To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Młodzieżowe Forum Chrześcijańskie

Mała poradnia - Szczera Spowiedź

zosia - 06-01-2009, 15:57

Cieszę się mario, że dostałaś tak piękny impuls. Oby więcej osób to zrozumiało i otrzymało taką wspaniałą szansę.
Spowiedź jest bardzo trudna po tylu latach, ale to nie znaczy, że nie do zrealizowania.
Najlepiej wziąć książeczkę do nabożeństwa (modlitewnik), gdzie są gotowe przykłady rachunku sumienia - bo to pierwsza czynność sakramentu Pokuty. Znajdziesz tam właściwe pouczenia, ale najcenniejsze jest własne rozważanie albo wedle Dekalogu, albo wedle przykazań miłości.
W modlitewniku znajdziesz "Krótki Katechizm", gdzie jest dziesięcioro przykazań. Najpierw jw przeczytaj i zastanów się, co one oznaczają dla człowieka, jakie wymogi stawia Bóg nam - ludziom.
Dobrze jest zapoznać się z niektórymi specjalistycznymi stronkami internetowymi. Są bardzo pomocne w objaśnieniu wymogów Dekalogu, co ułatwi ci zidentyfikowanie swoich grzechów.
Drugą sprawą jest szczery żal za grzechy, musisz wzbudzić w sobie odrazę do nich i postanowić więcej ich nie popełniać. Także spróbować naprawić swoje błędy, przynajmniej te, które są możliwe.
Spowiednikowi koniecznie powiedz ile lat pozostawałaś poza Kościołem - na pewno posłuży ci radą i pomocą. Zada pytania ułatwiające rozpoznanie winy, poda naukę, która pozwoli ci wytrwać w świętości.

maria - 06-01-2009, 19:32

dziękuję bardzo

znalazłam jeszcze takie strony http://www.blachownia.opo....php?page_id=19
http://www.odnowa.waw.pl/czytelnia/rachunki/rach1/
http://www.spowiedz.pl/rach5.htm

wklejam bo może jeszcze komuś się przydadzą.... mi pomogły :yes:

zosia - 06-01-2009, 19:43

Dzięki mario - ten pierwszy, a zwłaszcza ostatni rachunek sumienia, jest bardzo dobry. Podobne rachunki zamieszczane są w każdym modlitewniku i jest bardzo powszechny.
Drugi link, to specyficzny rachunek sumienia - dotyczy członków Ruchu Odnowy i jest bardziej wysublimowany, dlatego nie radzę ci go stosować, gdyż nie jesteś aż tak zaawansowana w wierze.

maria - 06-01-2009, 20:24

Zosiu.... ja nawet nie wiem co to takiego ten Ruch Odnowy :(
zosia - 06-01-2009, 20:35

Powolutku mario. To pierwsze kroki na nowej drodze. Jest tu wielu członków tego ruchu i z pewnością opowiedzą coś o sobie.
parsylioo - 19-01-2009, 16:11

Ciekawy artykuł ze strony "Wirtualna Polska".
Mowa w nim o grzechach, z których nie może rozgrzeszyć kapłan i biskup tylko Stolica Apostolska. Takimi sprawami zajmuję się specjalny organ Watykanu "Penitencjaria Apostolska".

Fragmenty:

Cytat:
"Do przewinień o największym kalibrze, którymi zajmuje się trybunał, należą: próby zamachu na papieża; złamanie przez księdza tajemnicy spowiedzi poprzez wyjawianie charakteru grzechu oraz osoby, która się do niego przyznała; a także odbycie przez księdza stosunku seksualnego, a następnie oferowanie rozgrzeszenia za ten sam czyn.

Kościół do najcięższych grzechów zalicza także jakiekolwiek uczestnictwo w aborcji, zwłaszcza, gdy w jej dokonaniu partycypują osoby, które potem ubiegają się o święcenia kapłańskie lub diakońskie. W takich wypadkach, święcenia są niemożliwe, do czasu udzielenia rozgrzeszenia przez samego papieża.

Tylko Ojciec Święty jest upoważniony również do udzielania rozgrzeszenia za akt profanacji Komunii Świętej. Podczas konferencji zauważono, że notuje się stały wzrost incydentów tego typu, a służą one często manifestacji prawa do swobody myśli oraz wolności wyznawanej religii. Do jednego z takich wypadków doszło w lipcu 2008 r., w jednym z amerykańskich środowisk akademickich, gdzie dokonano zniszczenia Eucharystii, a potem wyrzucono ją do kosza.

Wszystkie wymienione grzechy skutkują ekskomuniką. Dopiero rozgrzeszenie dokonane przez papieża może spowodować jej zniesienie."


źródło

zosia - 20-01-2009, 11:47

No dobrze, a co z tymi, których nie stać na podróż do Rzymu?
W przypadku aborcji ekskomuniką są objęte osoby uczestniczące, a osoba dokonująca aborcji?
Nie wiem czy papież byłby w stanie wyspowiadać aż tyle osób.
Polki i Polacy musieliby być szczególnie "nadziani" - aborcja za granicą, podróż do Rzymu po rozgrzeszenie...

parsylioo - 20-01-2009, 14:49

O tym samym pomyślałem.
Czy nie najważniejszy jest żal? Powrót do Boga? Prośba o miłosierdzie? Zadośćuczynienie bliźniemu?
Mogę zrozumieć, że kapłan nie może rozgrzeszyć z ekskomuniki (chociaż w niektórych wypadkach może), ale że biskup? Przecież najwyższym stopniem święceń w Kościele jest episkopat, papież jest biskupem tylko, że stoi jako główny zwierzchnik w Kościele Katolickim. Kwesta tytułów?

zosia - 20-01-2009, 15:12

:D W tym szaleństwie jest metoda. W przypadku osób konsekrowanych nie jest to taki znowu szaleńczy pomysł, bo w hierarchii krajowej są różne układy i układziki, w związku z tym niektóre historie księży uszłyby płazem. Zresztą księża zazwyczaj mają okazję jechać do Rzymu, choćby z pielgrzymką.
Gorzej z osobami świeckimi.
Prawo niewykonalne, to martwe prawo. Lepiej żeby go nie było, jak ma być łamane.
No bo powiedzmy jakaś szara pielęgniarka ze strachu o zatrudnienie, uczestniczyła w takim zabiegu na polecenie lekarza. Zarabia na sól do zupy i teraz niech się wybierze do Rzymu.
W naszej historii był przypadek, kiedy to król Polski Bolesław Śmiały zabił biskupa Stanisława Szczepanowskiego i musiał w worze pokutnym odbyć pieszo podróż do Rzymu, aby pozbyć się ekskomuniki, czyli klątwy papieskiej.
Jak to się ma do Gal 3, gdzie czytamy:
12 Prawo nie opiera się na wierze, lecz (mówi): Kto wypełnia przepisy, dzięki nim żyć będzie.
13 Z tego przekleństwa Prawa Chrystus nas wykupił - stawszy się za nas przekleństwem, bo napisane jest: Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie -


No, ale to już problem na dyskusję w dziale Pojęcia biblijne - "Co jest błogosławieństwem, a co przekleństwem?" - http://forumchrzescijansk...p?p=56458#56458

parsylioo - 20-01-2009, 15:55

zosia napisał/a:
W przypadku osób konsekrowanych nie jest to taki znowu szaleńczy pomysł ...

Co racja to racja. Poza tym księża w Polsce nie cierpią z braku pieniędzy. Poza tym w sumie raz na jakiś czas powinni odwiedzić kapłana, tego najwyższego kapłana na Ziemi i sobie pogadać o trudach i bolączkach. (to nie ironia! Uważam, że życia kapłańskie jest trudne!)

No przykład z królem Bolesławem jest raczej nie trafiony bo to inne czasy, wtedy się przecież nawet odpusty kupowało, ale istotnie: Ta Penitencjaria w Watykanie to jakieś nieporozumienie. Można by przecież utworzyć takie Penitencjarie w każdym kraju, albo nawet w każdej metropolii. Poza tym skoro ten organ, jak pisało w artykule, jest rodzajem sądu to... Sąd nad człowiekiem i co ? "Nie rozgrzeszamy !" i co dalej? Will I go in hell ?

zosia - 20-01-2009, 16:00

No jest zagwozdka i nie byle jaka. Przecież w krajach katolickich są nuncjusze papiescy i przy nich mógłby być taki urząd. Ale nie bądźmy mądrzejsi od papieża. :D
Musi coś być na rzeczy, skoro taka surowa decyzja zapadła. Zatrzymałam się tylko nad wykonalnością takiej decyzji.
Druga sprawa, to rozdźwięk teologiczny, którego sama sobie nie umiem wyjaśnić, podobnie jak ty pars.
I trzecia sprawa - widoczny wyraźnie kurs na wzmocnienie władzy papieskiej kosztem władzy biskupiej, a więc terytorialnej.

parsylioo - 20-01-2009, 16:19

No tak, myślę, że jeśliby mi jakiś kapłan przedstawił teologiczny czy praktyczny, czy jakikolwiek argument za tym, że tak a nie inaczej wygląda sprawa zdejmowania ekskomuniki to pewno uznałbym to za słuszne, ponieważ niemożliwe jest to aby papież wraz z całym zastępem duchownych zajmujących się tą dziedziną teologii popełnił jakiś kuriozalny błąd. Mechanizm działania Watykanu jest zbyt skomplikowany i rozbudowany, aby strzelać takie gafy.
Co do duchownych to sprawa wygląda jeszcze inaczej. Kapłan oprócz ekskomuniki zaciąga na siebie suspensę. Można zostać zasuspendowanym i nieekskomunikowanym, ale na odwrót chyba się nie da. A to już poważna sprawa.

GalAnonim - 24-03-2009, 17:09

Chciałbym tutaj napisac o swoim problemie ..:(
Jestem człowiekiem młodym mam 16 lat . niejakie pół roku temu zaczołem sie masturbowac... :( to jest straszne wiem ze to jest grzech i wiem ze tego nie moge robic bo to ma wpływ na moja psychike ...:( i teraz po poł roku sa cokresy kiedy tego nie popełniam ale przychodzi moment kiedy cos mnie tak strasznie kusi ze niepotrafie sie oprzec :( nie wiem jak sobie z tym poradzic ... :( spowiadam sie z tego reguralnie bo jestem bardzo wierzacym chrzescijaninem i co dzien sie modle o pomoc ... :( nie wiem jak sobie poradzic i błagam o pomoc ... .:(

Lanikan - 24-03-2009, 18:19

Jeżeli wiara pozwala przezwyciężać każdą przeszkodę, a Ty jesteś bardzo wierzący i nie potrafisz sobie z tym poradzić, to coś tu jest nie tak... I nie podważam teraz Twojej wiary, tylko to, jak się rozumie słowo "wiara".
zosia - 24-03-2009, 18:27

No tu na wielką filozofię raczej nie miejsce. Chłopak ma problem i się dołuje.
Ja powiem tak, jeśli nie możesz wszystko, to zrób trochę - ograniczaj na miarę swych sił.
Sam wyznaczaj sobie "normy", których będziesz przestrzegał i staraj się poza nie nie wykraczać do jakiegoś czasu, aż poczujesz się na tyle silny, aby normę zmniejszyć i tak stopniowo, aż dojdziesz do celu.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group