To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Młodzieżowe Forum Chrześcijańskie

Muzyka, książka, film... - Dobra książka - polecam!

Kali - 13-01-2006, 13:33
Temat postu: Dobra książka - polecam!
Książka której nie można tak po prostu odłożyć! przygotujcie sobie trzy dni a przezyjecie przygode po której długo nie wrócicie do rzeczywistości...
Cmentarz Zapomnianych Książek to tajemnicze miejsce w średniwiecznej czesci Barcelony. Zgodnie z rodzinna tradycja antykwariuszy 12-letni Daniel Sempere udaje sie na Cmentarz by ocalić od zapomnienia jedną z ksiazek. Zafascynowany swoja zdobycza postanawia odnalezc inne ksiazki tego samego autora, niejakiego Juliana Caraxa...
I tak Daniel zostaje wciagniety w intrygę która staje sie najwieksza przygoda jego zycia.
Jest to ksiazka o miłosci, dojrzewaniu, zdradzie i ludzkiej nienawisci. Na wskroś romantyczna i niezwykle mroczna pełna zwrotów akcji i tak pokreconych watkow że kończac jeden rozdzial zdumieni musimy przeczytać nastepny. Ale spokojnie wszystko jest logiczne a zadna postac nie jest przypadkowa.
Nie napisze nic wiecej bo pragne zachecic do lektury wszystkich bez wyjatku. Powiem szczerze ze dopiero teraz wiem co to znaczy "zostać wciagnietym bez reszty" i to przez ksiazke!
Tych którzy przeczytali zachecam goraca do dyskusji :yes:
APEL DO WSZYSTKICH KTORZY ZNAJA INNE KSIAZKI TEGO AUTORA ( TYLKO BLAGAM W POLSKIM TLUMACZENIU)PODZIELCIE SIE TYTULAMI!
Goraco pozdrawiam!

bog - 02-02-2006, 23:29
Temat postu: Oścień śmierci-Paul L. Maier
Znacie? Jeśli tak to super 8) Jeśli nie to i tak na pewno na nią kiedyś traficie :-D Ale co o niej sądzicie? Tego nie wiem :lol:
bog - 02-02-2006, 23:32
Temat postu: Szata-LIoyd C. Douglas
Czytaliście? I co sądzicie? Czy warto czytać takie książki? Czy raczej wolicie inne?
Za dużo pytań
:lol:

funinka - 03-02-2006, 14:13

Mam tę książkę w domku, tak mi się podobała ,że aż sobie kupiłam. A czytałam ją już chyba z 4 razy:)Cóż jak dla mnie ta opowieśc jest pięknym dowodem na zasadność obecności Chrystusa między nami. Gdyby Chrystus nie zmartwychwstał daremna by była nasza wiara... i wszystko wokół:) 8)
funinka - 03-02-2006, 14:22

Widziałam tę książkę w księgarnaich, od dłuższego czasu utrzymuje się na szczycie rankingów i ma taką zachęcającą okładkę w stylu sephia:) Myślę,że wkońcu ja kupię...dzięki za zachetę :-D
bog - 03-02-2006, 22:38

Właśnie... gdyby nie zmartwychwstał :) To mną trochę wstrząsnęło. :mlotek:
funinka - 04-02-2006, 13:51

Kiedys naweyt byłam na takich rekolekcjach dla studentów, które prowadził zresztą znany wszystkim o.Knabitt:) i nawet posłużył sie tą książką jako tłem do rozwinięcia tematu i powiem Ci tylko krótko, przez długi czas nakręcał ludzi tak jakby to wszystko była prawda, patrzyłam na reakcje ludzi, jak szeroko otwierali oczy ze zdumienia. Ja znałam FINAŁ tak więc nie bylo we mnie strachu...Myslę,że wiele osob pomyślało potem jak wyglądało by ich zycie bez zmartwychwstania...Ja zresztą też, gdzie byłaby nadzieja i sens na dalsze życie?! :sad:
bog - 04-02-2006, 22:48

Kiedyś nasz wikary wygłosił kazanie oparte właśnie na tej książce. Reakcja była wstrząsająca :lol: I chyba tak miało być :-D
Gedeon - 22-02-2006, 12:56

Są takie książki, które przebrzmiewają bez echa w naszej pamięci. Zaczynamy je czytać... kończymy i powoli spychamy w cień. Inne natomiast zostają w naszej świadomości na długo. Nie dają o sobie zapomnieć. Powracają do nas jak fala i zalewają na nowo emocjami.

Przed kilkoma dniami skończyłem czytać "Cień wiatru". Już teraz wiem, że o tej książce nie zapomnę. Długo będę marzyć o barcelońskich uliczkach, z nadzieją, że moja wyobraźnia będzie w stanie odtworzyć niesamowity klimat, jaki znalazłem na kartach tej ksiązki.

Zapowiadało się zwyczajnie. Trochę naiwnie. Ale jak mogło być inaczej, skoro był to świat widziany oczami dziesięcioletniego chłopca. W miarę jak dorastał, Cmentarzysko Zapomnianych Książek, tajemnicze miejsce, do którego zaprowadził go ojciec, przestawało być z pogranicza jawy i snu. Jego zauroczenie Klarą, niewidomą, dwukrotnie od niego starszą dziewczyną, stawało sie zwykłą chłopięcą miłostką. A Barcelona odsłaniała przed Nim i przede mną swoją mroczną historię.

Gdzieś w okolicy dwusetnej strony natrafiłem na jedno zdanie, po którym wiedziałem juz, że to jest jedna z tych niezapomnianych książek:

"Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie".

Wtedy nie wiedziałem jeszcze, że kryje się w nim esencja wszystkiego, co już przeczytałem i przeczytam na kartach "Cienia wiatru". Ono mnie po prostu urzekło. Ale jego sens zrozumiałem, gdy napotkałem je ponownie przed kilkoma minutami, gdy przewracałam ostatnie strony książki.

Dzięki niemu "Cień wiatru" bedzie do mnie wracał w myślach, wyobrażeniach i snach.

funinka - 24-02-2006, 22:59

Gedeon powiedział/ła:
Cytat:
"Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie".

Ciekawe, co zobaczę tym razem? Juz kupiłam, jutro zabieram się do czytania,zapowiada się ciekawy weekend... :sonko:
graz - 25-02-2006, 11:29
Temat postu: Re: Szata-LIoyd C. Douglas
bog napisał/a:
Czytaliście? I co sądzicie? Czy warto czytać takie książki? Czy raczej wolicie inne?
Za dużo pytań
:lol:
Dzień dobry.Osobiście dla mnie nie był to czas stracony, co jest dobre co zle to mozna szybko wynioskować, ale autor potrafi ściągnąc uwagę skoro jestem w trakcie czytania "Wspaniałej Obsesji" LIoyd C. Douglas.
Angel of Heaven - 31-07-2006, 18:08
Temat postu: "Boże Wychowanie" Anna
Witam

Czy jest może ktoś, kto zetknął się z książkami Anny: "Boże wychowanie", "Świadkowie Bożego Miłosierdzia" czy "Pozwólcie ogarnąć się Miłości"??

Osobiście posiadam wszystkie te książki i dziękuję Bogu, że pozwolił mi je przeczytać, bowiem dzięki nim zmieniłem swoje życie - pogłębiłem wiarę i zrozumiałem dużo rzeczy, które do tej pory były dla mnie dziwne i zagadkowe. Jednocześnie zrozumiałem kim jest Bóg - zrozumiałem, że jest On naszym Ojcem - takim prawdziwym, wyrozumiałym i wychowywującym Ojcem, który zawsze ma dla nasz czas, dla Którego jesteśmy najważniejsi na świecie i który kocha nas tak wielką miłością, że nie jesteśmy w stanie jej nawet zrozumieć a co dopiero pojąć. Ale to co najbardziej zrozumiałem po przeczytaniu tej książki to to, że Bóg nie karze człowieka ani nie potepia, że nie ma "boga kary, potępienia - boga gniewu czy boga który nie rozumie człowieka" (specjalnie napisałem z małej litery) ale że jest Bóg miłości, miłosierdzia i przebaczenia, Bóg troskliwości i radości, Bóg wesoły, potrafiący cieszyć się z najmniejszej choćby iskierki, która żyje w człowieku - że jest Przyjacielem, który nigdy nie opuszcza człowieka ani nie zostawia samemu sobie.

Takie jest moje świadectwo o tej książce. Czy jest może ktoś, kto czytał te książki? Czy mógłby podzielić się swoimi uwagami i spostrzeżeniami?? Bardzo na nie czekam.

Jeśli ktoś chciałby przeczytać tą książkę to mam złe wieści - nie można jej już dostać w księgarniach. Po żmudnych poszukiwaniach w Internecie znalazłem stronę www.objawienia.pl na której są te książki. Wystarczy tylko ściągnąć tą stronę na dysk i wtedy będzie ona dostępna.

Pozdrawiam wszystkich

Angel of Heaven - 31-07-2006, 19:15

Czytałem tą książkę 3 razy całą i kilka razy jakieś małe fragmenty, co może świadczyć tylko o tym, że bardzo mi się podoba. Jest wyjątkowo wciągająca - jak zacząłem czytać to nie można mnie było od niej odciągnąć. Miejscami zaskakująca i intrygująca lecz wyjątkowo ładnie wszystko to napisane.

Zachęcony tą książką siągnołem po "kontynuację" jak mawiali w księgarniach - "wielkiego rybaka". Książka okazała się nie być wcale kontynuacją lecz osobną książką - także wyjątkowo ciekawą i wciągającą - która w bliższy sposób pokazała nam Postać Jezusa i Jego ucznia Piotra. Naprawdę polecam

julia - 27-08-2006, 13:02
Temat postu: Paulo Coelho
Okres wakacji jest dobrym momentem do nadrobienia zaległosći czytelniczych, tymbardziej, że na półce czekało na moją uwagę kilka pozycji autorstwa Paulo Coelho.

W książce "Jedenaście minut" znalazłam takie słowa:
"Grzech pierworodny nie polegał na tym, że Ewa zjadła jabłko, tylko że podzieliła się z Adamem, aby ze swoim odkryciem nie czuć sie samotna". (wyd. Drzewo Babel, strona 187, końcówka trzeciego akapitu).

Napiszcie jak interpretujecie te słowa. A może podyskutujemy o jego pozostałych książkach?

anialucky - 27-08-2006, 13:52

grzech pierworodny polegał na niposłuszeństwie Bogu, wię cnie moge się zgodzić z tym stwierdzenim, autorowi chidziło chyba o to że nie poczuła się najlepiej po zjedzeniu owocu(a nie jabłka) i nie chciała się tak sama czuć źle i dała też Adamowi, ale w Biblii pisze że dopiero jak on zjadł to zobaczyliże są nadzy nie przedtem. chyba że się mylę i chodzi mu o coś innego.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group