II wojnie światowej i rozwojem środków komunikacji międzyludzkiej.
W tym momencie w otoczenie dziecka zaczęły się wciskać także inne wzorce obyczajowe, choć w zakresie seksualności "rewolucja" Polskę ominęła. Komunizm chętnie konserwował zastaną obyczajowość seksualną, choćby na zasadzie walki ideologicznej ze "zgnilizną moralną" Zachodu.
Sytuacja diametralnie zmienia się wraz z nastaniem "wolnej Polski" i zrzuceniem gorsetu w postaci ograniczeń w podróżach zagranicznych, długich rozłąk rodzin, w związku z dorabianiem się za granicą, powszechnej dostępności widoków podniecających wyobraźnię seksualną.
I to wszystko nakłada się na tradycyjną obyczajowość religijną, gdzie seks jest tematem tabu, o którym nie rozmawia się z dziećmi. Nawet jeśli odważni nauczyciele coś próbują przekazać na ten temat, to ksiądz i mamusia dzielnie staną w obronie "czystości" tej "niewinnej dzieciny" i pani w szkole jest głupią świntuchą, bo narusza "wartości". I mamy co mamy - zakazane lepiej smakuje i trzeba sobie zobaczyć w Internecie, w playboyu, aby nie wyjść w grupie rówieśniczej na głupią gęś.
I tak to się zaczyna. Potem jakiś stresik, bo pała z testów, albo matka czegoś broni czy nakazuje.... i jest gdzie zwiać - można sobie popatrzyć...

Roberto - 03-04-2012, 19:05

zosia napisał/a:
est to jeden z podstawowych czynników, ale nie przeważający i nie decydujący.

Być może, że akurat jeśli chodzi o pornografię nie jest to czynnik decydujący, ale rzeczy te się łączą. Słusznie więc zwróciłaś uwagę na inne przyczyny, a wśród nich zmieniającą się obyczajowość, i często nie przystające do nich reakcje rodziców czy innych dorosłych. O ile bowiem dawniej "seks" jako temat tabu nie prowadził do tak poważnych konsekwencji - bo otoczenie było również konserwatywne, o tyle teraz, gdy rodzice nie potrafią z dziećmi rozmawiać na tematy tabu, w tym o seksie, płciowości itd., bo nie mają bliskiej więzi z dziećmi, mogą one szukać informacji i czerpać wzorce z innych źródeł, w tym mass mediów, co jak wiemy jest obrazem często wypaczonym.

Sakurai - 12-06-2012, 01:03

zosia napisał/a:
Czy człowiek robiący bilbordy z golizną, publikujący pisma z pornografią i inne z golizną leżące na wystawie w kioskach, człowiek robiący filmy przekraczające jakikolwiek umiar w pokazywaniu seksu jest normalny? Wątpię. Do tych obrazów ma dostęp dziecko i młodzież!


Żyjemy w czasach, gdzie w telewizji można zobaczyć wiele brutalnych spraw. W jednym filmie jeden człowiek zabija drugiego, w innym głowy latają we wszystkie strony razem z litrami sztucznej krwi ku uciesze widzów. Występują też politycy regularnie bluzgający na siebie, rzucający paszkwilami. W serialach ciągłe oszustwa, zdrady itp. nieszczęścia.
Ba nawet przy odrobinie szczęścia można znaleźć w TV sport polegający na tym, że bije się leżącego przeciwnika do nieprzytomności, kopie się jego głowę, próbuje dusić, łamać kończyny-przy owacji miliona ludzi przed telewizorami.
W tym świecie nagle pojawia się Zosia mówiąca, że przecież wątpi w normalność ludzi robiących pornografie i pisma publikujące rozebrane kobiety. To już przemoc powszechnie dostępna w telewizji jest OK, ale filmy z ludźmi uprawiającymi seks, zdjęcia kobiet(które przecież są sławne) rozbierających się dla Playboy'a przedstawiając piękno ludzkiego ciała-to nie normalne? Brutalność jest powszechnie akceptowana to dlaczego seks ma być czymś złym?
Przecież od wieków nagie ciało ludzkie było obiektem pracy masy malarzy i to nawet w czasach inkwizycji... Teraz nawet magazyn kobiece publikują współczesne wersje tych obrazów. Zrobiła to chyba Viva publikując zdjęcia na wzór obrazów znanych malarzy do których pozowały rozebrane aktorki.
-----------------------------------------------------------
A wracając do pomysłodawcy delegalizacji pornografii. Najbardziej mnie ciekawi jak Jurek chce kontrolować strony erotyczne. Powołałby jakiś Naczelny Sąd Moralnościowy w którym prokurator zgłaszałby potrzebę blokowania jakieś strony? Sędziowie mieliby sporo pracy :cwaniak:

Zresztą jak zdefiniować pornografię? Mogę podać całe mnóstwo polskich aktorek, które rozebrały się na potrzeby filmu. Nawet trudniej by znaleźć aktorkę, która tego nie zrobiła. Filmy mają być zwierciadłem ludzkiego życia. Nie może więc zabraknąć scen seksu. Czego chcą fani delegalizacji: wycięcia wszystkich scen z nagimi aktorkami? A może w ogóle zakazanie ich dystrybucji, bo naga pierś to już widok, który sędzia moralności nie zniesie?

Skoro kobiece ciało jest takie grzeszne i niedobre to może zaczniemy naśladować Afganistan:
http://www.wykop.pl/link/...ampaign=HityTop

Naprawdę dziwię się, że taki Salomon miał kilkaset kobiet, a współcześni katolicy są oburzeni, że aktorki porno mają mnóstwo facetów. Pewnie i tak mało, która może się pochwalić wynikiem Salomona...

Rufi - 13-07-2012, 18:10

Przypominam sobie ostatnią rozmowę z Tedem Bundy którego posadzili na krzesło elektryczne za morderstwa na tle seksualnym. Koleś zabił 28 kobiet a wszystko rozpoczęło sie od znanych, lubianych i niewinnych ''świerszczyków'' Dla tych którzy maja chwile załączam dwa linki do ww. wywiadu

http://www.youtube.com/watch?v=Fi0N3insRQk

http://www.youtube.com/watch?v=lOZgPybPRS0

miia - 19-08-2012, 23:20

Z jednej strony pornografia jest be - i niby jest zakaz w pewnym stopniu, ale wszędzie jej pełno w reklamach np. jogurtów czy czy balsamów do ciał, a nawet proszków, a już nie mówiąc o podtekstach erotycznych. Cały świat reklamy - niestety jak i nasza kultura jest przesycona sprzecznościami. Nie jesteśmy w stanie od tego uciec, bo sami ją tworzymy. Choćby na plaży. Czy powinny istnieć jakieś normy co do strojów damskich i męskich? W niektórych krajach istnieją takie, choćby w USA, a w Polsce niby każdy mówi o nieobyczajności a sam ją tworzy na każdym kroku. Co do całkowitego zakazu, to nie wiem czy uda się tak całkowicie wyeliminować. Trzeba by się zastanowić jak zmniejszyć popyt na takie rzeczy. Dodam tylko, że w większości z tego typu rozrywki czy usług korzystają mężczyźni. Niestety, stron z pornografią przybywa i nikt na tym nie panuje.

Dokonałem korekty, aby treść oddawała intencję autora postu i była zrozumiała dla czytających.

Proszę o staranność w pisaniu na forum, bo faktycznie czytanie Twoich wpisów wymaga koncentracji i cierpliwości.
As

zosia - 19-08-2012, 23:27

Miia, czy ty nie widzisz, jakie byki walisz, jeśli się nie poprawisz będę usuwała twoje posty.

TEGO SIĘ NIE DA PRZECZYTAĆ



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group