To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
M?odzie?owe Forum Chrze?cija?skie

Ma?a poradnia - Dziewczyna a seminarium

Avenavo - 20-05-2011, 21:04
Temat postu: Dziewczyna a seminarium
Hej.
No wi?c jestem kandydatem do seminarium. Ju? od bardzo dawna zdecydowa?em tam i??. Niedawno jednak spotka?em pewn? dziewczyn?. Zaprzyja?nili?my si?, po jakim? czasie uogólniaj?c powiedzia?a, ze si? we mnie zakocha?a. Nie powiem, ?e ona mi si? nie podoba.
Jest starsza o 32 lata, ja mam 15 lat, w?a?nie ko?cz? gimnazjum. Postanowi?em, ?e przez te 3 lata w liceum b?d? uwa?a? na dziewczyny. Okaza?o si?, ?e znalaz?em j? wcze?niej ni? w ogóle zacz??em uwa?a?. Ci?gle mam jakie? w?tpliwo?ci. Co? pcha mnie w stron? krzy?a, ale te? nie pozwala mi tak po prostu jej opu?ci?. Ju? wcze?niej spróbowa?em, ale kilka godzin pó?niej to moje mi?kkie serce znowu zamkn??o oczy i dalej jest jak by?o. Aktualnie wygl?da to tak, ?e ona jest szcz??liwa, cieszy si? i wszystko, a ja z kamienn? twarz? my?l?: Co mam zrobi?? Co wybra?? My?l?, ?e powinienem zosta? kap?anem.

Roberto - 20-05-2011, 21:14

Avenavo napisał/a:
Jest starsza o 32 lata, ja mam 15 lat, w?a?nie ko?cz? gimnazjum.



Czy dobrze zrozumia?em, ?e jest starsza o 32 lata?

Wilk - 20-05-2011, 21:27

Avenavo napisał/a:
Jest starsza o 32 lata, ja mam 15 lat, w?a?nie ko?cz? gimnazjum.



Jesli to co napisa?e? nie jest jakim? przej?zyczeniem lub ?artem, sprawa jest skierowana bardziej do prokuratora, ni? do nas ;]

Wera1 - 20-05-2011, 21:50

Mnie te? zelektryzowa?a ta wiadomo??, ale s?dz? ?e autor mia? na my?li, ?e ta kobieta ma 32 lata.

W ka?dym razie bez wzgl?du na to, czy ma ona 32 lata, czy jest starsza o 32 lata. Na pewno trudno nazwa?, j? dziewczyn?, w takiej definicji, jak? rozumie si? z punktu widzenia 15-sto letniego ch?opaka. To po prostu ju? w pe?ni ukszta?towana kobieta. I zastanawiam si?, czego ona mo?e chcie? od 15-sto letniego, niepe?noletniego ch?opaka. Dlaczego poszukuje ona "ch?opca", a nie dojrza?ego m??czyzny?! Mnie troch? pora?a wiadomo??, ?e ta 32-letnia kobieta lub o te 32 lata starsza, mog?aby si? zakocha? w tak m?odym ch?opcu.
Mo?e zaczynam ju? mówi?, jak "stara ciotka", ale zwi?zek 15-sto letniej, niepe?noletniej osoby, z osob? o wiele starsz?, podlega prawu karnemu.

Czy zatem jestem przeciwna zwi?zkom o du?ej ró?nicy lat, absolutnie nie! Pod warunkiem, ?e obydwoje s? ju? pe?noletni.

Hmmm.... ale mo?e gadam ju? jak "stara ciotka". Wybaczcie!

Odno?nie samego kap?a?stwa. Widzisz, to bardzo powa?na decyzja. Decyzja, która nie tylko zawa?y na twoim ?yciu, ale te? ?yciu innych ludzi. Wszak ksi?dz, jest osob?, która bezpo?rednio komunikuje si? z innymi lud?mi i prezentuje/przedstawia Jezusa. Ksi?dz to osoba, której ludzie ufaj?, która nie jednokrotnie musi wspiera? innych, czasem nie otrzymuj?c w zamian za swój wysi?ek, kompletnie nic. To równie? osoba, która nie mo?e si? przyzwyczaja? do ?adnego miejsca. W dowolnym momencie musi by? przygotowana na przeprowadzk?, bez szemrania. Droga kap?a?stwa, to droga pos?usze?stwa, w du?ej mierze samotna, odarta ze wsparcia, ale jednak?e niezmiernie odpowiedzialna i wa?na, ale te? niestety nie pozbawiona wad.

Czy jeste? na to gotowy? Czy Jezus faktycznie jest w centrum twojej uwagi? Czy jeste? w stanie po?wieci? swoje ?ycie dla Jezusa, bo przecie? tu o Niego, chodzi.
Czy jest to faktycznie powo?anie? Czy tylko same ch?ci? Trudno mi to oceni?. Mo?e warto porozmawia? z jakim? ksi?dzem?

Avenavo - 20-05-2011, 22:16

Uh, przez przypadek napisa?em t? trójk? ^^ Ona ma 17 lat. By?em ju? na lu?nej rozmowie u mojego wikariusza. Rozmawiali?my o seminarium. Ogólnie z ksi??mi i klerykami mam bardzo dobry kontakt, chyba wszyscy znajomi z tego towarzystwa mnie lubi?. :P
Umówi?em si? te? z proboszczem. Mia?em i?? do niego zaraz po Wielkanocy, jednak chyba o tym zapomnia?, a g?upio mi si? do niego tak wprasza?, ma du?o pracy.

______________________________________________________________
Przepraszam, ?e nie potrafi? dobra? odpowiedniego dzia?u dla tematu.

zosia - 20-05-2011, 22:29

Niedawno nasz ksi?dz, który za?o?y? nasz? wspólnot? obchodzi? jubileusz kap?a?stwa - 50-lecie!
I w lu?nej rozmowie z nami zesz?o na ten w?a?nie temat. Ksi?dz ten powiedzia?, ?e kandydat na kap?ana, je?li si? nie zakocha przed seminarium, to b?dzie kiepskim ksi?dzem. :wink: I sam powiedzia?, ?e by? zakochany zanim poszed? do seminarium.
To jest próba Avenavo, któr? trzeba przej??. ?ycie poka?e czy masz prawdziwe powo?anie, czy tylko marzysz o powo?aniu.

Avenavo - 20-05-2011, 22:31

Moja rado?? jest po prostu nie do opisania! :D
Tylko teraz pojawia si? pytanie: Powinienem ten zwi?zek zepsu?? Poczeka? a? sam si? zepsuje? :P

zosia - 20-05-2011, 22:36

Bóg sam ci? poprowadzi, tylko Mu ufaj. Nie rób nic na si??. Obserwuj siebie i pytaj Boga w modlitwie co Ci przeznaczy?. Obserwuj przede wszystkim czy jest to prawdziwe uczucie, czy tylko m?odzie?cze oszo?omienie, bo w tym wieku, zadurzenie to normalka.
Avenavo - 20-05-2011, 22:39

Dzi?kuj? za rady. Ale b?d? wdzi?czny za to, je?li kto? jeszcze si? wypowie na ten temat.
Wera1 - 20-05-2011, 23:00

Uffff! To mi ul?y?o, po twoich wyja?nieniach :lol:

Nie widz?, nic z?ego w tym, ?e si? zakocha?e?. Prawd? mówi?c, nie wyobra?am sobie kap?ana, który by nie do?wiadczy? takiego uczucia. Jakby w pó?niejszej pos?udze, móg? doradza? ludziom zakochanym, nie wiedz?c czym jest taka mi?o???
Takie do?wiadczenia, na pewno bardzo ci si? przydadz? w pó?niejszej czasie.
Podobnie jak Zosia, uwa?am ?e swoje uczucia musisz podda? pod rozwag?. Je?eli, twoje powo?anie nie jest prawdziwe, wówczas odrzucaj?c mi?o?? do kobiety, odrzucisz to, co Bóg dla Ciebie przeznaczy?. Z drugiej strony, je?eli powo?anie jest prawdziwe, tak? mi?ostk? nale?y potraktowa?, jako prób? przeciwstawiania si? pokusie.

Musisz sp?dzi? troch? czasu na modlitwie, a Bóg wska?e ci w?a?ciw? drog?. Bez obawy, odpowied? nadejdzie!

Avenavo - 20-05-2011, 23:04

Prób? przeciwstawiania si? pokusie? Czyli, ?e mam z ni? by?, czy ju? rozpocz?? ?ycie w celibacie? Nie zrozumia?em tego dok?adnie.

My?l?, ?e ona si? we mnie zakocha?a bardziej ni? ja, poniewa? ja od dawna jestem zakochany po uszy w Chrystusie mimo, ?e czuj? to tylko raz na jaki? czas.

19misiek86 - 21-05-2011, 00:15

Ja te? jestem zakochany po uszy w Jezusie i mam wspania?? ?on? która kocha Jezusa. Razem z Bogiem idziemy przez ?ycie. Raz jest lepiej raz gorzej, ale zawsze razem. Nie wyobra?am sobie innego ?ycia, samemu( pisze to z punktu widzenia faceta :yes: ).
martabunia - 21-05-2011, 08:45

Jak dla mnie to prowokacja. Autor sie nie wysilil.
martabunia - 21-05-2011, 08:52

To sie popisalam sama przed sob?. Wybacz. To nauczy czytac mnie ze ?rozumieniem. :?ciska: mysle ze czas poka?e. Skup sie n modlitwie teraz i pro? o rozeznanie powolania . :?ciska:
Roberto - 21-05-2011, 09:35

Avenavo napisał/a:
Ona ma 17 lat.

:)
Tak naprawd? nie jestem w stanie Ci doradzi?, bo nie my?la?em, ?eby i?? do seminarium, cho? by?em zakochany. To, co mog? zasugerowa? to przede wszystkim - brak po?piechu. Przed Tob? szko?a ?rednia. A zakochanie, jak ka?de uczucie pr?dzej czy pó?niej przemija. Kiedy to si? stanie, b?dziesz móg? bardziej realistycznie podejmowa? decyzje, tym bardziej, ?e zdob?dziesz nowe do?wiadczenia. My?l? wi?c (mimo, i? rozumiem, ?e w tym momencie nie jest to takie jasne), nie musisz TERAZ wybiera? mi?dzy semianarium a dziewczyn?. Po prostu rób to, co Ci serce podpowiada.
Powodzenia!



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group