To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Młodzieżowe Forum Chrześcijańskie

Biblia - rozważania - Prawo Starego testamentu i Nauczenie Jezusa

Patrycjusz - 20-06-2011, 21:21
Temat postu: Prawo Starego testamentu i Nauczenie Jezusa
Witam
Mam pewne wątpliwości. Różnic miedzy prawem starego testamentu gdzie jest napisane
Cytat:
oko za oko,ząb za ząb
Natomiast Jezus mówi w kazaniu na górze
Cytat:
Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić
lecz potem mówi Słyszeliście, że
Cytat:
powiedziano:
Oko za oko, ząb za ząb! A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi!
Wydaję mi się to trochę sprzeczne ze sobą.
Wera1 - 20-06-2011, 21:45

Witaj Patrycjuszu,

Faktycznie, te cytaty wzajemnie się ze sobą wykluczają. Nie tak dawno szeroko dyskutowaliśmy na temat istniejących różnic w opisie samego Boga w ST i NT, jak również istniejących różnic między starym i nowym Przymierzem/Prawem. Proszę uprzejmie, abyś zapoznał się z wątkami pt.
- Obraz Boga (dział: Biblia - rozważania),
- Buddyzm z chrześcijaństwem (dział: Inne wyznania: Judaizm, Islam, Buddyzm, Hinduizm).

Myślę, że o wiele łatwiej będzie nam rozpocząć dyskusję, gdy zapoznasz się szczegółowo z w/w notatkami. Nie są one długie, dlatego można szybko się z nimi zapoznać.

Pozdrawiam
Wera

Maciek - 21-06-2011, 11:47

Witaj Patrycjuszu,

No wiesz, ale w innym miejscu Jezus mówi "Nie przyszedłem znieść Prawa, ale je wypełnić", a gdzieś w księdze Kapłańskiej, jest napisane "Miłuj bliźniego, jak siebie samego".'

Jeżeli ja (czysto hipotetycznie) np. mam żone i 30 lat. Napisze testament, że wszystko przejmie moja żona,
ale np po 5 latach będziemy mieć dzieci i napisze nowy testament dla dzieci i żony jeżeli umre.
Ten stary nie będzie mieć już mocy, ale mimo wszYstko będzie.

Z tym wszystkim nie jest tak samo ale troszeczke troszeczke podobnie. Stary Testamenty/Przymierze - chodzi w nim o prawo (mojżeszowe), głownie dziesięć przykazań, ale także o 600 ileś(nigdy nie pamiętam ile) nakazów i zakazów w Torze zawartej....
Po nim nastąpił Nowy Testament/Przymierze - w nim chodzi o to że Bóg przez śmierć Jezusa zawarł nowe przymierze. W nim aby "zasłużyć na zbawienie" (zwrócić uwagę na cudzysłów!! !) trzeba tylko i wyłącznie wierzyć. Ale trzeba wierzyć prawdziwie(w rozumieniu Biblii) to znaczy mieć wairę która rodzi uczynki, i dzięki której mamy prawdziwą relację z Bogiem. Zgodnie z Nowym Testamentem/Przymierzem Prawo jest dla grzeszników, głównie po to, by dzięki niemu grzesznika upokorzyć (=sprawić by stał się pokorny) i dzięki temu zwrócił się do Pana. Prawo nie ma władzy nad sprawiedliwymi/prawdziwymi chrześcijanami, bo oni są usprawiedliwieni z łaski przez wiarę (prawdziwą). Stary Testament/Przymierze/10 przykazań nie ma nad nimi mocy.

I teraz patrz: wolałbyś mieć pańswo z dobrymi prawami, a złymi ludźmi, czy z nie do końca dobrymi prawami, a dobrymi ludzimi?
W Starym Testamencie chodzi bardziej o materializm. Prawo i zasade
A w Nowym Testamencie chodzi bardziej o duchowość, Miłość i cel

Mam nadziej że trochę Ci to pomogłem i że dobrze to wytłumaczyłem...
Czasami jak się czegoś nie rozumie, to wystarczy czytać i czytać Biblie, i tak jakoś w końcu się zrozumie (ja tak miałem z "brutalnością' Boga w Starym Testamencie)

zosia - 21-06-2011, 13:15

Stary Testament - moim zdaniem - jest historią dydaktyki Bożej w narodzie wybranym.
Bóg stopniowo nauczał ich wiary i miłości.
Abraham dał początek - pokazał pod kierunkiem Boga - na czym polega wiara i posłuszeństwo bez granic.
Dekalog, de facto był wskazaniem jak kochać Boga i bliźniego. Przypadł już Ludowi Bożemu, ukształtowanemu przez wieki, ale bardzo prymitywnemu, gdzie prawo opierało się na wendetcie, a więc zemście rodowej, nakazującej pomstę na wielu pokoleniach za doznane krzywdy, gdzie nawet miłość była objawiana poprzez zazdrość, a więc chęć posiadania.
Prawo odzwierciedlające, a więc wedle zasady "oko za oko, ząb za ząb" jest ogromnym postępem w miłości w stosunku do prawa wendetty, ale nie jest oczywiście końcowym etapem nauczania Bożego.
Bóg temu Ludowi powiedział wbrew pozorom niewiele - Dekalog - czyli 10 słów (więcej nie zmieściłoby się na dwóch małych tablicach kamiennych). Cały komentarz do tych słów, który odczytujemy z Księgi Wyjścia i Prawa Powtórzonego, napisał Mojżesz, który zdawał sobie sprawę do kogo mówi Bóg. Dowodem na to, są różnice między komentarzami w Ks. Wyjścia i Prawa Powtórzonego. Gdyby ten komentarz pochodził od Boga, byłby identyczny, a są jednak różnice w tych tekstach.
Bóg po prostu powiedział Ludowi Bożemu, co ma robić, aby miłować i kwintesencją tego były 2 przykazania miłości zawarte w Ks. kapłańskiej:

Kpł 19:18 bt "Nie będziesz szukał pomsty, nie będziesz żywił urazy do synów twego ludu, ale będziesz miłował bliźniego jak siebie samego. Ja jestem Pan!"

Kpł 19:34 bt "Przybysza, który się osiedlił wśród was, będziecie uważać za obywatela. Będziesz go miłował jak siebie samego, bo i wy byliście przybyszami w ziemi egipskiej. Ja jestem Pan, Bóg wasz!"

Pwt 6:5 bt "Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił."

Jednak ten lud był "twardego karku" i Mojżesz musiał dopasować Prawo do sytuacji, a jego następcy w późniejszych czasach jeszcze pomajstrowali i przy tych przykazaniach miłości, co potem Jezus im wyrzuca.

Odkłamuje to dopiero Jezus Chrystus, który objawia dopiero prawdziwą, Bożą interpretację Prawa, dlatego każde przykazanie komentuje w Ewangeliach, powołując się często: "Powiedziano wam...", albo "Mojżesz dopuścił list rozwodowy, z uwagi na twardość waszych serc..."
W ten sposób Jezus nadaje nowy sens Prawu.
A dlaczego powiedział, że przyszedł to Prawo wypełnić?
Zapowiada tymi słowami swoją męczeńską śmierć, swoją ofiarę za nasze grzechy. Musiał w oczach Ludu być barankiem bez winy, a więc tym, który wypełnił Prawo, ale Prawo w takim rozumieniu, jakiego nauczał.
I nie należy ten tekst do 8 błogosławieństw - jak mylnie podaje Patrycjusz - to jest całkowicie odrębny tekst.
8 błogosławieństw należy porównać z błogosławieństwami w Pwt 28, ogłoszonymi na górze Gerazim - Jezus nadaje im nowy sens.

Przekleństwa ogłoszone na górze Ebal Jezus wziął na siebie umierając też na górze, ale Golgocie, będąc powieszonym na drzewie i pochowanym w dniu śmierci, by wypełnić prawo zawarte w Pwt 21:

22 Jeśli ktoś popełni zbrodnię podlegającą karze śmierci, zostanie stracony i powiesisz go na drzewie - 23 trup nie będzie wisiał na drzewie przez noc, lecz tegoż dnia musisz go pogrzebać. Bo wiszący jest przeklęty* przez Boga. Nie zanieczyścisz swej ziemi, danej ci przez Pana, Boga twego, w posiadanie.

Zrobił to całkowicie dobrowolnie, bo był całkowicie bez winy, aby zdjąć z nas, grzeszników, także przekleństwo Boże związane z grzechem.

Jezus więc objawił prawdziwą miłość i prawdziwy sens Dekalogu, który tym razem już nie odnosi się tylko do wybranego narodu, ale do całej ludzkości.
Mojżeszowe Przymierze obejmowało tylko i wyłącznie Izraelitów, a nie nas.

śledziona - 15-08-2013, 18:06

Tak na marginesie tych wszystkich mądrych i słusznych rozważań... wyobrażacie sobie miny tych ludzi słuchających wtedy Jezusa? Założę się, że były bezcenne. "Słyszeliście, że powiedziano przodkom: [...] A Ja wam powiadam: [...] ". Oni widzieli, że On wszystko zmienia... nie naucza tak jak wszyscy, lecz jak Ktoś, Kto ma władzę...

To wszystko jest genialne i piękne.

zosia - 15-08-2013, 21:24

Dziękuję ci śledziono za twój post - dowodzi on twojej dojrzałości. Daje mi wiarę, że jeszcze istnieją rozsądni młodzi ludzie, którzy prawdziwie kochają Boga.
Anonymous - 05-09-2013, 08:39

Okey ale mam pytanie czy jak w Starym Testamencie byłoby napisane-

w Izraelu król Burger nakazał zabijać za nie opłacanie czynszu w bloku pod Efez i zabijali nie płacących

to znaczy że potem jeśli ktos ma inne zdanie i mowi nie zabijaj znaczy że się sprzeciwił Staremu Testamentowi tak?

Anonymous - 05-09-2013, 08:49

Okey czyli według interpretacjii autora prawo oko za oko jest prawem Boskim? Bo ono przywerówalo z Mezopotami. I Żydzi ustalili takie prawo to oznacza że bylo dobre? Faryzeusze też i ustanowili sobie cielca ze złota. To pewnie herezją jeśli ktos powiedział co innego niż prawo w Starym Testamencie... A prawa w starym testamencie tycza się opisu tego co bylo.

Jeśli wiec napisane by bylo iż był potop w starym testamencie to czemu w nowym ziemia nie byla jeszcze mokra w tym miejscu? :D

rozumiem że jak w Starym Testamencie byłob opis zabójstwa to twierdzenie że to źle jest nie zgodne z nauka ST? To też się zastanawiam czy opis jest równy moralności albo czy prawo ludzkie prawu Boga. Bo jeśli nie komentuje złego prawa głos z Nieba w ST to znaczy że to dobre prawo jest? ;) znaczy Żydzi w ST byli nie omylni. Również to wyjaśnia iż słusznie modlili się do Cielca... Z tym że akurat aż Prorok musiał interweniować...

Pawel185 - 05-09-2013, 13:36

Jak już zauważono ST jest raz, że pisany przed Chrystusem, a dwa w ST chodzi o materializm. Jezus kilkakrotnie ukazywał wyższość prawa NT nad ST, m.in. gdy faryzeusze przyszli z cudzołożnicą i powiedzieli Jezusowi "W prawie mojżeszowym nakazano takie kamienować" na co odrzekł Jezus "Który, jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem". Czasy ST a NT to kilka tysięcy lat, dlatego w ST jest wszystko inaczej napisane by ówczesny ciemny lud to zrozumiał.
Anonymous - 05-09-2013, 14:42

Podoba mi się ostatnie zdanie :D
ASchwarz1889 - 08-10-2013, 11:15

śledziona napisał/a:
Tak na marginesie tych wszystkich mądrych i słusznych rozważań... wyobrażacie sobie miny tych ludzi słuchających wtedy Jezusa? Założę się, że były bezcenne. "Słyszeliście, że powiedziano przodkom: [...] A Ja wam powiadam: [...] ". Oni widzieli, że On wszystko zmienia... nie naucza tak jak wszyscy, lecz jak Ktoś, Kto ma władzę...

To wszystko jest genialne i piękne.


I to jest dowód na to, iż Chrystus był zaprawdę rewolucjonistą swoich czasów.

Koala - 08-10-2013, 17:23

ASchwarz1889 napisał/a:
Cytat:
I to jest dowód na to, iż Chrystus był zaprawdę rewolucjonistą swoich czasów.

Można na to spojrzeć i z innej strony, a to z takiej, że ludzie już w tamtych czasach odeszli tak daleko od Bożych standartów, że przypomnienie im o tych standartach i sposobach na bogobojne życie wyglądało jak rewolucja... ;-) Co w takim razie z teraźniejszością? Pozostawmy to i pomińmy milczeniem...
Niektórzy poprzednicy w tym wątku piszą o Starym Testamencie jak o niemal bezużytecznej księdze z baśniami, starej, zużytej i "przeżytej" - bez wpływu i perspektywy na teraźniejszość. Mam na ten temat całkowicie odmienne zdanie, a taką postawę poprzedników przypisuję brakowi zrozumienia ST i niedojrzałości chrześcijańskiej. Oczywiście mogę się mylić...
Cóż, każdy z nas widzi świat i otaczającą nas rzeczywistość inaczej... ;-)
Pozdrówko

śledziona - 08-10-2013, 22:00

Koala napisał/a:
Można na to spojrzeć i z innej strony, a to z takiej, że ludzie już w tamtych czasach odeszli tak daleko od Bożych standartów, że przypomnienie im o tych standartach i sposobach na bogobojne życie wyglądało jak rewolucja... ;-)

Ale Jezus nie przypomniał im tych zasad, tylko je zmienił, "ulepszył", poszerzył, czy jak to tam inaczej ująć. "Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb! A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi!" (Mt 5, 38-39)

Koala - 08-10-2013, 22:34

A co tak naprawdę zmienił? Pamiętasz Jego stwierdzenie o niezmienności Pisma, nawet o jedną literę? Więc sam mówi o stałości Pisma, zaostrza, czy uświadamia?
Poza tym dwa prawa oko za oko jako "państwowe" prawo karne i prawo Boskie, pełne miłosierdzia dla ludzi którzy są Jego. Dwa różne prawa.
Zwróć uwagę na Kaina, on nie jest zabity za morderstwo popełnione na własnym bracie, jest ukarany, ale idzie wolno, ba, ma nawet ZAGWARANTOWANE, że nikt go za to nie może tknąć...
Daje do myślenia, prawda?
Pozdrówko

zosia - 09-10-2013, 01:39

Rozważając prawo Mojżesza, należy sobie najpierw uświadomić kim był Mojżesz. Otóż nie był tylko przywódcą religijnym, ale także przywódcą wojskowym i narodowym, a więc był gwarantem wykonania Prawa Bożego, które to było warunkiem opieki Boga nad narodem wybranym.
Mojżesz dostał tablice z Dekalogiem bez żadnych sankcji. Realizacja Dekalogu miała tylko jedną sankcję - zerwanie Przymierza z Bogiem, a w konsekwencji zagłada narodowa na pustyni z powodu opuszczenia ich przez Boga. Niepowodzenia w wojnach, brak pożywienia, brak ratunku w przeciwnościach, jak plagi węży czy innych, niechybnie by do tego ten naród doprowadziła.
Mojżesz - strateg pierwszej wody, doskonale zdawał sobie z tego sprawę i dlatego wprowadził sankcję za każde przekroczenie przykazania - śmierć! W grę wchodziło wyeliminowanie osoby grzesznej ze społeczności, aby to nie rzutowało na cały naród, jako nieposłuszeństwo całego narodu. Utrzymanie Przymierza z Bogiem było dla nich sprawą życia i śmierci. Pozostałe prawa z Księgi Kapłańskiej, to przepisy prawa zwyczajowego, stąd te różnice i niekonsekwencje z Dekalogiem, np. w przypadku listu rozwodowego.
Zanim potępicie Mojżesza za zasadę "Oko za oko", pamiętajcie, że jest to wielkie zwycięstwo miłości do człowieka w porównaniu do wendetty, która do tej pory funkcjonowała w narodzie izraelskim. Prawo MOJŻESZA ZABRANIA zemsty rodowej i jakiejkolwiek innej!
Jasne, że w zderzeniu z miłością Jezusa, to jest paproch, wręcz okrucieństwo, ale człowiek niezwykle powoli dojrzewał do miłości, zresztą i obecnie wiele mu brakuje, a Bóg cierpliwie i miłościwie czeka...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group